Jaka jest rola mediów według nowotarskiej opozycji? Chcieliśmy się dowiedzieć podczas dzisiejszej konferencji prasowej, dlatego zapytaliśmy wprost.
Dzisiejsza konferencja prasowa, na którą zaprosili dziennikarzy radni z klubów Nowy Targ dla Mieszkańców i Razem Nowy Targ miała być poświęcona tematyce remontu ratusza i budowie rond na starej zakopiance. Na spotkanie z dziennikarzami przybyli Jan Sięka, Szymon Fatla i Maciej Tokarz. A my skorzystaliśmy z okazji, by zadać pytania także istotne dla nas.Pozew za komentarz?
Po serii pytań i odpowiedzi, na zakończenie konferencji postanowiliśmy dopytać bezpośrednio o zarzuty stawiane nam przez opozycyjnych radnych.
- Maciej Tokarz groził sprawą sądową za nieusunięcie komentarza z naszego portalu, zarzuca się nam "manipulację" jak o czymś nie piszemy, potem "nierzetelność" jeśli piszemy. Wychodzi więc na to, że o opozycji mamy pisać tylko dobrze albo wcale? Jak to jest? - dopytywaliśmy podczas konferencji.
Pod jednym z artykułów dotyczącym skarg na burmistrza rozpatrywanych na sesji pojawił się komentarz nawiązujący do remontu wału przeciwpowodziowego na Grelu. Sprawa została nagłośniona i zgłoszona do przez radnego jako prace niezgodne z pozwoleniem i sztuką budowlaną oraz zagrażająca bezpieczeństwu mieszkańców:
"kulka22:43, 10 kwietnia 2025
Żałosne są te próby odwrócenia od siebie uwagi i zwalanie winy na innych. Nikt już nie pamięta, że prace zostały wstrzymane i przez to roboty się przedłużyły w wyniku donosu radnych Macieja Tokarza i Bartłomieja Garbacza do Wód Polskich o złym prowadzeniu robót na przepuście? Co było powodem tej interwencji?
Proszę sobie wybrać:
a/ histeria
b/ braku wiedzy
c/ silna potrzeba dowalenia burmistrzowi
d/ umyślne blokowanie inwestycji, bo już było wiadomo, że państwo L. będą chcieli oskarżyć urząd za upadek swojego biznesu...
Jak się potem okazało że roboty prowadzone są dobrze to Tokarz skwitował to, że w innym mieście taki przekop zrobiono źle. Normanie Radio Erewań..."
Żałosne są te próby odwrócenia od siebie uwagi i zwalanie winy na innych. Nikt już nie pamięta, że prace zostały wstrzymane i przez to roboty się przedłużyły w wyniku donosu radnych Macieja Tokarza i Bartłomieja Garbacza do Wód Polskich o złym prowadzeniu robót na przepuście? Co było powodem tej interwencji?
Proszę sobie wybrać:
a/ histeria
b/ braku wiedzy
c/ silna potrzeba dowalenia burmistrzowi
d/ umyślne blokowanie inwestycji, bo już było wiadomo, że państwo L. będą chcieli oskarżyć urząd za upadek swojego biznesu...
Jak się potem okazało że roboty prowadzone są dobrze to Tokarz skwitował to, że w innym mieście taki przekop zrobiono źle. Normanie Radio Erewań..."
Sąd i dodatkowe koszty
W maju red. Sabina Palka otrzymała imienny list adwokacki wzywający "do natychmiastowego zaprzestania naruszeń dóbr osobistych, które to naruszenie zostało dokonane przez opublikowanie przez Panią nieprawdziwej treści. Prawnik dodał jeszcze formułkę przeprosin jakie portal miałby opublikować. W razie niezastosowania się do żądań sprawa miała zostać skierowana na drogę postępowania sądowego o ochronę dóbr osobistych, obejmując dodatkowo żądanie zadośćuczynienia pieniężnego i dokonania wpłaty na cel społeczny, "co narazi Panią na konieczność poniesienia dodatkowych kosztów" - czytamy w piśmie.
Pan kłamie
- Pani redaktor Sabina Palka napisała nieprawdę o mnie w swoim artykule, po mojej interwencji telefonicznej usunęła ją, choć nie była w stanie wytłumaczyć, dlaczego. Dotyczyło to wałów przeciwpowodziowych i tego remontu, który się tam dokonywał podczas odbudowy odwodnienia na Grelu, natomiast ten fragment, który fałszywie opisywał moje działania po wykreśleniu go z artykułu, pojawił się w komentarzu pod tym artykułem i tego pani redaktor nie usunęła, a jak wszyscy wiemy to ona moderuje komentarze...
- Protestuję skąd u pana taka wiedza, że "wszyscy wiedzą że moderuję komentarze"? - ripostowała dziennikarka.
- Zaprzeczam! Pan kłamie!
Maciej Tokarz przekonywał ponadto, że "na portalu nie ma większej różnicy, czy coś zniesławiającego jest publikowane w treści artykułu czy pod nim. Wiemy, że komentarze nie są automatycznie publikowane tylko przez akceptację przez osobę z redakcji. Osobiście uważam, że redakcja odpowiada za tą sprawę".
Dlaczego więc list adwokacki był kierowany do dziennikarki a nie redakcji?
O was tylko dobrze?
Radny nie odpowiedział na drugą część pytania dotyczącą publikowanych na swoich social mediach oskarżeń dziennikarzy Podhale24 o rzekome manipulacje czy nierzetelność.
Józef Figura



