- Przyszłość Polski będzie oparta na mniejszych systemach z udziałem społeczności energetycznych budowanych przez samorządy - podkreślała Paulina Hennig-Kloska, Ministra Klimatu i Środowiska podpisując umowę na demonstracyjny projekt Klastra Energii Brama Podhala.
Do rabczańskiej Willi Pod Aniołem zawitało trzech burmistrzów i dwóch wójtów wraz z gminnymi skarbnikami. Samorządowcy stworzyli klaster energii, na który pozyskali 33 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy, do którego dołożą kolejne 10 mln zł. To pozwoli na instalacje fotowoltaiki i pomp ciepła na budynkach użyteczności publicznej oraz 700 prywatnych domach. Do tego powstanie nowatorski wodorowy magazyn energii.Jak zauważa, niegdyś w Polsce było kilkanaście dużych bloków energetycznych, które rozprowadzały energię na cały kraj. Dziś rozproszone źródła jak to, które powstaje w ramach Bramy Podhala, mają odciążać cały system. Niezbędna jest jednak zmiana istniejącej sieci rozsyłu.
To ważne także z punktu geopolitycznego co pokazuje przykład zaatakowanej Ukrainy. Tam właśnie przechodzenie na zdywersyfikowany system pozwala przetrwać. Bo agresorowi łatwiej jest zbombardować kilka dużych elektrowni niż rozdrobniony system nastawiony na autokonsumpcję. Dziś takie systemy pozwalają tam funkcjonować szpitalom dostarczając energię także do pobliskich gospodarstw.
- Taki system gwarantuje nam efektywność energetyczną, ekonomiczną i do tego większe bezpieczeństwo energetyczne w kraju - podkreśla ministra klimatu.
Leszek Świder, burmistrz Rabki-Zdroju, która jest liderem projektu, zwraca uwagę, że projekt jest eksperymentalny, a szczególnie ważny jest w nim magazyn wodorowy.
- To dla nas nowość. Jeden z mieszkańców powiedział mi, że to jak z Yeti - wszyscy o nim mówią, ale nikt nie widział. Ale my będziemy mogli powiedzieć, że to nie żadne Yeti -możecie przyjechać i zobaczyć, jak to wygląda.
Marcin Ratułowski, burmistrz Czarnego Dunajca zwrócił uwagę na fakt, że właśnie umieszczenie wodorowego magazynu pozwoliło dostać unijne dofinansowanie.
Na element eksperymentalny projektu zwraca uwagę także burmistrz Leszek Świder idąc jeszcze dalej.
- Mamy w Polsce 47 uzdrowisk, a wszystkich samorządów 2,5 tys. Jeśli trzeba coś eksperymentować, to nie wierzę, by gminy uzdrowiskowe w to nie poszły - deklaruje.
Na podpisaniu umowy stawili się wraz ze swoimi skarbnikami burmistrzowie Rabki-Zdroju Leszek Świder, Jordanowa Andrzej Malczeski, Czarnego Dunajca Marcin Ratułowski oraz wójtowie Bystrej-Sidziny Stanisław Tempka oraz Raby Wyżnej Tomasz Rajca.
Józef Figura



































