Przejazd odcinkiem zakopianki zajął więcej czasu niż zwykle. Niektóre ciężarówki nie potrafiły podjechać na stromszych odcinkach. W korkach utknęły też piaskarki.
Momentami w żółwim tempie i z licznymi zatrzymaniami - czas przejazdu z Chabówki do Klikuszowej wydłużył się dwukrotnie z 20 do około 40 minut. Jednak trzeba przyznać, że w porównaniu z tym co działoby się na starej, jednopasmowej zakopiance - jest to niewielka uciążliwość. Co ciekawe, niektóre nawigacje proponowały ominięcie korków drogą serwisową i starym odcinkiem zakopianki, jednak to droga zamknięta i nieodśnieżana, więc można by wpaść w jeszcze większe kłopoty. Kierowcom potrzebna więc jest dziś duża dawka cierpliwości i powoli każdy dojedzie do celu.
fi/



