W zakopiańskich Kuźnicach otwarto niezwykłą wystawę z okazji 70-lecia Tatrzańskiego Parku Narodowego. To nie tylko opowieść o ochronie przyrody, ale też o ludziach - góralach, którzy przez wieki współtworzyli kulturę Tatr. Wernisaż zgromadził tłumy mieszkańców, naukowców, samorządowców i turystów. Wystawa porusza także trudne tematy: wywłaszczeń, utraty własności i relacji między Parkiem a lokalną społecznością.
- Tatry stały się piękne, przyroda tatrzańska fascynuje nas. To ewenement w skali Europy, a nawet świata - mówił podczas otwarcia wystawy Filip Zięba, zastępca dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego.Jak dodał, wystawa to nie tylko celebracja natury, ale także próba opowiedzenia o historii, która przez lata była przemilczana.- W tle mamy historię ludzi, którzy od pokoleń byli związani z Tatrami. Powstała tu niezwykła kultura, muzyka, architektura. Przez lata mówiono głównie o rodach szlacheckich - Zamoyskich, Uznańskich - a górale byli w tle. Teraz nadszedł czas, by oddać im głos" - podkreślił Zięba.
Wystawa pokazuje codzienne życie dawnych mieszkańców Tatr, ich walkę o przetrwanie, a także ich miłość do ziemi, która była dla nich nie tylko źródłem utrzymania, ale i duchowym dziedzictwem.
"Tatry to ludzie i przyroda" - apel minister klimatu
Podczas wernisażu głos zabrała Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska.
- To niezwykle ważne, by po siedemdziesięciu latach pamiętać o emocjach, które towarzyszyły powstawaniu Tatrzańskiego Parku Narodowego - o radości, nadziei, ale też o braku zgody i zrozumienia wobec lokalnych społeczności - mówiła minister.
Podkreśliła, że każdy park narodowy powinien powstawać w duchu dialogu i współpracy:
- Parki narodowe to nasze skarby narodowe, ale muszą powstawać w zgodzie społecznej. Tatry to nie tylko przyroda. Tatry to ludzie i przyroda. I właśnie ta zgoda między nimi jest najważniejsza.
Minister dodała, że nowe projekty, takie jak planowany park narodowy Doliny Dolnej Odry, są realizowane z poszanowaniem głosu lokalnych społeczności:
- Nie może być autorytarnych decyzji. Musi być rozmowa i zrozumienie. To właśnie daje parkom narodowym prawdziwą siłę.
Historia, o której przez lata milczano
Wystawa w Kuźnicach porusza trudny temat wywłaszczeń, które towarzyszyły powstawaniu Tatrzańskiego Parku Narodowego w latach 50. XX wieku.
Piotr Bąk, były starosta tatrzański i współautor wystawy, przypomniał, że historia TPN ma także bolesne wątki.
- To była własność zapisana w księgach wieczystych. Dziś w miejsce dawnych właścicieli wpisany jest Tatrzański Park Narodowy. Część górali nie przyjęła odszkodowań, bo nie chciała potwierdzać wywłaszczenia. To była trudna, często bolesna historia.
Bąk podkreślił, że mimo dramatów, z których narodził się Park, Tatry pozostały symbolem narodowym, a dziś warto o tej przeszłości mówić otwarcie:
- Każdy czas jest dobry, żeby mówić prawdę. Poznajcie prawdę - prawda was wyzwoli."
Głos góralskiego serca
Andrzej Skupień, starosta tatrzański, dziękował organizatorom za przypomnienie trudnej, ale potrzebnej historii.
- To był biedny czas, a jednak ci ludzie wspominają go z czułością. Było im zimno, byli biedni, ale mieli wspólnotę - coś, czego dziś często brakuje. Dobrze, że ta wystawa powstała, bo możemy jeszcze rozmawiać z tymi, którzy pamiętają tamte czasy. To najwyższy czas, żeby ich wysłuchać - mówił.
Skupień podkreślił, że mimo trudnych momentów, Tatry łączą, a nie dzielą:
- Tatry to nasz wielki skarb. Patrzą na nie z Warszawy, z Krakowa, ale my tu je czujemy. Bo bez Tatr nie byłoby tego wszystkiego. Trzeba tylko umieć to wszystko poukładać - z szacunkiem i zrozumieniem.
Tatry - wspólne dziedzictwo
Wystawa w Kuźnicach to nie tylko podróż w przeszłość, ale także refleksja nad przyszłością. Pokazuje, że Tatry to więcej niż krajobraz - to pamięć, kultura, duch miejsca i ludzi, którzy przez pokolenia tworzyli jego tożsamość.
Jak mówił Filip Zięba - Tatry to nie tylko przyroda. To również ludzie, kultura i pamięć. I te wartości, tak jak przyrodę, musimy chronić.
em/r































