NOWY TARG. Około 50 osób uczestniczyło w połączonym posiedzeniu powiatowej oraz miejskiej Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Kilkugodzinne spotkanie poświęcone było rozwiązaniom komunikacyjnym, ale prawdziwą niespodziankę zachowano na koniec.
Radni miejscy, powiatowi, urzędnicy, burmistrzowie i starostowie - ale przede wszystkim mieszkańcy pojawili się na posiedzeniu komisji, by wysłuchać wyjaśnień w sprawie już realizowanych oraz planowanych inwestycji w postaci budowy skrzyżowań, które otworzą przejazd przez starą zakopiankę. Była to też okazja do zadania pytań - a pojawiło się ich sporo. Prośba o odsunięcie w czasie budowy ronda na Kolejowej - odrzuconaPierwszą sprawą było rozpatrzenie petycji od mieszkańców ulicy Kolejowej, którzy prosili o wstrzymanie decyzji budowy ronda na skrzyżowaniu ul. Kolejowej z ul. Krakowską. Radni miejscy odrzucili jednak ich postulaty - uznając petycję za bezzasadną (dwoma głosami, przy dwóch głosach wstrzymujących się). Jak zagłosuje powiatowa komisja jeszcze nie wiadomo, bo powiatowi radni powiedzieli że muszą jeszcze o sprawie podyskutować i decyzję podejmą "u siebie" w starostwie.
Zanim jednak doszło do głosowania, zaproszony na spotkanie dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Tomasz Filar szczegółowo omawiał kwestie udrożnienia przejazdów i i połączeń komunikacyjnych i poprawy systemu komunikacyjnego na terenie Miasta. - Mamy dwie główne ulice w Nowym Targu. Stara zakopianka na trasie północ-południe, czyli przejazd z Szaflar do Rabki oraz Aleje Tysiąclecia na kierunku wschód-zachód. Te drogi muszą zostać otwarte. Na odcinku południe - północ mamy trzy zjazdy z drogi: na Szaflarską, w rejonie Dekady albo na Św. Anny. Tylko tam możemy wjechać do centrum Miasta. W drugą stronę też są trzy zjazdy: Starokrakowska, Bohaterów Tobruku i Aleje Tysiąclecia. Przejazd wschód-zachód to jedno połączenie, jedna droga - wiecznie zakorkowana. Nie da się jednocześnie zacząć budowy tylu skrzyżowań, ale trzeba je otworzyć w miarę szybko - bo otwierane pojedynczo będą się blokować - podsumował Tomasz Filar.
Dyrektor PZD mówił o połączeniu innych ulic ze starą zakopianką. - Oczywiście że na tych drogach zwiększy się ruch. Ale będą także plusy. Pojawią się alternatywy dojazdu. To są działania racjonalne - w ujęciu całego miasta - przekonywał.
"Nikt z nami nie rozmawiał"
- Kłopot w tym, że nas nikt o zdanie nie pytał. Że ulica Kolejowa zostanie otwarta dowiedzieliśmy się z Internetu. Rozumiemy, że to ważne, ale nikt z nami nie rozmawiał. To nieładnie. Spotkania radnych są organizowane - ale bez nas. Popatrzmy na rondo Św. Leonarda. Jak tam będzie rozwiązana kwestia z autobusami? To rondo się zakorkuje i wszystko będzie zablokowane. Chcący jechać tranzytem - będą teraz jechać przez środek miasta. Zamiast wyprowadzać ruch poza miasto - będzie on wprowadzony w środek miasta - mówił mieszkaniec ul. Kolejowej Krzysztof Sroka.
- Zależy nam na wyprowadzeniu ruchu z miasta, ale mamy teraz tylko dwie drogi. Jeden kierunek jest wciąż zablokowany i każdy kto chce dojechać do pracy, do szkoły do domu stoi w korku - odpowiadał dyr. PZD.
- Wstrzymajcie się na razie z budową tego ronda. Jak zostanie otwarte to na Bohaterów Tobruku - to zobaczymy jak to będzie - apelował Krzysztof Sroka. Bez skutku.
"Czujemy się zakładnikami mieszkańców bloków"
Kolejny mieszkaniec nie przebierał w słowach. - Miasto Nowy Targ daje sobie radę w całym tym g***nianym układzie drogowym który jest. /.../ Problemem jest polityka, która napuszcza mieszkańców jednej części miasta na innych. Stara zasada Zasada "dziel i rządź" - po to nie robi się południowej obwodnicy i wrzucane są tematy zastępcze. /.../ Mamy zakorkowany Rynek, kłopot z dojazdem do szpitala. Jak zrobiona zostanie w końcu ta południowa obwodnica i jak nie będzie ruchu ciężarowego - Aleje Tysiąclecia staną się puste. /.../ Dlaczego nie ma tu dziś przedstawiciela GDDKiA? Czujemy się zakładnikami południowej obwodnicy i mieszkańców bloków i osiedli, którzy blokują południową obwodnicę! Takie są nasze odczucia. Gdyby była obwodnica, to nie byłoby tego spotkania - mówił Leszek Kusiak, którego wystąpienie nagrodzono oklaskami.
Inny mieszkaniec Miasta dodał, że "zapomniano o ulicy Przechodniej". - Ona ma tylko 2,5 metra szerokości i jest na niej jedna zatoczka, żeby duże auta się mogły wyminąć. Tam śmieciarka nie może przejechać. Nadmłynówka też jest wąziutka. Jak puścimy ruch na Kolejową to dalszy wyjazd już nie będzie możliwy. Przed laty była prośba do ówczesnego burmistrza o zrobienie trzeciego pasa w rejonie dawnego Dudka. Nie zrobiono. Teraz ludzie wjeżdżają na chodnik i skręcają na inne drogi. Wyjazd z ul. Przechodniej jest możliwy tylko dzięki uprzejmości innych kierowców. Powstają nowe bloki i nie wiem jak to będzie rozwiązane. I jeszcze przejazd pod torami. Dopóki ten tunel nie będzie rozwiązany to nie mamy o czym mówić. Na takim niewielkim odcinku trzeba nam aż 4 rond? Nie rozumiem. Może zbudujmy metro - zażartował na koniec.
"Niech pan nas szanuje"
Radny Jan Sięka przekonywał, że mieszkańcy ul. Kolejowej nie muszą się obawiać, bo "algorytm wybierze przejazd przez Św. Anny dla turystów jadących do Białki", że "otwarcia ulic będą dla mieszkańców a nie dla turystów", że nie ma czegoś takiego jak "silver bullet" czyli rozwiązania, które załatwi wszystkie problemy w mieście i na pewno nie jest tym cudownym rozwiązaniem budowa południowej obwodnicy. - Potrzebujemy drobnych rozwiązań, które pomogą rozwiązać problemy komunikacyjne w Mieście. Trzeba popatrzeć globalnie na całe miasto, a otwarcie tych skrzyżowań ma służyć mieszkańcom - argumentował Jan Sięka.
- Czyli nie będzie ruchu na południowej obwodnicy? - pytał drwiąco Leszek Kusiak.
Zwracając się do Jana Sięki dodał: - Jest pan przewodniczącym Rady Miasta, a nie rady bloków. Nie damy się - my ze "starego miasta" napuszczać na bloki. /.../ Dlaczego jedni mają mieć lepiej? Bo wy jednym głosem macie przewagę w Radzie?
- Reprezentuję RM i moim zadaniem jest działanie w interesie całej gminy. Moim zadaniem jest wyważyć racje jednych i drugich - bronił się Jan Sięka. - Boicie się zwiększenia ruchu na ulicy? Tak będzie. Teraz macie komfortowe warunki: prywatny kawałek ulicy, który wykorzystujecie jako parking - dodał w stronę mieszkańców Kolejowej.
Jedno rondo to za mało
Na słowa radnego Macieja Tokarza, będące "osobistą wycieczką" pod adresem Krzysztofa Sroki, ten odparł: - Ma pan komunistyczne zapędy. Wie pan lepiej co jest dla mnie dobre.
Kolejne próby pouczania i zdyskredytowania innego dyskutanta - Roberta Dudy - zakończyły się okrzykami z sali pod adresem radnego Tokarza - "hańba" i buczeniem.
Wspomniany Robert Duda zajmuje się projektowaniem dróg. Mówił on o parametrach dróg, pasie technicznym (możliwym do wykorzystania), możliwości zastosowania prawoskrętów zamiast budowy skrzyżowań. - Popełniamy błąd: analizujemy to, co jest w tej chwili, a powinniśmy myśleć o tym jak układ komunikacyjny będzie wyglądał za 15 lat - zaważył inżynier.
- Wsłuchaliśmy się w głosy mieszkańców - powiedział Robert Furca. - Chodzi o rozproszenie ruchu. Jedno rondo na Bohaterów Tobruku i Parkowej nie pomoże. Trzeba będzie kolejne ronda otwierać. Naszą rolą jest doprowadzenie do końca sprawy obwodnicy południowej i północnej. Prawoskręt na Grelu rozwiąże problemy komunikacyjne - dodał wicestarosta powiatu nowotarskiego.
Potem omawiano przebudowę skrzyżowania ulic Podtatrzańskiej - Krakowskiej (tu zaproponowano wariant w postaci pozostawienie ulicy jako jednokierunkowej z możliwością wyjazdu na zakopiankę), budowę ronda na skrzyżowaniu ulic Św. Anna - Krakowska - Klikuszówka a także koncepcje obwodnic Nowego Targu.
Ten temat przedstawił Bartłomiej Garbacz. Mówił o obwodnicy zachodniej, północnej i południowej.
Drogi wokół Nowego Targu
Wybuchła dyskusja na temat puszczenia ruchu przez osiedle Witosa ("to będzie obłęd" - tak brzmiała jedna z opinii), Aleją Solidarności, przedłużeniem ul. Józefczaka, dokończeniem przejazdu między Szaflarską a zakopianką obok salonu samochodowego.
Przewodniczący Komisji skarg, wniosków i petycji Bartłomiej Garbacz mówił o północnej obwodnicy Nowego Targu poprowadzonej nad szpitalem. - Tam są dwa newralgiczne punkty: rondo łączące ul. Krakowską ze św. Anny i przejazd przez Kowaniec. Rozwiązanie musi być użyteczne i społecznie uzasadnione - zaznaczył.
W kontekście zachodniej obwodnicy powiedział, że to "odważne i potrzebne przedsięwzięcie". Inwestycja wpisana do dokumentów strategicznych zakłada, że droga przebiegać ma wzdłuż Czarnego Dunajca, przez Ibisor i łączyć się z drogami już istniejącymi na wysokości starej zajezdni autobusowej. - Udało się wypracować rozwiązanie bez konieczności wyburzeń - zaznaczył radny.
Potem zaserwował wszystkim niespodziankę w postaci koncepcji poprowadzenia południowej obwodnicy. Jak mówił - udało się skonkretyzować pomysły, stworzyć koncepcję funkcjonalną dla Nowego Targu, która łączy oczekiwania wszystkich stron: mieszkańców, inwestora i wykonawcy oraz zmieścić się z projektem w ramach możliwości jakie daje teren i istniejąca już zabudowa. O samym projekcie napiszemy szczegółowo wkrótce.
- Spotkanie, które zaczęło się jako posiedzenie komisji a kończy się konferencją na temat pomysłów rozwiązań komunikacyjnych. Trzeba zrobić szersze spotkanie i pokazać pomysły na kolejne lata, zaprezentować rozwiązania na następnych naście lat. Brakuje nam takiego szerszego spojrzenia na układ komunikacyjny Miasta - podsumował posiedzenie Jakub Swalarz.
Sabina Palka




