03.10.2025, 08:01 | czytano: 4106

Komunikacja miejska w Zakopanem przynosi coraz mniejsze straty

Autobus komunikacji miejskiej w Kuźnicach / fot. Marcin Szkodziński
Dodatkowe kontrole biletowe, nowe biletomaty i większa czujność kierowców sprawiły, że miejskie autobusy w Zakopanem osiągnęły rekordowy wynik finansowy. W sierpniu pokrycie kosztów z wpływów biletowych sięgnęło aż 87% na jednej z linii.
Tak dobrego rezultatu jeszcze nie było - podkreślają władze miasta. Tym bardziej, że mieszkańcy Zakopanego korzystają z komunikacji bezpłatnie. Najbardziej rentowna pozostaje linia nr 23 do Kuźnic, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród turystów.
- Mamy dwóch kontrolerów biletów, wcześniej był tylko jeden. Dzięki temu kontroli jest więcej, a pasażerowie, którzy jeżdżą bez biletów, otrzymują opłaty dodatkowe. Widzimy, że ludzie pojawiają się później w urzędzie, żeby je opłacić lub składają reklamacje - tłumaczy Bartłomiej Bryjak, wiceburmistrz Zakopanego.

Kierowcy na straży uczciwości

Ważną rolę w ograniczeniu liczby gapowiczów odgrywają także sami kierowcy.

- Znacznie więcej biletów sprzedają kierowcy autobusów, szczególnie na linii do Kuźnic. Jest kilku rekordzistów, którzy bardzo pilnują, by każdy pasażer miał ważny bilet. Wpuszczają przednimi drzwiami i od razu sprawdzają zakup - mówi wiceburmistrz.

Takie podejście okazało się skuteczne - widać to w finansach spółki TESKO obsługującej komunikację.

Biletomaty mają się szybko zwrócić

Kolejnym krokiem była inwestycja w nowe biletomaty. Jak podkreśla Bryjak, to rozwiązanie rozładowało napięcia w zatłoczonych autobusach.
- Kto jechał w sezonie, ten wie, że wiele osób chciało kupić bilet, ale nie było w stanie dopchać się do jedynego biletomatu. W autobusie, w którym podróżuje ponad sto osób, urządzenie nie obsłuży więcej niż kilku chętnych podczas krótkiego kursu. Nowe biletomaty powinny bardzo szybko się zwrócić - zaznacza Bartłomiej Bryjak.

Komunikacja bliżej samofinansowania

W sierpniu udało się pokryć aż 87% kosztów z wpływów biletowych linii kursującej do Kuźnic. Poprzedni rekord był o 10 punktów procentowych niższy i padł jeszcze w czasach, gdy mieszkańcy Zakopanego płacili za przejazdy.

Władze miasta podkreślają, że konsekwentne działania ograniczające jazdę "na gapę" i poprawiające dostępność biletów pokazują wyraźny efekt. Komunikacja miejska, która dotąd wymagała dużych dopłat, staje się coraz bliższa samowystarczalności.

em/r
Może Cię zainteresować
komentarze
Turysta03.10.2025, 16:37
Porażką jest brak linii miejskiej do Palenicy Białczańskiej czyli do Morskiego Oka- w sezonie jeżdżą tam prywatne busy, które są drogie, zatłoczone i nie wydają biletów. Bardziej się opłaca w kilka osób płacić za parking niż za te śmierdzio busy, co zniechęca ludzi do transportu publicznego, zwiększa zatłoczenie i zanieczyszczenie.
Pinqin03.10.2025, 16:29
Zakopiańczyk, ja widzę że jak się pracuje na budowie to się i kradnie material budowlany, bo jeździ sie takim zielonym jeep-em????
Wiejska baba03.10.2025, 14:30
Za to MZK Nowy Targ zamiast się rozwijać to się zwija i nawet nie łączy już wsi z miastem.

Za to dyrektor ma czas paradować po góralsku tu i tam, ciekawe czy w tych dniach ma urlop czy to w godzinach o
Prazy. Kasa na konto wpada a starać się nie trzeba. Przelew na konto jest i fajrant.
Zakopiańczyk03.10.2025, 13:05
Ja tam widzę że mniej "czyszczą" przystanki ci nielegalni zwłaszcza jeden z waszych kierowców który następnie sprinterem srebrnym czyścił przystanek chwilę przed linią bo ją zna... Itd cały sezon powinno pilnować miasta
pieszy03.10.2025, 09:11
"Mamy dwóch kontrolerów biletów, wcześniej był tylko jeden."

A nie powinno być chociaż 5 w sezonie?
pasażer03.10.2025, 08:36
Dogadajcie się jeszcze z Gminą Kościeliską i przedłużcie istniejącą już linię autobusową.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl