Po wielu dniach deszczu i mgły wreszcie można zobaczyć tatrzańskie szczyty w pełnej krasie. Śnieg przykrył najwyższe partie gór, a meteorolodzy zapowiadają kilka dni pięknej pogody. Wybierając się w góry należy jednak pamiętać, że mimo słonecznej aury w górach wciąż jest niebezpiecznie.
W Zakopanem i okolicach znów pojawiło się długo wyczekiwane słońce. Po tygodniach nieustannych opadów i niskiego pułapu chmur Tatry w końcu odsłoniły swoje ośnieżone szczyty. Tatry lśnią w białych czapach, tworząc wyjątkowo malowniczy krajobraz. Synoptycy przewidują, że najbliższe dni przyniosą pogodną aurę i niemal bezchmurne niebo. Jedynie we wtorek może pojawić się chwilowy deszcz, ale poza tym najbliższe dni w Tatrach zapowiada się wyjątkowo spokojnie i słonecznie.Tatrzański Park Narodowy przypomina jednak, że nawet przy dobrej pogodzie w górach trzeba zachować ostrożność. W komunikacie turystycznym podano, że powyżej 1800 m n.p.m. szlaki są oblodzone i zalega na nich śnieg, co znacząco utrudnia wędrówkę. W niższych partiach Tatr ścieżki pozostają błotniste i śliskie, a w lasach na turystów czekają wystające kamienie i korzenie. Mgła i chmury mogą ograniczać widoczność, dlatego łatwo o zgubienie drogi. TPN apeluje, by w wyższe partie gór wybierały się jedynie osoby doświadczone, wyposażone w odpowiedni sprzęt - raki, czekan i kask - oraz potrafiące z niego korzystać.W wielu miejscach wciąż trwają prace remontowe. Utrudnienia czekają m.in. na czerwonym szlaku z Doliny Kościeliskiej w kierunku Czerwonych Wierchów, a także na trasie z Bobrowieckiego Żlebu do Rakonia, gdzie prowadzone są roboty związane z odwodnieniem i odbudową ścieżki. Prace toczą się również w Dolinie Strążyskiej i Kościeliskiej, gdzie modernizowana jest infrastruktura turystyczna.
TPN ostrzega także przed zagrożeniami, które mogą pojawić się nawet przy pozornie sprzyjającej pogodzie. Poślizgnięcie na stromym odcinku może skończyć się groźnym upadkiem, a silny wiatr potrafi łamać gałęzie i drzewa. Szczególnie niebezpieczne jest przebywanie na graniach w czasie burzy czy w miejscach z metalowymi zabezpieczeniami. Nadal obowiązuje też ostrzeżenie dotyczące rejonu Wielkiego Szczytu Mięguszowieckiego, gdzie doszło do obrywu skalnego - taternicy i turyści powinni unikać tej części Tatr i zachować ostrożność na szlaku prowadzącym na Przełęcz pod Chłopkiem.
Choć Tatry nareszcie pokazały swoje zimowe oblicze, góry nie tracą nic ze swojej surowości. Piękna pogoda to dobry moment, by podziwiać ich majestat - ale tylko z rozsądkiem i szacunkiem dla górskiej natury.
e/s














