16.10.2025, 07:50 | czytano: 1926

Owce schodzą z hal. Redyk w Dolinie Kościeliskiej zakończył sezon wypasu (zdjęcia)

fot. Marcin Szkodziński
W Dolinie Kościeliskiej od rana rozbrzmiewał dźwięk dzwonków zawieszanych na szyjach owiec. Juhasi przygotowywali bacówkę, dopinali ostatnie sprawy i szykowali się do wielkiego wydarzenia kończącego tegoroczny sezon pasterski. Po przebraniu się w odświętne ubrania, na czele stada liczącego około 350 owiec wyruszyli w stronę Kościeliska, a stamtąd na Gubałówkę.
Tegoroczny sezon na halach nie należał do najłatwiejszych. - W tym roku było bardzo zimno. Poprzednie lata były dużo lepsze. Przez to z owcami było trochę problemów, bo dużo lało, a w maju spadło sporo śniegu. Ta jesień też jest dziwna - mówi Maciej Wilczek, juhas z Białego Dunajca.
Na bacówce wypasali blisko czterysta owiec. Choć pogoda płatała figle, juhasi jak co roku wytrwale wykonywali swoją pracę - od świtu do zmierzchu, w deszczu i wietrze, a także w nocy pilnując stada.

- Nigdy nie liczymy, ile oscypków się zrobi. Ile jest, tyle się zrobi - dodaje Wilczek z uśmiechem, podkreślając, że dla nich ważniejsze od liczb jest zachowanie tradycji i rytmu życia, który od pokoleń toczy się w górach tak samo.

Redyk jesienny to nie tylko powrót owiec z hal do swoich właścicieli, ale także symboliczny moment zamknięcia sezonu. Juhasi zakładają tradycyjne ubrania, a przed wyjściem z bacówki zawieszają owcom dzwonki, by stado było słychać z daleka. Potem, prowadzeni przez bacę, ruszają z doliny, gdzie czekają gospodarze.

Tym razem na trasie redyku znalazły się Kościelisko i Gubałówka - miejsca, gdzie mieszkańcy i turyści mogą jeszcze zobaczyć tę jedyną w swoim rodzaju tradycję.
Choć w tym roku w Tatrach i na Podhalu nie brakowało spotkań z dzikimi zwierzętami, juhasi mieli szczęście. - Co chwilę niedźwiedzie w nocy podchodziły, ale ani jednej sztuki nie wzięły - wspomina Wilczek.

Teraz czas na chwilę wytchnienia. - Idziemy do domu. Będzie trochę odpoczynku, ale też będziemy wypasać w pobliżu domów - mówi juhas.

e/r
Może Cię zainteresować
zobacz także
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl