Radni w Jabłonce kolejny raz uchwalali zmiany Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Choć to nie budzące kontrowersji uzupełnienie przyjętej podczas poprzedniej sesji uchwały, to w tle jest społeczna petycja w sprawie zmian w ustawie.
Okazuje się bowiem, że tajemnicza "chłonność terenu" w Jabłonce przekroczona jest wielokrotnie. Tymczasem możliwości rozbudowy są jeszcze większe.Jak zauważa Stanisław Kasprzak, wójt Jabłonki - w planie zagospodarowania na zainwestowane pod zabudowę 800 ha przypada 1700 ha terenów wolnych. - Jak wynika z analiz już mamy przekroczony wskaźnik chłonności o kilkaset procent. Staramy się dostosować plan do potrzeb mieszkańców. Zobaczymy, jak się potoczą sprawy przy planie ogólnym czy będzie możliwość poszerzenia terenów pod zabudowę - przyznał podczas niedawnej sesji.
Jak zauważa, ratunkiem ma być samorządowa petycja skierowana do sejmu. By taki projekt obywatelski był rozpatrywany, potrzebne jest 100 tys. podpisów. Akcja ich zbierania w gminach całej Polski ma trwać do 15 listopada. Formularze do podpisu mają radni, są też dostępne w urzędzie gminy.
- Jeśli ktoś nie podpisał to zachęcam, bo tych terenów ludzie potrzebują, chcą się rozwijać i budować - podkreśla wójt.
O co chodzi?
Autorzy petycji chcą zniesienia górnego limitu 130 % chłonności terenów pod zabudowę mieszkaniową w strefach planistycznych gmin. Liczą na pozostawienie samorządom większej swobody w wyznaczaniu stref pod zabudowę mieszkaniową. Petycja dąży do przywrócenia większej autonomii gmin w gospodarowaniu terenami budowlanymi i w planowaniu zagospodarowania przestrzennego.
Obecne przepisy ustawy z 2023 r. ograniczają gminom możliwość wyznaczania terenów mieszkaniowych. Suma chłonności terenów niezabudowanych w całej gminie nie może być mniejsza niż 70% ani większa niż 130% wartości zapotrzebowania na zabudowę mieszkaniową.
Chłonność terenu - co to jest i jak się ją liczy?
Chłonność terenów pod zabudowę mieszkaniową oznacza maksymalną liczbę mieszkańców lub budynków, jakie mogą powstać na danym obszarze, zgodnie z obowiązującymi planami zagospodarowania.
Jeśli gmina ma tereny budowlane, na których można postawić domy dla 10 000 osób, a obecnie mieszka tam 8 000 osób, to chłonność terenów wynosi 125 % w stosunku do liczby mieszkańców.
W nowym prawie o planowaniu przestrzennym ustalono, że łączna chłonność terenów niezabudowanych nie może przekraczać 130 % zapotrzebowania mieszkaniowego gminy, czyli nie można planować zbyt wielu nowych działek budowlanych w stosunku do liczby mieszkańców.
fi/



