Czarny Dunajec otrzymał pieniądze na budowę toru do narciarstwa biegowego oraz zakup sprzętu. A to, jaki będzie to sprzęt, było przedmiotem długiej dyskusji radnych.
Pierwotnie miał to być ratrak, ale jak przekonuje Jacek Piotrowski z biura rozwoju, bardziej przydatny od ratraka ma być sprzęt wielofunkcyjny, który można będzie wykorzystać w ciągu całego roku, a nie tylko zimą. Tylko czy taki ciągnik będzie w stanie wyratrakować zeskok skoczni narciarskiej?- Urządzenie poradzi sobie z podjazdem, pytaliśmy specjalistów, gdy byli na skoczni - zaznacza wiceburmistrz.
Jednak Daniel Domagała obawia się czy taki ciągnik będzie sobie dawać radę na skoczni.
- Z takim pytaniem zwróciliśmy się do zakopiańskiego COS-u więc dobór tego sprzętu był właśnie pod kątem przydatności także na skoczni - przekonywał Michał Jarończyk. Dodał przy tym, by radni skupili się na uchwałach, a nie ich szczegółach, które leżą w kompetencji władzy wykonawczej.
- Radny ma na każdym etapie prawo pytać, a wy macie obowiązek odpowiadać - ripostował Tadeusz Czepiel. - To wybrzmiało tak, jakbyśmy mieli przyjść do urzędu i tylko dziękować za pozyskane środki. Chodzi nam o to czy dobór tego urządzenia jest właściwy - podkreślał.
Ostatecznie po dyskusji radni jednogłośnie przyjęli zmiany wieloletniej prognozy finansowej gminy, wśród których była też budowa nowego toru do narciarstwa biegowego wraz z niezbędnym sprzętem.
fi/


