Żywa bacówka, "Karpacki stół", warsztaty botaniczne i sporo aktywności dla turystów - 1. Święto Karpat, które w ubiegły weekend odbyło się w Ludźmierzu, przyciągało miłośników kultur Karpackich. Do Instytutu Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich zjechali przedstawiciele różnych regionów z Polski, Czech, Rumunii, Węgier i Słowacji.
Wydawać by się mogło, że to dopiero pierwsza odsłona wydarzenia. Jednak "Święto Karpat" zostało zapoczątkowane jeszcze przed II wojną światową. Była to okazja do zacieśniania więzi pomiędzy krajami Karpat. Wojna przerwała tę tradycję. - Święto Karpat to nawiązanie do przedwojennego "Świata Gór", które to było organizowane 5 lat przed wojną, pod patronatem prezydenta Mościckiego. Z powodu wojny, a później komunizmu nie było kontynuowane. Było tą przestrzenią, która łączyła kraje Karpat. Te kraje wszystkie się spotykały, przyjeżdżały zespoły. Było to ogromne, kilkudniowe wydarzenie. To konotacja historyczna. Drugie to nasze zadanie statutowe. Instytut Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich powstał po to, żeby dbać o to dziedzictwo karpackie - tłumaczył zastępca dyrektora Małopolskiego Centrum Kultury "Sokół", Piotr Gąsienica. Którędy biegną granice Karpat?
Rozpoczęło się do nauki. W piątek wydarzenie otwarła konferencja naukowa "Granice Karpat". Wzięli w niej udział uczeni, m.in. dr Katarzyna Ceklarz czy dr Piotr Sadowski. Później odbyło się spotkanie z podróżnikami, którzy opowiedzieli o swoich wyprawach w Karpaty znane i nieznane.
Drugi dzień obfitował w warsztaty i regionalne smaki. W sobotę odbył się Międzynarodowy Konkurs Kulinarny "Karpacki Stół". Jakość i wykonanie potraw oceniał Tomasz Strzelczyk - twórca kulinarny, autor bloga i licznych książek kucharskich. Kucharz przed laty brał udział w programie "MasterChef Polska". W Ludźmierzu gościł też przedstawiciel kuchni węgierskiej, który również był finalistą "MasterChefa".
Sporą popularnością cieszyła się żywa bacówka, gdzie można było przyglądać się procesowi wyrobu oscypka. Szerokie grono słuchaczy zdobyły też warsztaty botaniczne, wzięło w nich udział ok. 40 osób. Na miejscu można było też zobaczyć rękawice furmańskie - długoletnie dziedzictwo tkacze, które pomimo upływu czasu i obyczajów, wciąż jest kontynuowane.
Osobowość Karpat
Wieczór zwieńczyła uroczysta gala wręczenia tytułu Osobowości Karpat. Miano to trafiło do Gheorghe Zamfira - rumuńskiego muzyka, który komponuje melodie na Fletni Pana. Muzyk kultywuje i promuje muzykę Karpat na całym świecie. Ma na koncie 20 mln sprzedanych płyt, a jego utwory wybrzmiały w niejednym filmie Hollywoodzkim.
W niedzielę turyści nadal poznawali dziedzictwo Karpat. Po Mszy Świętej rozpoczęły się warsztaty tańca i prelekcje o ubiorze regionalnym. Przedstawiciele zespołów regionalnych z Polski, Czech, Węgier, Rumunii i Słowacji uczyli turystów charakterystycznych figur tanecznych, które nie raz wymagają gibkości, ale też sprytu. Dzieci z kolei mogły poznać regionalne zabawy takie jak "Gąski, gąski" czy "Wojok".
Górale karpaccy na scenie
Trzydniowe święto zakończono wyjątkowym koncertem "Karpaty Światu". Na jednej scenie pokazały się zespoły z krajów Karpackich. Można było podziwiać różnorodność, ale też podobieństwo w tańcu, ubiorze czy śpiewie.
ip/























































