FELIETON: - Na świecie są przecież wieżowe okolice. W wysokiej Gruzji na przykład. Ale ciężko dotrzeć. Takie z auta to najlepsze w toskańskim San Giminiano. Stawiano je, bo każdy chciał mieć, nie dość, że swoją wieżę, to większą niż sąsiad. No i są i przyciągają jak magnes - pisze Maciej Jachymiak, lekarz i nowotarżanin, były samorządowiec i polityk.
Sz.P.! Łapiąc strzępek czasu piszę co następuje. Wczoraj na Małym Weekendzie ostatnie w naszem gronie zwierzę polityczne sprawozdało co słychać w mieście i okolicy. Zwarliśmy się w temacie wieżowym. Owóż Pan Jasio, przewodniczący Rady M, despotycznem gestem skreślił budowę wieży widokowej na Łapsowej. Co w opinii lokalnego byznesu zahamuje napływ do miasta Januszów i Grażyn, głodnych atrakcji. Gry na lodzie się tu znudziły. Centrum Chałtury, przyjmujące rocznie po półtora miliona ciekawskich, też się opatrzyło. Zresztą, na co tu patrzeć? Jesienno - zimowe inhalacje w centrum są niezwykłe, ale darmowe. A ludzie chcą wydać. To co robić? Sukces Bramy w Gorce zainspirował. Kilka wież już sterczy. Za chwilę będą na każdym gorczańskim wierszku. Tylko nad Łapsową nie. Skandal. Stoją za tym określone, kołtuńskie i reakcyjne środowiska.A pomysł jest godny. Na świecie są przecież wieżowe okolice. W wysokiej Gruzji na przykład. Ale ciężko dotrzeć. Takie z auta to najlepsze w toskańskim San Giminiano. Stawiano je, bo każdy chciał mieć, nie dość, że swoją wieżę, to większą niż sąsiad. No i są i przyciągają jak magnes. Bez tego to San byłoby popierdułką przy drodze. I u nas może tak być. Górka z wieżą to nie to samo co sama górka. Pan się zastanowi nad tym, Panie Jasiu.
I jeszcze omówiliśmy temat rondka na starej zakopiance. Kończą robić. Wyszła komunikacyjna zbrodnia. Czegoś równie głupiego w temacie drogowym nie widziałem. Nawet rondo Waldka na Parkowej przy tym to perełka. Przewiduję rychłe problemy.
Omówiliśmy też bardziej globalne sprawy, ale P24 nie lubi globalizmu, to przemilczę. Jeno o hokeju napiszę, że dajemy rady. Jeździmy do Trzyńca. Ocelarzi na czele tabeli. A w Nowym Targu ktoś znowu puścił bąka, że będzie lodowa arena. Nawet red. Sowa tematowi poświecił felieton i rozpytał mnie o opinię. Nic nie wiem, drogi Jacku, ale nie przypuszczam. Przypomnę jeno, że obecna władza choć co już w tym temacie obiecywała. Ale dziesięć lat mija i jeszcze nawet żadnej sali gimnastycznej nie zrobili.
A ja to bym się nawet bał, żeby co stawiali. Popatrzmy na taki np. stadion dyktatora Piłsudskiego. Miał być lekkoatletyczny, ale w ostatniej chwili radni dali sztuczną trawę. To zabiło lekkoatletykę. Niemniej wydali na nią miliony. Sprzęt gnije w magazynach, a to co straszy na zewnątrz daje świadectwo zbiorowej mądrości.
Albo korty tenisowe na Gorcach. Dwukrotnie zdewastowane. To czym zastąpiono dobrą cegiełkę do grania na jakim takim poziomie się nie nadaje. Jest jeszcze kilka cacek. Jedno niebawem stanie na rynku. Urocze z toy toyami, i innymi budami wokół, zamaskowanymi narżniętą na tę okazję smreczyną. Koszmarek.
Pozdrawiam
*
w podhalano San Giminiano
wież widokowych nastawiano
wejście trzy dychy
Sanok czy Tychy
pecuniano non oletano
MJ



