04.11.2025, 15:00 | czytano: 1881

Polskie miasta - w tym Zakopane i całe Podhale - toną w wizualnym szumie (zdjęcia)

dr Jerzy Gruszczyński / fot. Marcin Szkodziński
Reklamy, szyldy i znaki drogowe walczą o uwagę przechodniów i kierowców, tworząc przestrzeń, w której trudno o ład i estetykę. O tym, jak nieuporządkowana komunikacja wizualna wpływa na codzienne funkcjonowanie i odbiór przestrzeni, mówił dr Jerzy Gruszczyński, projektant wzornictwa przemysłowego i wykładowca Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Targu.
Zdaniem dr. Gruszczyńskiego, zjawisko to dotyczy nie tylko turystycznych miejscowości, ale całego kraju. Brak spójnych zasad i profesjonalnego podejścia sprawia, że polska przestrzeń publiczna staje się coraz bardziej przytłaczająca.
- Kiedy mówię o komunikacji wizualnej, nie mam na myśli tylko tego, co widzimy. Chodzi o przekaz informacyjny, który przy pomocy środków wizualnych dociera do odbiorcy i wpływa na jego reakcje. Problem w tym, że w wielu miejscach ten przekaz został całkowicie zagubiony - tłumaczy dr Gruszczyński.

Według projektanta, Zakopane to przykład miasta, w którym estetyka przestrzeni została zdominowana przez komercję.

- "Las to coś więcej niż suma drzew" - to zdanie, które często przywołuję za moim promotorem. A ja dodaję: "przestrzeń publiczna to coś więcej niż suma biznesów". Tymczasem dziś przestrzeń miejska to głównie rywalizacja reklam, które zasłaniają to, co w mieście najcenniejsze - jego tożsamość - mówi.

Ustawa krajobrazowa i realia praktyki

Dr Gruszczyński był jednym z ekspertów zaproszonych do konsultacji nad tzw. ustawą krajobrazową z 2015 roku. Jak wspomina, projekt miał być krokiem w stronę uporządkowania chaosu reklamowego w Polsce, ale jego zapisy zostały znacząco osłabione.

- Już wtedy, na spotkaniu w kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego, widać było silne wpływy lobby reklamowego, które skutecznie zablokowało realne reformy. W efekcie ustawa nie wprowadziła rzeczywistych narzędzi do poprawy sytuacji - zauważa.

Ekspert dodaje, że nawet tam, gdzie pojawiają się lokalne przepisy porządkujące przestrzeń, brakuje osób odpowiednio przygotowanych, by je egzekwować.

- W Zakopanem od 1980 roku nie ma miejskiego plastyka, a to stanowisko powinno istnieć. Choć nazwa jest symboliczna, bo powinien to być raczej projektant komunikacji wizualnej - ktoś, kto rozumie, jak łączyć architekturę, urbanistykę i estetykę przekazu wizualnego - tłumaczy dr Gruszczyński.

Fachowcy potrzebni od zaraz

Jak podkreśla wykładowca, problem nie wynika z braku regulacji prawnych - tych jest aż około 25 różnych dokumentów odnoszących się do kształtowania przestrzeni.
- Prawa nie brakuje, brakuje kompetentnych ludzi, którzy potrafiliby je mądrze zastosować. W efekcie zamiast porządku mamy wizualny bałagan, który zaburza odbiór nawet najbardziej malowniczych miejsc - mówi dr Gruszczyński.

Jego zdaniem, zmianę można zacząć od edukacji i uświadamiania mieszkańców oraz urzędników, że komunikacja wizualna to nie tylko reklamy, ale język miasta.

- To, jak wygląda przestrzeń, wpływa na samopoczucie, zachowania i emocje ludzi. Miasto mówi do nas przez znaki, kolory i symbole. Tyle że dziś mówi chaotycznie - podkreśla.

Edukacja jako inwestycja w estetykę

Część prezentacji dr. Gruszczyńskiego poświęcona była edukacji młodych projektantów. Miała pokazać, że komunikacja wizualna to nie tylko projekt graficzny, ale też odpowiedzialność za kształt przestrzeni wspólnej.

- Chcę, żeby studenci zrozumieli, że projektowanie to nie tylko forma, ale też myślenie o relacjach między człowiekiem a otoczeniem - podsumował prelegent, który z materiałami i wizualizacjami wyszedł z sali lekcyjnych ANS w Nowym Targu i przedstawił je osobom zainteresowanym ładem miejskim udzielających się dla Zakopanego.

Spotkanie z dr. Jerzym Gruszczyńskim odbyło się 3 listopada w ośrodku wypoczynkowym Hyrny w Zakopanem. Towarzyszyła mu prezentacja pokazująca przykłady chaosu wizualnego w Polsce i na Podhalu. Wydarzenie zgromadziło samorządowców oraz osoby zainteresowane tematyką estetyki przestrzeni publicznej.

e/r
Może Cię zainteresować
komentarze
lb06.11.2025, 07:39
chaos reklamowy to tylko przedłużenie polskiej mentalności. jak jest kasa to nic innego się nie liczy. więc czemu miałaby się liczyć jakaś "nieistotna" pierdoła pod tytułem porządek w jakiejś przestrzeni publicznej?
Osiol05.11.2025, 09:39
Dobre teorie jak się co miesiąc pensję na konto dostaje
W momencie gdy pensja zależy od klijenta widzi się świat z drugiej strony i nie jest on taki.....
Ale jak podatki od przedsiębiorców przestaną wpływać i wypłaty nie przeleja to jest szansa zobaczyć świat z drugiej strony(polecam)
Mieszkanka gm. Nowy Targ05.11.2025, 07:55
Dobry temat estetyki przestrzeni publicznej na Podhalu. Brak specjalistów, a jak swoją pracą esteci sugerują korzystne rozwiazania poprawiajace w dużej mierze wizualnie i praktycznie rozwiązania w miastach i wioskach to sie ich ignoruje bo trzeba ruszyć temat prawa miejscowego - regulaminu utrzymania porządku i czystości w mieście czy gminie. Bardzo dobrze panie profesorze że porusza Pan piękny temat estetyki który jest bardzo ważny dla człowieka (buduje postawy ludzi z klasą w dosłownym tego słowa znaczeniu.Może dotrze to do samorządowców,że na tym nie oszczędza się bo to jest potęgą i buduje markę Podhala. Pozdrawiam estetów.
ciekawy04.11.2025, 23:16
Bardzo dobrze, trzeba jak najszybciej ukrócić samopas reklamowy. Szczególnie biorąc pod uwagę, że już praktycznie nikogo takie reklamy nie przyciągają bądź nie informują.

Dużo lepszym, a i często tańszym sposobem dotarcia do klienta w dzisiejszych czasach jest internet.
Bobok04.11.2025, 21:50
Nowy Targ nie lepszy, paskudna architektura, zero ładu przestrzennego, wszystko zagracone autami. Nawet z deptaka jakim miała być Krzywa zrobiono jeden wielki parking.

Ładowi nie sprzyja sama polityka UM która jest nijaka. W tym mieście nawet nowe ulice nie mają nazw tylko dwie biegnące obok mają te same jak chociażby na Niwie.

Cała ta Nowotarska przestrzeń wymaga spójnego działania. Ale przy obecnych władzach to niemożliwe - nijakość i zero inicjatywy, zero działania ma się dobrze
nn04.11.2025, 19:48
Nareszcie ktoś o tym mówi, że jest to profesor, to lepiej dla sprawy.
W Nowym Targu nie ma ani jednego ładnego budynku wybudowanego przez ostatnie 50 lat, ani jednej ulicy wyznaczającej oś miasta. Spróbujcie wytłumaczyć komuś jak dojść na dworzec, albo pójść za kolejnością numeracji budynków na wielu ulicach. Architekci i planiści potrzebni byli od zawsze, szkoda ze tylko za komuny mieli czynny udział w aranżacji przestrzeni.
STOP GŁUPIM POMYSŁOM04.11.2025, 18:05
fachowiec
Teoretyk04.11.2025, 16:40
Artysta oderwany od rzeczywistości. Poglądy szkodliwe dla normalnego, ciężko pracującego, próbującego utrzymać się na powierzchni przedsiębiorcy.
Sokrates04.11.2025, 16:16
Media w Zakopanem i całym Podhalu toną w lewackiej propagandzie.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl