NOWY TARG. Temat budowy w rejonie Długiej Polany i nad Łapsową Polaną wież widokowych poruszony został podczas wieczornego wideo-spotkania burmistrzów z mieszkańcami. - Temat zostanie poddany dyskusji, liczymy na państwa głosy. Jeżeli będzie zdecydowany sprzeciw, to nie zamierzamy forsować rozwiązań na siłę - zapowiedział Grzegorz Watycha. Liczy, że głośno wypowiedzą się nie tylko przeciwnicy, ale i zwolennicy wież widokowych.
Opinie co do postawienia w górach infrastruktury różnią się. - Wieża na Długiej Polanie zyskała przychylność, a ta nad Łapsową Polaną, gdzie jest potencjalna lokalizacja budzi kontrowersje - przypomina wiceburmistrz Krzysztof Trochimiuk. Przeciwko budowie tej drugiej wieży widokowej protestowali m. in. radni na ostatniej sesji. Również w mediach społecznościowych zaroiło się od negatywnych opinii. - Słuchałem tych głosów na sesji Rady Miasta, ale zauważam więcej pozytywnych atutów, przemawiających za realizacją inwestycji - przekonuje Grzegorz Watycha. - Wieże były planowane już w poprzedniej perspektywie finansowej, ale nie udało się wtedy pozyskać dofinansowania. To nie są drogie inwestycje, niemniej wstrzymujemy się z pracami do czasu pozyskania dofinansowania. I w tej perspektywie finansowej mamy przyznane dofinansowanie na budowę obu wież - w wysokości 85 procent. Tylko 15 procent pochodziłoby z budżetu miasta. W przypadku Łapsowej Polany wyżnej - dofinansowanie wynosi milion sto tysięcy, przy całkowitym koszcie rzędu miliona trzystu tysięcy. Wieża na Długiej Polanie - tu dofinansowanie to milion dwieście tysięcy, a nasz wkład to dwieście tysięcy zł. - wylicza burmistrz.
Jak dodaje - podczas projektowania obiektów "wysłuchano głosów o dominancie krajobrazowej". - Teraz te wieża będą niewiele wystawać ponad linię lasu, tak by nie zdominowały krajobrazu, a dały możliwość spojrzenia z innej perspektywy, nie tylko z wysokości człowieka - ale szerzej. Borykaliśmy się z zarzutami, że miasto się nie otwiera na Gorce - i to była nasza odpowiedź. Pierwszym krokiem było to otwarcie schroniska, a drugim infrastruktura - wyjaśnia.
- Mówimy o ingerencji w krajobraz. Teraz panuje moda na aktywność fizyczną. Popularne są i Gorce, i Tatry, i inne rejony Podhala - i tego nie zmienimy. Chodzi nam o uatrakcyjnienie pobytu w Gorcach - stąd pomysły na wieże widokowe. W rejonie Marfianej Góry powstają domki pod wynajem. Turyści tu przyjeżdżają i trzeba im coś zaproponować. /.../ To spowoduje, że wzrośnie ruch turystyczny, będzie sprzedawanych więcej noclegów, ale ofertę trzeba ubogacić. Nie mówimy o dużych inwestycjach w hotele, ale powstają małe pensjonaty. Także lokalna gastronomia na tym skorzysta. To będzie wsparcie lokalnych przedsiębiorców - przekonuje Grzegorz Watycha.
Odnosząc się do głosów, że już sama budowa grozi zniszczeniem krajobrazu, burmistrz mówi: - Żeby to zobrazować powiem tak: właściciele lasów ściągają drewno w dół, a ta budowa to będzie jak wciąganie elementów drewnianych pod górę i dopiero na miejscu będą one montowane. To nie spowoduje żadnego destrukcyjnego niszczenia. O wiele większym problemem są rajdy quadów - to dopiero jest ingerencja w przyrodę: hałas, spaliny, brak bezpieczeństwa na szlaku. Wieże będą spokojnym miejscem i będzie też motywacja by podejść wyżej, wspiąć się i zobaczyć panoramę w stronę Babiej Góry, Pienin, czy Turbacza.
- Ja jestem całym sercem przekonany do tej inwestycji. Słyszę głosy, które są przeciw, ale mam nadzieję, że wypowiedzą się również ci, którzy są "za". Często bardziej zmobilizowana jest ta grupa, która protestuję, a ci którzy chcą inwestycji - są przekonani, że "władza to zrobi" i nie zabierają głosu. /.../ Liczę na refleksję i czekam na głosy zarówno zwolenników jak i przeciwników inwestycji - zapewnia.
Urząd Miasta przedstawił wizualizację wież. W opisie czytamy: "Projektowane wieże mają być obiektami prostymi i skromnymi w formie. Ich konstrukcja to lekka, drewniana rama osadzona na betonowych fundamentach. Wysokość platformy widokowej - co najmniej 21 metrów - pozwoli spojrzeć na krajobraz z zupełnie nowej perspektywy. Nie są to obiekty wyposażone w zaplecze gastronomiczne ani stałe media. To tzw. "zimne wieże", których jedynym zadaniem jest umożliwienie kontaktu z naturą i podkreślenie jej walorów. Wpiszą się w otoczenie, nie wprowadzając nadmiernej ingerencji w górski krajobraz. Dodatkowo zastosowane zostaną ekologiczne rozwiązania - m.in. w postaci paneli fotowoltaicznych i generatorów wiatrowych - umożliwiające działanie kamerom, które będą transmitować online widok z platformy. To idealne rozwiązanie dla wszystkich miłośników górskich wędrówek, którzy z różnych przyczyn nie mogą odwiedzić Gorców fizycznie".
I dalej: "Nowe wieże to nie tylko element krajobrazu, ale także narzędzie rozwoju gospodarczego i promocyjnego. Można je traktować jako gotowy produkt turystyczny, który uzupełnia i odświeża ofertę Nowego Targu. Wieże mogą stać się nowymi symbolami miasta - charakterystycznymi obiektami, które będą rozpoznawalne w przewodnikach, w mediach branżowych i wśród turystów. /.../ Nowy Targ zyskuje w ten sposób coś więcej niż turystyczną atrakcję. To inwestycja, która będzie służyć kolejnym pokoleniom mieszkańców i odwiedzających. To również znak, że miasto potrafi łączyć rozwój z poszanowaniem przyrody i krajobrazu".
not. Sabina Palka




