O plany na budowę boiska prazy szkole podstawowej w Zarytem dopytywał podczas sesji radny Łukasz Kowalczyk.
- A czy udało się zlokalizować jakieś środki do pozyskania na ten cel? Drepczemy w miejscu już drugi rok, a temat znów jest odkładany - zainteresowała się Ewa Świder.Leszek Świder wyjaśniał, że nie można rozpocząć inwestycji, dopóki nie uda się przebudować linii energetycznej wkopując przechodzące napowietrzne druty pod ziemię. Tu jednak jest dobra wiadomość, bo ekipa ma uwinąć się z pracami do połowy grudnia. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by móc boisko wybudować w przyszłym roku.A na pytanie, czy jest tego pewien, burmistrz odpowiada w swoim stylu: pewne są jedynie śmierć i podatki.
- Jest nabór, dołożono środki do programu Olimpia, ale na zadania już realizowane. Mam nadzieję, że pojawią się środki na Orliki i będziemy mogli złożyć wniosek i wykorzystać te środki - zauważył burmistrz
Łukasz Kowalczyk zauważył, że w Rabce jest mnóstwo młodych piłkarzy, którzy chcą trenować, a nie mają odpowiedniego boiska. Jeśli w Zarytem byłby obiekt ze sztuczną trawą, mieliby trzecie takie miejskie w gminie oprócz stadionu i orlika.
- Dało się nadzieje dzieciom i rodzicom, byliśmy tam na miejscu podczas komisji, wszyscy przychyliliśmy się do tego, by jak najszybciej to boisko powstało - zauważył Marek Ciepliński.
Tymczasem Paweł Rogowiec zwrócił uwagę na jeszcze jedną kwestie. Boisko trawiaste służyć może jedynie do piłki nożnej, tymczasem na nawierzchni "gumowej" można też grać w kosza, siatkówkę czy piłkę ręczną.
- Tak mamy na Słonem, gdzie boisko służy dla kilku dyscyplin. Zrobienie trawiastego zamyka drogę pozostałym sportom. Trzeba się nad tym zastanowić, bo w szkole nie wszyscy muszą grać w piłkę nożna - zauważył.
Radni, póki co, zdecydowali, że do tematu wrócą podczas którejś z komisji, gdy będą mieć też wiedzę na temat kosztów obu technologii.
fi/



