W Szczawnicy dobiega końca największe święto pasterskie w Polsce. Do pienińskiego uzdrowiska przyjechały tysiące turystów chcących pożegnać owce schodzące na zimę z hal.
Mimo deszczowej pogody X Jubileuszowy Redyk Szczawnicki był wielkim świętem nie tylko dla baców i juhasów, ale także dla mieszkańców i turystów.W piątek przez Szczawnicę przeszedł baca Klimowski, który swoje stado, liczące ok. 1200 owiec, prowadzi aż z Bieszczad do Nowego Targu. Po południu na scenie pod kolejką na Palenicę odbywały się koncerty i występy artystyczne.
W niedzielę burmistrz Szczawnicy Bogdan Szewczyk, po sprawdzeniu porządku na polach po redyku - podziękował organizatorom i mieszkańcom uzdrowiska za pomoc w organizacji imprezy, wszystkim służbom porządkowym i medycznym zaangażowanym w ochronę redyku oraz turystom, którzy tak licznie przybyli w Pieniny. Przy okazji burmistrz zaprosił wszystkich do Szczawnicy na najbliższego Sylwestra i spędzanie wolnych chwil w pienińskim uzdrowisku.
jd/ zdj. Zbigniew Lach
























































razy w roku można posprzątać za sobą żeby inni nie chodzili po G
Polacy nie jedzą jagnięciny bo jest eksportowana do jewropejczykow