WARSZAWA. 11 listopada 2025 rok - tysiące Polaków wyrusza w Marszu Niepodległości. To właśnie dzięki środowiskom nacjonalistycznym, możemy dzisiaj być uczestnikami tego wydarzenia. To oni, przez długie lata starań i determinacji, mieli odwagę wychodzić na ulice Warszawy. Pomimo wszelkich przeciwności, demonstrowali swe przywiązanie do Ojczyzny.
Gaz łzawiący, pałki teleskopowe i broń gładkolufowa policjantów, z wszelakimi prowokacjami nieumundurowanych służb, nie zdołały powstrzymać tych ludzi.Po kilkunastu latach od tych wydarzeń jesteśmy świadkami, jak co roku setki tysięcy biało-czerwonych flag powiewa tego dnia właśnie tam w Warszawie. Od kilkunastu lat skandujemy wciąż te same hasła, odśpiewujemy hymn narodowy, odpalamy race, maszerujemy. Jesteśmy tam z różnych powodów, ale przede wszystkim jesteśmy tam dlatego, bo jesteśmy Polakami. Zatrzymajmy się jednak na chwilę i spójrzmy na naszą Ojczyznę, a może już na to, co z niej zostało. Zadajmy sobie wspólnie pytanie, w jakim marszu uczestniczymy...
Ktoś nieprzerwanie od dziesięcioleci zadłuża nasz kraj. Nasze dzieci rodzą się z długiem, zaciągniętym przez zdrajców i wyrodnych synów naszej ziemi. Polscy przedsiębiorcy, którym stale podkłada się kłody pod nogi zaczynają upadać, a w zamian otwierają się uprzywilejowane korporacje z zachodu. Górnicy, hutnicy, rolnicy - wszyscy oni mamieni czy to 13, czy 14, czy też dotacjami unijnymi dzisiaj dogorywają. Rośnie poziom ubóstwa Polaków, w czasie gdy nasze pieniądze rozdawane są obcym - uprzywilejowanym przybyszom, przejmującym polskie spółki. Polskie dzieci popełniają coraz więcej samobójstw. Promowanie dewiacji i zboczeń stało się standardem do którego przywykliśmy. Jesteśmy jednym z najszybciej wymierających narodów świata. Kilka lat temu pozostawiono bez opieki miliony ludzi, którym odwołano zabiegi, czy też nie zostali przyjęci do szpitali. Towarzyszyły im porady online i cztery ściany. Prawie ćwierć miliona nadmiarowych zgonów i obojętność narodu - dla porównania wojna w Wietnamie trwała 20 lat, a zginęło w niej niecałe 60.000 żołnierzy amerykańskich. Dzisiaj znowu powtórka. Część szpitali przestaje przyjmować polskich pacjentów, tłumacząc się na brak funduszy, w momencie gdy przyjęliśmy pod swój dach kilka milionów obcych zapewniając im obywatelstwo i darmowe leczenie poza kolejnością...
Maszerowanie samo w sobie, bez wyznaczonego celu prowadzi donikąd. Jeden dzień w roku z biało-czerwoną flagą nie poprawi naszej sytuacji. Skandowanie haseł może dać Ci chwilowe ukojenie. Może to wszystko pomoże Ci wyładować na chwilę Twój gniew, ale pamiętaj - to tylko iluzja wolności.
Maszeruj....! Maszeruj codziennie i nie daj się zwieść! Niech każdy Twój dzień będzie Marszem do Niepodległości!
Roman Dmowski na Konferencji Krajowej Związku Ludowo-Narodowego w Warszawie, 18.X.1925 r
Sebastian Śmietana






















