O przygotowaniach, zakupach, wnioskach i bezpieczeństwie dyskutowali radni na zakończenie poniedziałkowej sesji.
Temat wywołał radny Marcin Królczyk dopytując czy będą jakieś "kroki oddolne w kierunku kształtowania Obrony Cywilnej".Zagadnienie podchwycił przewodniczący Franciszek Plewa tłumacząc, że radni też chcieliby uczestniczyć w wyborze co i za ile miałoby być zakupione w ramach środków na bezpieczeństwo.- Dzieci nam nie wybaczą, że jesteśmy nieprzygotowani, zostajemy z niczym! Inne gminy kupują agregaty, stacje uzdatniania wody, banki energetyczne - zwracał się do wójta przewodniczący rady. - Szkolenia w sąsiednich gminach się odbywały, a my nie wiemy nawet gdzie uciekać. Jesteśmy ślepi i głusi na wypadek kryzysu, który może nastąpić - dodał.
Wójt Stanisław Tkaczyk przekonywał jednak, że gmina ma najbardziej potrzebny sprzęt, a będzie składać kolejne wnioski.
- Mamy pomysł na dwa obiekty i to by było najbardziej potrzebne. Do grudnia mamy czas na złożenie wniosku - zauważył.
Jego zastępca dodaje, że już złożony wniosek dotyczy zakupu koparko-ładowarki, ciągnika, dużej beczki na wodę, motopompy, defibrylatora.
- Pieniądze na ten cel będą też do pozyskania w przyszłym roku. Jeśli chodzi o schrony i miejsca tymczasowego schronienia - mamy możliwość wykupu działek i rozpatrywania możliwości przekształcenia jakiegoś budynku należącego do gminy. Ale to osobny temat. Przygotujemy kompleksowy projekt co można by wykorzystać - tłumaczył Grzegorz Górka.
Przewodniczący Franciszek Plewa zwrócił też uwagę na potrzebę zabezpieczenia w agregaty także istniejących spółek wodociągowych.
fi/



