Węgierskie langosze, greckie pity czy koreańskie frytki - te i inne dania można było skosztować w weekend na nowotarskim Rynku. Tym samym była to ostatnia - w tym roku szansa do degustacji ulicznego menu w Stolicy Podhala.
Choć pogoda nie rozpieszczała, na płytę Rynku przybywali wierni miłośnicy kulinariów. Festiwal rozpoczął się w piątek i trwał do niedzielnego wieczoru. W tym czasie na Rynku zaparkowane były kolorowe food trucki z różnych obszarów Polski. W menu znalazły się nie tylko burgery czy hot-dogi, ale też potrawy kuchni japońskiej, koreańskiej, greckiej czy meksykańskiej. Nie tylko jedzenie
Na miejscu można było też nabyć biżuterię z minerałów - od bransoletek, przez kolczyki, aż po pierścionki. A najmłodszych kusiły zabawki, akcesoria i balony z helem. Można było też zaprojektować własny wzór na torbie płóciennej i zabrać autorski projekt do domu.
ip/













































