W Kościelisku po dwóch tygodniach wznowiono przerwaną 20 października sesję Rady Gminy. Obrady, które wcześniej zakończyły się z powodu zerwania quorum, ponownie przyniosły gorącą dyskusję i emocje. Radni ostatecznie odrzucili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, a wiceprzewodniczący rady Paweł Michniak złożył rezygnację ze stanowiska. Z przewodniczącego komisji planu zrezygnował również Artur Bukowski.
W sali obrad Urzędu Gminy Kościelisko ponownie zasiedli radni, by dokończyć przerwaną 20 listopada sesję. Wtedy ośmiu radnych opuściło salę, zrywając quorum i uniemożliwiając kontynuowanie prac. Powodem konfliktu był spór dotyczący projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który od wielu miesięcy budzi kontrowersje.Radni wrócili do dyskusji dokładnie w punkcie, w którym poprzednio zakończono obrady. Na stole znów znalazł się temat poprawek proponowanych przez ośmiu radnych sprzeciwiających się obecnej wersji planu. Wśród ich postulatów znalazło się m.in. wykreślenie zapisu o zakazie lokalizowania działalności mogącej być uciążliwą dla mieszkańców - jak duże zakłady stolarskie, składy budowlane, tartaki czy skupy złomu.Zdania w tej sprawie od początku pozostają podzielone. Zwolennicy zakazu twierdzą, że chodzi o ochronę walorów turystycznych i jakości życia w gminie, natomiast przeciwnicy podkreślają, że zapis ogranicza rozwój lokalnej przedsiębiorczości i może doprowadzić do niepotrzebnych konfliktów gospodarczych.
Podczas obrad emocji nie brakowało
Radny Władysław Bętkowski stwierdził - ubolewam, że tkwił pan przewodniczący planu w błędzie i straszył mieszkańców, że przez nas przepadnie osiem lat pracy. Nie jesteśmy tymi, którzy chcą szkodzić gminie - mówił radny dodając, że plan wróci do poprawek.
Z kolei Paweł Michniak, wiceprzewodniczący Rady Gminy, ostrzegał przed skutkami decyzji - cały proces planistyczny w Kościelisku jest zagrożony. Możemy też nie zdążyć z planem Witowa i Dzianisza.
Po długiej wymianie argumentów przyszedł czas na głosowanie. Ośmioma głosami przeciwnymi miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego został odrzucony.
Mieszkańcy z niepokojem obserwują sytuację, bo brak obowiązującego planu zagospodarowania może wstrzymać wydawanie pozwoleń na budowę i zahamować rozwój miejscowości.
W związku z odrzuceniem planu przewodniczący komisji Artur Bukowski złożył na piśmie rezygnację z funkcji przewodniczącego wnioskując o rozszerzenie sesji o wybór przewodniczącego.
Jedno jest pewne - konflikt wokół planu podzielił nie tylko radnych, ale i społeczność gminy.
em/r









