07.11.2025, 19:52 | czytano: 5108

Majtki, dziecięce sweterki czy biustonosze czyli co można znaleźć w kanalizacji, a być tam nie powinno

Rozbudowa oczyszczalni ścieków w Spytkowicach, zdj. archiwum UG
Temat pojawił się podczas niedawnej sesji w Spytkowicach. Okazją do wymiany obserwacji stało się czyszczenie reaktorów modernizowanej oczyszczalni ścieków.
Po dwudziestu latach działalności obiektu czyszczone są reaktory. Pracownicy musieli wybierać odpady za pomocą wideł wchodząc do środka w aparatach tlenowych. Wśród ścieków znajdywali sweterki, majtki, biustonosze, skarpetki czy mnóstwo podpasek
- To nie powinno trafić do sieci kanalizacyjnej - zauważył się wójt Bartosz Leksander. - Świadomość mieszkańców w tym zakresie była bardzo niska, skoro takie rzeczy znajdujemy. Tak nie wolno robić, bo to wszystkim szkodzi.

Jak podkreślał, koszt utylizacji takich odpadów jest nieporównywalnie większy niż gdyby oddać je do śmieci.

- W finale wszyscy za to zapłacimy. Jednym z elementów kalkulacji taryf jest też to, co z oczyszczalni wychodzi. Jak nie będziemy tego szanować to w perspektywie podwyżka o kilkadziesiąt groszy będzie nieunikniona - tłumaczył.

Innym problemem są złogi tłuszczu odkładające się w sieci kanalizacyjnej, które powodują liczne ostatnio awarie. Gorącego tłuszczu również nie można wylewać do zlewu, gdyż po wystygnięciu oblepia się on na rurach zawężając ich prześwit.

- Praca WUKO przy przetykaniu sieci to 300-400 zł za godzinę pracy, a myśmy kilka dni na tym spędzili. Będziemy informować szczególnie przedsiębiorców, że trzeba mieć osobny separator tłuszczów - podsumował wójt.
Na problem przedostających się do sieci wód opadowych zwrócił uwagę radny Stanisław Trybuła.

To jak przyznaje wójt jest problem całego Podhala. Udało się już wyeliminować niektóre miejsca, gdzie te wody dostawały się do sieci. Po modernizacji oczyszczalni konieczne będzie ustalenie, gdzie te wody się dostają. Największe problemy są w najstarszej części sieci blisko oczyszczalni.

- Pomimo zmiany taryf i tak jesteśmy najtańszą gminą i niejedni nam zazdroszczą, że się wyrabiamy w tych 6 zł na kolejne 3 lata - dodaje z satysfakcją Bartosz Leksander.

fi/
Może Cię zainteresować
komentarze
Kało08.11.2025, 19:20
Bobo, ty mi nie będziesz ustalał co mogę sobie wrzucać do młynka w moim zlewozmywaku.
Bobo08.11.2025, 10:32
Kało
Do kanalizacji ma trafiać resztki trawienia: siku i kupka a nie resztki z obiadu i inne śmieci - czy to zmielone czy nie. Od śmieci bio jest kosz albo kompostownik
BiPi.07.11.2025, 21:32
Powiedz TO w kabanosie o tym tłuszczu, na pewno się przerażą !
Odeon07.11.2025, 20:40
Ktoś tu serio jest troszkę zboczony. Młynek do odpadów w zlewie też niektórym się skojarzy. Np z Chicago.
Odeon07.11.2025, 20:34
Czyli rozumiem, że w Spytkowicach babrają się w śmie3ciach tylko PANY. Bab tam nie ma. Panie Leksander, wstyd.
Odeon07.11.2025, 20:31
Zapomniałam o męskich skarpetkach, krawatach, śmierdzących slipach, bokserkach itp.

Kało= niestety nie każdy wie, co to jest.
Odeon07.11.2025, 20:27
Świadomość mieszkańców jest bardzo wysoka Panie i Panowie. Podpaski są z bawełny a więc tylko chwila utylizacji. Majtki, skarpetki i biustonosze świadczą tylko o tym, że zamiast świńtuszyć, najwyższy czas wracać na PSZOK.
Kało07.11.2025, 20:23
Polecam zainstalowanie w kuchni młynka do odpadów i po problemie.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl