Tak wielu osób na sesji Rady Gminy Kościelisko nie było od lat. W obradach wzięło udział blisko 70 mieszkańców. Powodem ich obecności był punkt dotyczący odwołania przewodniczącego Artura Bukowskiego, a także rosnące obawy związane z planem zagospodarowania przestrzennego.
W Kościelisku trwa jedna z najbardziej burzliwych sesji w tej kadencji. Jeszcze rano pojawiły się problemy z rozpoczęciem obrad, co tylko podgrzało atmosferę na sali. Gdy w porządku obrad pojawił się punkt dotyczący odwołania przewodniczącego rady Artura Bukowskiego, mieszkańcy tłumnie przyszli do urzędu, by obserwować przebieg wydarzeń.- Chcemy wiedzieć, co się dzieje w naszej gminie. Za dużo ostatnio decyzji zapada bez udziału mieszkańców - mówili obecni na sesji mieszkańcy.Frekwencja była rekordowa - na sali pojawiło się niemal 70 osób, co jak na lokalne warunki jest liczbą wyjątkową. Wielu z nich przyszło również zaniepokojonych kierunkiem, w jakim rozwija się gmina.
Najwięcej emocji budzi procedowany jeszcze w poprzedniej kadencji miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Mieszkańcy obawiają się, że zbyt duża liczba terenów zostanie udostępniona pod zabudowę, co może zmienić charakter Kościeliska i jego krajobraz.
- Nie chcemy, żeby nasza wieś zamieniła się w kolejne betonowe osiedle - komentowali uczestnicy sesji.
e/s







Jeszcze ktoś go wybrał na radnego? Chyba lubicie hupce w tym Kościelisku...