Dziesięć lat po generalnym remoncie dach rabczańskiego kina cieknie niczym durszlak. Radni biją na alarm, dyrektor tłumaczy, że o remont zabiega od dawna, a burmistrz się obrusza: - nie wincie mnie za wszystko!
Dyskusja na temat rabczańskiego kina Śnieżka rozwinęła się na koniec poniedziałkowego posiedzenia Komisji Edukacji, Kultury i Sportu. Opozycyjni radni opowiadali jak zajrzeli na strych budynku. I oniemieli.Na dowód pokazali zdjęcia, na których widać przeciekający dach, nasiąknięta i ciężkie od wody ocieplenie przytrzymywane jedynie przez folię, mokre płyty, grzyb. Wszystko nad budynkiem odnowionym i otwartym z pompą przed dziesięciu laty.Jedno z najlepszych, chociaż...
Tymczasem rabczańskie kino zdobywa coraz większą popularność. Już teraz jest w krajowej czołówce tego typu placówek. Tak ze względu na frekwencję jak i repertuar. I mało który z widzów zdawał sobie sprawę z tego, co działo nad głowami. Rok temu z namokniętego sufitu oderwał się jeden z kasetonów.
Szczęśliwie nikomu, nic się nie stało, ale przez pewien czas część siedzeń była wyłączona z użytkowania.
Radna: to pilne
Pierwsze pismo w sprawie remontu z dopiskiem PILNE wysłała do rabczańskiego urzędu jeszcze poprzednia dyrektor rabczańskiego Miejskiego Ośrodka Kultury Joanna Lelek. Kolejne sygnały miał sukcesywnie ponawiać obecny dyrektor Bolesław Bara. I wydaje się, że osiągnął cel. Choć opozycyjni radni w cale nie są o tym przekonani.
W przyszłym tygodniu ekipa remontowa ma zacząć prace. Mają one nie zakłócać działalności kina, a robotnicy będą naprawiać etapami poszczególne fragmenty dachu. Miasto zabezpieczyło na ten cel 123 tys. zł.
- Ale to nie wystarczy, trzeba zabezpieczyć więcej pieniędzy, bo na pewno zabraknie. Czegoś takiego jak tam to ja nie widziałam - alarmuje Ewa Świder. - Jak można było doprowadzić do takiego stanu. Tam wszystko jest namoknięte, jak przyjdzie śnieg to się wręcz zawali - dramatyzowała znana z ciętego języka radna.
Burmistrz: nie moja wina
- Proszę mnie nie obwiniać za wszystko. Ktoś kto tam jest i pracuje ma tak samo tego pilnować. Szkoda, że wcześniej pan dyrektor i pan kierownik nie zaprosił także nas na wizję. Z pisma jakie przedstawili wynika, że całość ma kosztować 100 tys. plus VAT. I tyle jest - irytował się burmistrz.
- Trzeba zyskać pieniądze na pełna modernizację dachu. 100 tys. wystarczy na pobieżne załatanie, a tam trzeba zmodernizować ten dach - podkreśla radna Ewa Wójcik.
Dyrektor: dziękuję, idziemy do przodu
Dyrektor Bolesław Bara podkreślił, że dotacja celowa została przyznana, było też zapytanie ofertowe i został wyłoniony wykonawca. Jak firma wejdzie, sporządzi ekspertyzę pokazująca co i za ile jeszcze trzeba będzie zrobić.
- Dziękujemy, że temat został poruszony, idziemy do przodu i modernizujemy - uspokaja dyrektor.
Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, podczas środowej sesji radni mają zawnioskować o zabezpieczenie w budżecie kolejnych 200 tys. zł na potrzeby remontu dachu kina.
fi/



