Ku zaskoczeniu części opozycji podatkowe głosowania podczas poniedziałkowej sesji Rady Miasta i Gminy Czarny Dunajec miały niespodziewany wynik. Inaczej niż zwykle, tym razem opozycja miała o jeden głos mniej niż stronnicy burmistrza Marcina Ratułowskiego. W efekcie podwyżka podatku od nieruchomości przeszła tak jak wnioskował burmistrz, a wniosek PiS, by jedynie symbolicznie o niecałe 2 zł podnieść opłatę - przepadł. Kto z opozycji przeszedł na stronę burmistrza?
Obydwie uchwały ostatecznie przeszły stosunkiem 11:10. W drugim przypadku burmistrz przychylił się do kompromisowego rozwiązania zaproponowanego przez Bartłomieja Bukowskiego, by opłata wzrosła nie do 34, a kompromisowo - 28 zł. Przypomnijmy, że PiS chciał stawki na poziomie 25 zł.I właśnie postawa radnego Bartłomieja Bukowskiego stała się przedmiotem złośliwych uwag niektórych radnych opozycji. Choć te nie padły na sesji to jednak w kuluarach radny miał usłyszeć wiele gorzkich epitetów, wśród których miało pojawić się choćby "zdrajca" czy "konfident".- Nigdy nie należałem do żadnego klubu, zawsze byłem też bezpartyjny - przyznaje radny Bukowski, który w ostatnich wyborach kandydował na stanowisko burmistrza. - Od początku mówiłem, że będę głosować za dobrymi rozwiązaniami. Zawsze to jak głosowałem było wyłącznie moją decyzją zgodną z tym, co obiecywałem moim wyborcom, choć nie do końca wszystkim da się dogodzić.
Jak przekonuje, choć zamienił się stołkami z Zofią Kierkowską, która zasiadła w pobliżu radnych PiS - on sam nadal pozostaje niezależny. Bartłomiej Bukowski zasiadł obok Piotra Duraja i radnych klubu Łączy Nas Miasto i Gmina Czarny Dunajec. Jaki będzie to miało wpływ na podejmowane w przyszłości uchwały - czas pokaże.
Józef Figura



