NOWY TARG. - Żaden z nas nie jest zawodowym politykiem. Jesteśmy raczej działaczami lokalnymi i chcemy takie spotkania z dziennikarzami organizować raz na dwa miesiące - mówił dzisiejszej konferencji prasowej Szymon Fatla. Jak dodał - powodem zwołania spotkania jest to, że radni z klubów Nowy Targ dla mieszkańców i Razem Nowy Targ mają "nieodparte wrażenie graniczące z pewnością, że przekaz nie był do tej pory klarowny".
- Pan burmistrz dysponuje szeregiem narzędzi do komunikowania się i je wykorzystuje i my też chcemy z nich korzystać - zapowiedział radny Fatla. Podobne deklaracje padły już 17 miesięcy temu, podczas zorganizowanej w lipcu 2024 konferencji prasowej. Potem były zapowiedzi cyklicznych spotkań w postaci wideoczatów. Były dwa - 24 maja ub. roku i 3 stycznia br. Tematem dzisiejszego spotkania z udziałem radnych Jana Sięki, Szymona Fatli i Macieja Tokarza było oświetlenie Ratusza i kwestia otwarcia przejazdów przez ul. Krakowską. - Temat jest znany - zagaił Maciej Tokarz. - Kontrowersje, które wyniknęły wokół remontu elewacji Ratusza i jego oświetlenia to były obserwacje mieszkańców, którzy byli niezadowoleni ze sposobu wykonania tego remontu - mówił. Jak dodał - największym echem odbyły się uwagi wygłoszone przez byłą konserwator zabytków Monikę Bogdanowską. - Wyjaśnienia burmistrza tych wątpliwości nie rozwiały. Elewacja Ratusza nie została poprawnie zrobiona, oświetlenie - zdaniem ekspertów - nie jest oświetleniem profesjonalnym, takim jakim powinny być iluminowane zabytki.
Radni chcą zlecić ekspertyzę całej tej inwestycji - jednostce podległej ministerstwu kultury - "co pozwoli tę sprawę wyjaśni, czy wszystko zostało zrobione prawidłowo, czy powinniśmy się domagać poprawek". - Zakończymy te przepychanki między burmistrzem, który broni wykonawcy, a tymi którzy podnoszą wadliwość prac - mówili radni.
Co ważne - radny Tokarz liczy na to, że burmistrz sam wystąpi do Narodowego Dziedzictwa Kultury o takową ekspertyzę. Jeśli nie - zrobią to radni, bo jak przypomniano oba kluby mają większość w Radzie Miasta i w razie potrzeby taka uchwała zostanie przegłosowana.
"Nie mamy kompetencji by oceniać"
- Dla mnie niepokojące jest to - bo nie powinno tak być - że radny czy mieszkaniec wrzuca coś do Internetu i wtedy jest reakcja. Wcześniej, jak się sprawy nie nagłośni - to nie ma spawy, dopiero potem jest rekcja - mówił radny Fatla. Jak dodał - radni liczą na to, że Miasto nie poniesie z tytułu oprawek iluminacji żadnych dodatkowych kosztów, a jeśli poniesie - to wskazany zostanie publicznie winny takiego stanu rzeczy.
Maciej Tokarz mówił, że "radni nie mogą na bieżąco kontrolować inwestycji, ale w Urzędzie Miasta są urzędnicy z kompetencjami". Skarżył się, że projekty inwestycji są radnym niechętnie pokazywane. - Trudno też, żebyśmy szczegółowo zapoznawali się z każdym projektem. My tu nie pracujemy, my mamy swoje obowiązki zawodowe i rodzinne, praca w Radzie wykonywana jest społecznie i trudno żebyśmy czas poświęcali realizacji każdej inwestycji. Nie mamy na to czasu - tłumaczył.
Na pytanie czy swoje wątpliwości próbowali radni rozwiać - rozmawiając z pracownikami UM, padło: - "oczywiście że nie pytaliśmy urzędników. Dokumenty zostaną przesłane do właściwej instytucji i poznamy opinię. Chcemy żeby zrobił to profesjonalny podmiot i żeby zostały ucięte dyskusje na poziomie amatorów" oraz "my możemy powiedzieć co nam się wydaje, bo nie mamy kompetencji by oceniać".
Otwarcie starej zakopianki
Szymon Fatla mówił, że to szansa na poprawę komunikacji wewnątrz Miasta, że zakopianka przecina Nowy Targ zaburzając ruch na kierunku wschód-zachód, że teraz taki przejazd dają jedynie ulice Ludźmierska i Grel, z czego ta druga nie jest tranzytową drogą, ani wygodnym przejazdem.
- Pozostaje wiec ulica Ludźmierska, która też obsługuje ruch wewnętrzny. Ten temat ze strony Urzędu Miasta i burmistrza ciągłe był zbywany do momentu kiedy zostanie rozwiązana sprawa nowej zakopianki. Starostwo przejęło starą zakopiankę - robiąc nam dużą przysługę. Ta droga za kilka lat będzie musiała być remontowana, podobnie jak mosty i wiadukty na niej. Teraz udało się udało się nam ruszyć z odblokowywaniem drogi i otwieraniem przejazdów - komentował radny Fatla i pokazywał stare mapy Nowego Targu, na których ulica Kolejowa była "całością" i ciągnęła się przez całe miasto - podobnie jak ul. Podtatrzańska zapewniała dojazd do stacji kolejowej. - Chcemy by te skrzyżowania zostały otwarte. Teraz po mieście jeździmy naokoło. Chodzi o skrócenie dystansów. Korki spowodowane są tym, że na starą zakopiankę jest tylko jeden wyjazd - koło MacDonalda i następny dopiero na Al. Tysiąclecia. Chcemy komunikację usprawnić. Nie chodzi o tranzyt, ale o komunikację wewnątrz miasta - i samochodową, i pieszą, i rowerową - argumentował Szymon Fatla.
- Analizując mapy widzimy, że do otwarcia ul. Podtatrzańskiej w kierunku stacji kolejowej - brakuje kilkudziesięciu metrów własności - dodał Jan Sięka.- W przyszłości chcemy przedłużyć te ulice do stacji kolejowej, bo wiele osób pracuje w Zakopanem czy Rabce i dojeżdża pociągiem. Rozumiemy, że te zmiany zaniżają komfort mieszkańców współczujemy, ale mieszkamy w mieście i trudno oczekiwać, że będziemy poszczególne kwartały miasta zamykać, żeby jakaś grupa mieszkańców miała podniesiony komfort życia kosztem całego miasta - komentował radny Sięka.
"Burmistrz sabotuje i opóźnia"
Odnosząc się do mieszkańców, którzy w formie petycji wyrażają swoje obawy i protesty odnośnie budowy rond - radny Fatla dodał: - Pan burmistrz mieszka przy ulicy Kolejowej i widzi niezadowolone miny sąsiadów - stąd taka petycją się pojawiła. Ale mieszkańcy, którzy są w oddaleniu od tych zjazdów są za ich otwarciem - przekonywał.
W podobnym tonie mówił Jan Sięka. Przypomniał, że Rada Miasta w maju br. jednogłośnie podjęła uchwałę dotyczącą podpisania porozumienia między miastem a powiatem w sprawie wspólnej inwestycji jakim jest otwarcie skrzyżowań. - Teraz burmistrz de facto to blokując, bo inwestycja na ul. Kolejowej nie otrzymała uzgodnień - blokując te prace - sabotuje to, co rada uchwaliła. Z pism pomiędzy Urzędem Miasta, starostwem a Powiatowym Zarządem Dróg wynika, że jest obstrukcja, decyzje są odwlekane i kładzione są kłody pod nogi. Burmistrz sabotuje i opóźnia - powtarzał Jan Sięka.
s/














