W Zakopanem wciąż istnieją mieszkania komunalne, w których standard zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu. Lokatorzy nadal korzystają ze wspólnych toalet na korytarzach, dzielonych z sąsiadami. Problem wrócił podczas dyskusji o sprzedaży jednego z lokali należących do gminy.
Podczas sesji rady miasta wiceburmistrz Bartłomiej Bryjak nie ukrywał, że warunki panujące w części komunalnych mieszkań są dalekie od współczesnych standardów. Toalety zostały porównane do tych w serialu "Świat według Kiepskich".- Ludzie żyją w urągających warunkach. Jak w słynnym serialu "Świat według Kiepskich". Mają wspólne toalety na zewnątrz lokali - mówił.Przyznał, że przez lata miasto zbyt mało inwestowało w remonty, a skutki tego zaniedbania widać dziś bardzo wyraźnie. - Nie może być tak, żeby ludzie musieli wychodzić poza swoje mieszkanie, żeby skorzystać z toalety i dzielić ją z kilkoma rodzinami - dodał.
Sprzedać czy zachować?
Debata wybuchła przy okazji rozmowy o jednym z mieszkań należących do gminy. Lokal o powierzchni 46 m.kw. wyceniono na 12 tys. zł za metr, choć - jak wskazywał radny Paweł Strączek - na wolnym rynku ceny sięgają nawet 30 tys. zł za metr.
- Mieszkanie ma łazienkę, trzy pokoje i kuchnię. Jest zaniedbane, ale da się je odnowić - argumentował za rezygnacją ze sprzedaży.
Część radnych była przeciwko sprzedaży. - Jestem przeciwny sprzedaży. Poprzedni lokator zmarł, a lokal powinna dostać kolejna osoba z listy. "Kiepscy" jesteście. Przez dwa lata można było kibel naprawić i zrobić go w mieszkaniu - grzmiał radny Wojciech Tatar.
Podobnego zdania była radna Marta Łukaszczyk. - Ponad 70 rodzin czeka na mieszkanie. To mieszkanie powinno wrócić do zasobów gminy i zostać przekazane rodzinie z kolejki - mówiła.
"Lista nigdy się nie skończy"
- Ludzie mieszkają w bardzo, bardzo, bardzo trudnych warunkach. Przychodzą do nas z płaczem. Musimy znaleźć pieniądze, bo zasób jest w bardzo słabym stanie. Lista chętnych na mieszkania nigdy się nie skończy - zaznaczył.
Przypomniał też, że w przeszłości mieszkania sprzedawano "za bezcen". - Przez lata sprzedawane były lokale za % ceny. Kawalerki w centrum kosztowały 40-60 tys. zł. Dziś to się wydaje nie do pomyślenia - mówił.
Trudna decyzje przed radą
Radni są zgodni co do jednego - stan mieszkań komunalnych w Zakopanem wymaga pilnych działań i większych nakładów finansowych. Spór toczy się jednak o to, czy ratować istniejący zasób i przeznaczać go dla rodzin w potrzebie, czy też sprzedawać najbardziej wartościowe lokale, by zasilić budżet gminy.
em/r



