- Szósta rano, ludzie do pracy tędy przechodzą, na spacer z psem, a tu ciemności, że aż strach! - alarmuje czytelnik.
I na dowód przesyła zdjęcia zrobione rano. W parku ciemno. A jak się okazuje - tak jest od lat i dotąd, podobno, skarg na ten stan rzeczy nie było. - Dopiero następnego dnia wieczorem - przyznaje Łukasz Ligas. - Park otwieramy o godz. 6 rano, ale od października do kwietnia około godz. 8. Dotychczas nikt nie zgłaszał potrzeby świecenia lamp o tej porze - przyznaje dyrektor. Jednak równocześnie zapowiada, że porozmawia z elektrykiem, czy da się tak zaprogramować zegar by latarnie włączały się jeszcze raz przed świtem.
fi/


