Nad górami widać charakterystyczny wał chmur, szybko przesuwający się przez granie. Widok jest spektakularny, ale warunki w wyższych partiach gór stają się coraz trudniejsze.
Na Kasprowym Wierchu wiatr w porywach przekracza już 60 km/h, a prognozy mówią o dalszym wzroście jego siły. W czwartek halny może osiągać nawet ponad 100 km/h. Tak silne podmuchy potrafią przewrócić, zrzucić z grani i uniemożliwić poruszanie się po szlaku. Widzialność w rejonie szczytów jest bardzo ograniczona - chmury gęsto snują się między grzbietami, a śnieg i oblodzenia dodatkowo utrudniają poruszanie się.Choć halny niesie ze sobą niebezpieczeństwo, trudno nie zachwycić się jego niezwykłym widokiem. Nad Tatrami tworzy się efektowny wał chmur ? po słowackiej stronie powietrze unosi się, schładza i skrapla, a po stronie polskiej gwałtownie opada, dając ciepły, suchy wiatr. To zjawisko szczególnie pięknie wygląda na filmach poklatkowych, gdzie widać, jak chmury "wylewają się" przez szczyty i znikają w dolinach, tworząc wrażenie górskiego oddechu.W Zakopanem halny na razie daje o sobie znać jedynie w postaci ciepłych, łagodnych podmuchów, ale mieszkańcy dobrze wiedzą, że to tylko początek. Po każdym halnym przychodzi bowiem załamanie pogody. Już w piątek i sobotę spodziewane są opady deszczu i spadek temperatury.
Synoptycy uspokajają jednak, że nie potrwa to długo. Po weekendzie wiatr osłabnie, a nad Tatry wróci słońce i przyjemne, jesienne ciepło - nawet do 15°C.
e/r










