26.09.2025, 12:55 | czytano: 29092

Po wypadku latarni na ul. Krzywej otrzymała od burmistrza kwiaty i kosz słodyczy. Za zęby musiała zapłacić sama

15 maja uliczna latarnia omal nie zabiła pani Krystyny. Zdj. Czytelnik
Minęły cztery miesiące, odkąd latarnia w centrum Nowego Targu spadła na przechodzącą ulicą Krzywą 70-letnią panią Krystynę.
Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach całego kraju. Było południe, 15 maja, gdy mieszkająca nieopodal 70-letnia pani Krystyna wracała z zakupów w Żabce.

Cud, że przeżyłam


Chodziła tędy tysiące razy. Kątem oka zauważyła, że mężczyzna obok idzie chwiejnym krokiem, więc zrobiła dwa kroki w bok, bardziej na środek ulicy. Dziś wie, że te dwa kroki uratowały jej życie.

- Nagle poczułam, że coś mi się zwaliło na głowę. Przewróciłam się, gdy chwyciłam za głowę, ta cała była we krwi. Dobrze, że lekarze z przychodni obok przybiegli szybko i mnie ratowali. Gdybym nie zrobiła tych dwóch kroków w bok, to by mnie zabiło, to przecież ciężkie żelazo. A tak, uderzył mnie klosz, który rozbił się na mnie. Jeszcze miesiąc później wyciągnęłam z głowy kawałek plastiku, bo się nie chciało goić - wspomina kobieta.

W szpitalu na SOR-ze była do wieczora. Lekarze zrobili badania, założyli szwy i opatrunek, potem do domu odwiozła ją córka. Rozległe siniaki na plecach i boku długo nie chciały zejść. Ból dokuczał tak bardzo, że musiała kupować specjalne plastry, bo tabletki niewiele pomagały.

Rehabilitacja? - Nie mam pieniędzy na prywatne wizyty. Na szpitalu trzeba czekać trzy miesiące w kolejce - przekonuje.

Nietrudno dziś zauważyć, szybciej doczekałaby się na przyjęcie w szpitalnym gabinecie, niż odszkodowanie ze strony miasta. Tymczasem ledwie uciułała półtora tysiąca na naprawę pokruszonych zębów. Nie wszystkich, bo na resztę też zabrakło.

- Śni mi się to po nocach, dobrze, że człowiek przeżył. To był cud, ktoś czuwa nade mną - dodaje cicho nowotarżanka.

Były kwiaty, słodycze... a odszkodowanie?


Sprawa wydawała się oczywista - wina jest, latarnia nie powinna spaść, za uszczerbek na zdrowiu i leczenie należy się stosowne odszkodowanie. Blisko miesiąc po wypadku, gdy pani Krystyna doszła do siebie, udała się na spotkanie z burmistrzem. Oprócz niego przywitało ją jeszcze dwóch urzędników i prawnik. Pani Krystyna została przeproszona, otrzymała piękny bukiet kwiatów i kosz upominkowy. I... to wszystko.

Potem było już mniej miło. Bo pani Krystyna przyszła na to spotkanie z córką oraz prawniczką, która zaproponowała zawarcie ugody.

- Chodziło nam o to, by panią ominął proces związany z zgłoszeniem do ubezpieczyciele, zgłoszeniem szkody, wyceną itd. Wiedzieliśmy, że w sprawę zamieszane jest bardzo dużo osób i nie wiadomo, kto za to ostatecznie ponosi odpowiedzialność, a wszyscy umywają ręce. Chciałam klientkę przed tym ustrzec - tłumaczy nowotarska prawniczka proszą co zachowanie anonimowości.

Padła konkretna kwota, jednak zamiast ugody, kilka dni później pełnomocniczka otrzymała standardowe pismo od ubezpieczyciela domagającego się złożenia stosownych dokumentów.

- Mijają trzy miesiące od spotkania, nie ma wydanej żadnej decyzji, ubezpieczyciel napisał ostatnio, że oczekuje jeszcze na dokumenty od strony miasta i tak na dziś sprawa wygląda - rozkłada ręce prawniczka.

Cena wizerunku Miasta


Przekonuje ona, że tak naprawdę jej klientki nie musi obchodzić jakie są relacje miasta z firmą, która zajmuje się obsługa lamp, kto zawinił czy nie dopilnował. Stało się co się stało, wypadek był głośny na całą Polskę i sprawa jest po ludzku - bulwersująca.

- Nikt nie wątpi, że odszkodowanie powinien wypłacić ubezpieczyciel. Jednak mając na względzie sytuację pani Krystyny i już nadszarpnięty całą historią wizerunek miasta - wydawało się, że burmistrz zgodzi się na uproszczenie całej procedury. Miasto po prostu mogło wypłacić zaproponowana kwotę od razu, a w międzyczasie swoje postępowanie poprowadziłby ubezpieczyciel, który w końcu zwróciłby pieniądze już do miejskiej kasy - podkreśla pełnomocniczka.

Gdy pytam o kwotę o jaka się rozchodzi, prawniczka zasłania się tajemnicą, przyznaje jedynie, że nie chodzi o milionowe odszkodowania, a o kilkanaście tysięcy złotych zwrotu kosztów leczenia czy zadośćuczynienia za doznany uszczerbek na zdrowiu.

Sąd? To potrwa lata


Tymczasem swoje postępowanie karne prowadzi w tej sprawie policja. Tu wchodzi w grę artykuł o narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności. Jednak tu ustalenie komu konkretnie postawić zarzut może potrwać całe lata.

Wytoczenie miastu sprawy sądowej o odszkodowanie spowodowałoby jeszcze większe wydłużenie sprawy.

- Myśmy skierowały propozycję zawarcia ugody chcąc nawet negocjować kwotę. Ona została oszacowana rozsądnie. Ale nie wykluczamy, że jeśli to się będzie przeciągać znajdzie swój finał w sądzie - rozkłada ręce pełnomocniczka.

Zmierza to do finału


Burmistrz Grzegorz Watycha przyznaje, że sprawa ciągnie się zbyt długo.

- Sprawdziłem, że 27 września miną trzy miesiące jak złożyła wniosek o zawarcie ugody. My go przekazaliśmy do naszego ubezpieczyciela. Zmierza to do finału, ale nie jest jeszcze zakończone. Nie podpisaliśmy ugody, wiem, że korespondują pomiędzy sobą, na coś jeszcze firma czeka ze strony poszkodowanej i będzie to zmierzało do ugodowego załatwienia sprawy. Jak nie dostaniemy ugody do końca tego tygodnia, to nasz prawnik w poniedziałek siądzie do porozumienia, bo nie można tego przeciągać - podsumowuje burmistrz.

Tymczasem pani Krystyna czeka.
Józef Figura
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
wstrząsnięty obywatel28.09.2025, 17:21
Podziękowania dla Redakcji za pilnowanie sprawy i nagłośnienie :) Trafiłem tu z wykopu więc temat jest już znów na skalę PL. Wstyd dla miasta już zapamiętałem nazwę aby tam się nie zatrzymywać bo strach. A pełnomocnik i prawnik UMiasta powinni się natychmiast spotkać bo raz podają, że to Ubezpieczycielowi brakuje dokumentów z UM a UM mówi że ubepieczyciel nie ma dokumentu od poszkodowanej. Wiec czas wspólnie to ustalić a jak się okaże, że Ubezpieczyciel wprowadzał obie strony w błąd to nagłośnić sprawę i dodatkowo zgłosić sprawę na policje z osobnego paragrafu za utrudnianie wypłaty poprzez próbę oszustwa stron oraz świadome narażenie poszkodowanej na cierpienie i trwały uszczerbek na zdrowi fizycznym i psychicznym no i równie realne straty wizerunkowe miasta które teraz można wyliczyć na dziesiątki mln zł (bo teraz reklamy i imprezy długo nie naprawią tego co stracili). A wypłata przez miasto przed decyzją Ubezpieczyciela jest jak najbardziej właściwe w celu ratunku wizerunku a także jak każdy ASO naprawia bez gotówkowo auto też zakłada za ubezpieczalnie swoje pieniądze i środki. A potem regresem odzyskuje z ubezpieczenia. PS: Proszę podawać do wiadomości nazwę ubezpieczyciela bo to spowoduje brak anonimowości i większą motywacje aby to szybko załatwić w końcu polisa jest opłacana z podatków mieszkańców a RODO nie obowiązuje Firm a tym bardziej Urzędów które w BIP powinny podać wyniki przetargu/wyborze na ubezpieczenia.
nogaty28.09.2025, 16:56
,,Nasz burmistrz,, czym rozsławił N.Targ na całym świecie?Rondem na parkowej,latarniami,braku naklejek na nich (nie dotykać bo grożą w najlepszym przypadku kalectwem),korkami w N.Targu z powodu pitolenia o braku decyzji o budowie obwodnic(w planach od czterech dekad). Mi się wydaje że w N.Targu nie burmistrz rządzi tylko jego świta z ,,układami,,.
Obiektywny28.09.2025, 16:48
Wstyd i żenada dla wlodarzy mista.Gdyby p.Krystyna była poslem czy jakaś ważną persona to sprawa zostałaby załatwiona w trymiga.Porazajace jest to że nikt nie zaopiekował się kobieta na SORze tak jak należy.Czytajac jakie zamieszanie to wywołuje, zapomina się o człowieku, który doznał ogromnej krzywdy.Nawet gdyby ta pani domagała się milionowego odszkodowania to jej prawo i jej krzywda.Nikogo z nas nie było na jej miejscu.Wladza zawodla kolejny raz.
Wstążka27.09.2025, 19:39
Grzegorz Watycha przede wszystkim oblał egzamin z przyzwoitości.
The End27.09.2025, 16:21
Watycha nie ma ani klasy ani pomyślunku. Słoma z butów, arogancja cwaniactwo i prostactwo.
Xxx27.09.2025, 15:46
Na miejscu tej pani ,,, wziasc prawnika (niektórzy pobierają % od wygranej sprawy nie trzeba płacić z góry ) złożyć sprawę do sądu i jechać z nimi do oporu ... Odszkodowanie się należy , kobieta mogła zginąć .
Leśnik ze wsi27.09.2025, 12:38
Wojtaszek powinien wylecieć. Leśnik trzyma się kurczowo ale do czasu.
Ziggy27.09.2025, 10:57
Przecież praktyczniej było dać poszkodowanej równoartość w gotówce zamiast prezentów , kwiatki zwiędną , czekoladki nie da się zjeśc bo brak uzębienia a za pieniążki wszystko się załatwi. Zdrówka dla poszkodowanej życzę .
Xxl27.09.2025, 09:48
@Księżna Pani
To właśnie radni na sesji kazali Watysze tę Panią przeprosić. Inaczej by na to nie wpadł.
D.27.09.2025, 09:31
W Stanach adwokaci zabijaliby się o prowadzenie sprawy tej kobiety i odszkodowanie od miasta byłoby gigantyczne. A tu kwiaty i czekoladki hahha kobieto skarz miasto!
Prawnik27.09.2025, 06:31
W dużej części miasta lampy idą do wymiany,narażone są w fazie projektowania,zaniedbania były ogromne zaczasow burmistrza Watychy,dobrze że kobieta żyje
Sceptyk27.09.2025, 00:19
Haha zęby musiała zrobić sama i dostała kwiaty i słodycze kwiaty na zdrowie i pomyślności a słodycze no cóż miejmy nadzieję że zębów już na nich nie połamie ani nie dostanie próchnicy bo wtedy kolejnym krokiem u watychy i spółki będzie bon do dentysty
Optymista26.09.2025, 22:33
Czy ubezpieczycielem nie jest czasem to zgniłe PZU które zawsze szuka dziury w całym żeby nie wypłacić odszkodowania ???????
Księżna pani26.09.2025, 20:57
O lisach interpelacja była, kto jest w komisji spraw społecznych, żeby żadnemu radnemu do głowy nie przyszło zapytać o losy kobiety ale statutem zająć się to tak, bo to o du.., radnych chodzi i ich ważność w rządzeniu miastem, czego ludzie nie rozumiecie? Przecież ten sam styl, te same cele to pisane przez jednego radnego i przyjaciół. Nickow można mieć wiele
Mieszaniec26.09.2025, 20:53
Watycha!!! co!?... jak można takie coś zrobić!!!! Przynosisz tylko wstyd miastu!!! Kobieta przeżyła to kwiaty i czekoladki bo ma zęby które naprawiła!!! Skończ Waś wstydu oszczedz i nie ośmieszaj się dalej!! Czym dłużej jesteś burmistrzem to coraz więcej wstydu
Osiol26.09.2025, 20:33
Ludzkie i głęboko wyrafinowane, babci z połową protezy cukierki bo się rozpuszczaja(nie wymagają gryzienia)
Gumiś26.09.2025, 17:57
Śmiech na ulicy kobieta prawie straciła życie a Watycha ja kwiatkami i słodyczami z biedronki udobrusil patologia
Bonoz26.09.2025, 17:18
A kto poniesie odpowiedzialność karną za to zdarzenie?

Ponieważ po tej sytuacji wymieniono wiele latarni w mieście co oznacza że nie ma tutaj mowy o nieszczęśliwym wypadku tylko o zaniedbaniu.
Nino26.09.2025, 17:10
Na podstawie jakiego dokumentu burmistrz może wypłacić odszkodowanie? Uchwała rady miasta ? Innej bezpiecznej drogi nie ma
turysta26.09.2025, 17:01
Żenujący i bezduszny jest ten Watycha. Żenujące jest to miasto, w którym nikt nic nie wie. Jak ludzie mogli wybrać po raz trzeci takiego człowieka, który potrafi się zasłaniać jedynie paragrafami i zrzucać wyłącznie winę na innych? Dramat. Współczuję tylko tej poszkodowanej Pani, bo to jest walka z urzędniczymi wiatrakami, albo dosłownie z tępym drwalem.
Kopernik26.09.2025, 16:59
Na Kopernika po wypadku obcięli zardzewiałą latarnię w połowie i tak stoi do dzisiaj. Zapomnieli?
TwójStary26.09.2025, 16:52
Kobieta po miesiącu wyjęła z głowy kawałek plastiku. To idealna wizytówka nowotarskiej mordowni przez naiwnych nazywanej Śpytolem. Wstyd!
S-40026.09.2025, 16:44
Miastu chyba powinno zależeć żeby znów nie ,,zaistnieć'' w ogólnopolskich serwisach informacyjnych
Sdsss26.09.2025, 16:06
Burmistrz - wstyd! Wstydź się Pan, ugodę załatwia się od razu a nie taszczyć ludzi po prawnikach, sądach i największych pijawek - ubezpieczalniach. Było załatwić sprawę szybko, a od ubezpieczyciela ciągnąć powoli. Pokazałeś teraz po prostu że nawet dla zwykłego obywatela o niewielka kwotę wolisz Pan zasłaniać się ubezpieczycielem i prawnikiem. Zwłaszcza że kwota roszczenia była niewielka, kto inny by wyciągnął dużo większą kasę. Odzywasz się Pan teraz, jak się zrobił szum medialny, znowu.
KTT26.09.2025, 15:56
Wstyd i szkoda więcej słów .
yamakay26.09.2025, 15:52
w kazdym sadzie ta Pani wygra bez zadnej ugody jeszcze ma prawo pozwac miasto na gruba kase i dziwie sie ze tego nie zrobila. Prosze Pani prosze zerwac ugode bo jest ona dla Pani nie korzystna każdy adwokat sprawe wezmie za sam procent od kwoty odszkodowania a zycie nie ma ceny a moglo byc roznie Pani podpisuje ugode z kims kto nawet za zeby Pani odda prosze sie zreflektowac i wystapic o milion conajmniej jesli sadzi Pani ze przesadzam to powiem Pani ze nie bo zycia nie wycenia
Zbulwersowany26.09.2025, 15:47
Biedna kobieta, za wybite zęby dostała słodycze, urząd miasta zachował się skandalicznie umywając ręce, nie stać ich żeby pomóc tej pani? A stać ich na swoje diety, nagrody i inne głupoty !? Wstyd,obciach i brak szacunku dla poszkodowanej , a pomyślmy sobie co by było gdyby ta latarnia spadła (oby nie) na jakiegoś nowotarskiego urzędnika? Pewnie zostałby milionerem dzięki odszkodowaniu, a pani Krystyna ? A pani Krystyna została bez zębów ale za to ze słodyczami !!!!
polin26.09.2025, 15:40
Przecież ledwie na wypłaty starcza bez sprzedaży działek bankructwo lub kolejny kredyt
.26.09.2025, 15:32
Watycha to jakiś ewenement... Kompromitowania Nowego Targu ciąg dalszy.
kb26.09.2025, 15:32
Burmistrz rzeczywiście nie zachował się przyzwoicie.Ale władze Miasta z przewodniczącym Rady też się nie zachowali....
spostrzegawczy26.09.2025, 15:03
Jak się zatrudnia takich prawników, to nie ma się co dziwić. Szkoda tej Pani, tak po ludzku szkoda. Ale jak widać burmistrz nie ma empatii za złamany grosz. Ani tym bardziej wstydu.
Baca26.09.2025, 14:57
Watycha ogarnij się chłopie. Ta pani winna wnieść zawiadomienie do prokuratury o niedopełnienie obowiązków przez burmistrza. Dostałaby odszkodowanie na drugi dzień. A tak Watycha robi to co lubi najbardziej - zwleka. /.../
Stasiu Obrochta26.09.2025, 14:25
Smutna sprawa.
Wacek26.09.2025, 14:16
Wqtycha dopóki sam się kompromituje to jeszcze spox. Teraz kompromituje miasto bo sprawa ma.wydźwięk ogólnopolski. Masakra z tym nieudolnym burmistrzem
uowidzyniok26.09.2025, 14:05
Tak ją na nowotarskim SORze ogarnęli, że miesiąc później wyciągnęła z głowy kawałek klosza. Ślicznie...
dzień bata 365dni26.09.2025, 13:45
Z czego Burmistrz miał pokryć koszty za zęby?Przecież koniec roku się zbliża,premie dla radnych itd.Propnuje dać bezradnym zamiast premi,każdemu po kwiatuszku i czekoladce.Wszyscy będą zadowoleni,najbardziej osoba poszkodowana...
zpodhalanskiej26.09.2025, 13:26
Niech sie cieszy ze az tyle dostała
IKS26.09.2025, 13:13
Człowieku a czy Ty wypłatę dostajesz na czas? Kolesiom też wypłacasz na czas. Wstyd, wstyd, wstyd!!!
Dunajcanka26.09.2025, 13:12
Trza mieć jaja burmistrzu a nie przekazować sie na urocystościach wstyd .
Krzywa Baba26.09.2025, 13:09
Burmistrz niech zrobi porządek ze swoimi doradcami. Osoby ktore mu doradzają wpędzają go tylko w coraz większe problemy. Jak się słucha słabych ludzi to tak jest.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl