Zakopiańczycy zapłacą więcej za odbiór odpadów. Radni miejscy po długich dyskusjach zgodzili się na podniesienie stawek z 24 do 28 zł od osoby. Decyzja była konieczna - w miejskim systemie gospodarki odpadami powstała dziura sięgająca już blisko dwóch milionów złotych.
Jeszcze kilka miesięcy temu w magistracie zastanawiano się, jak załatać brakujące środki bez sięgania do kieszeni mieszkańców. Pomysł, by rzadziej odbierać śmieci, szybko jednak odrzucono - wiązałby się z ryzykiem bałaganu i fatalnym wizerunkiem miasta. W efekcie rada miasta musiała wrócić do pomysłu podniesienia opłat.Nowa stawka - 28 zł od osoby oraz 26,24 zł za pojemnik 120 litrów - ma przywrócić równowagę finansową systemu. Jak wyliczają urzędnicy, dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza to wzrost o zaledwie 4 zł miesięcznie. - To mniej niż bilet autobusowy. Dla mieszkańca praktycznie nieodczuwalne, a dla miasta niezbędne - przekonuje Szwenk.
Środki z opłat pokrywają nie tylko odbiór odpadów z posesji, ale także utrzymanie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, zbiórki odpadów wielkogabarytowych i administrację całego systemu.
Nie wszyscy jednak poparli decyzję. Radny Zbigniew Szczerba sprzeciwił się podwyżce, przypominając o wcześniejszych obietnicach urzędników dotyczących rozliczania opłat według zużycia wody. - To byłby bardziej uczciwy system. Dziś płacą ci, którzy zgłosili rzeczywistą liczbę mieszkańców, a ci, którzy zaniżają dane, korzystają na cudzy koszt - argumentował.
Podobne wątpliwości zgłosił radny Józef Figiel, który wskazał, że nawet niewielka podwyżka może być dotkliwa dla emerytów i osób o niskich dochodach. - Wiele osób starszych ma dwa tysiące złotych emerytury i z tego musi opłacić wszystko. Każda złotówka ma znaczenie - mówił podczas sesji.
Dla porównania - w większości okolicznych gmin stawki są wyższe. W Poroninie i Białym Dunajcu mieszkańcy płacą po 34 zł, w Nowym Targu i Rabce po 37 zł, a w Szaflarach 31 zł. Tylko Bukowina Tatrzańska i Czorsztyn utrzymują takie same stawki jak Zakopane - 28 zł.
em/s



Bez normalnych ludzi u władzy ten kraj nigdy nie będzie normalny.