26.11.2025, 12:20 | czytano: 12222

W Hereścioku pod Turbaczem robią szeroką drogę w środku lasu

Droga do Hereścioka. Zdj. Czytelnik
GORCE. I choć wydaje się to dziwne, leśnicy przekonują, że to ma sens, co więcej - służy przyrodzie. Co innego wąskie singletracki...
- Jak to jest, że właścicielom na swoich prywatnych działkach próbuje się ograniczyć dysponowanie naszymi prywatnymi własnościami w terenach leśnych i podleśnych, a nadleśnictwo Nowy Targ, które zarządza mieniem skarbu państwa czyli własnością nas wszystkich Polaków, robi co chce na terenach przez siebie zarządzanych? - irytuje się czytelnik prosząc o zachowanie anonimowości.

Dwa standardy


I za przykład podaje to, co dzieje się w lesie na stokach Turbacza i tamtejszą inwestycję drogową na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe. To - jak przekonuje - półtorej kilometra w linii prostej od schroniska na Turbaczu, w bezpośrednim sąsiedztwie terenów chronionych.

- Rozumiem, że żyjemy w Polsce dwóch standardów, właściciel prywatny ma tylko płacić podatki, a nie może dysponować własną działką i wszyscy mówią, co ma na niej robić, co może a czego nie może, chociaż to jego prywatna własność? A nadleśnictwo czy inne instytucje państwowe mogą robić to co uważają za stosowne, na terenach które są własnością nas wszystkich, a te instytucje tylko zarządzają nimi w naszym imieniu - nie kryje irytacji Czytelnik.

Perspektywa nienajbliższa


Tymczasem nadleśniczy Krzysztof Przybyła podkreśla, że droga budowana jest już od dwóch lat, w przyszłym roku ma być gotowa. - Jeśli możemy zrobić drogę, by "na kółkach" wywozić drewno zamiast ściągać je "na smyka" to dla przyrody jest zysk - przekonuje nadleśniczy. - Inwestycja prowadzona jest zgodnie z kanonami. Może teraz wygląda to źle, ale na wiosnę, gdy będzie położony tłuczeń to będzie zupełnie inaczej.

Jak podkreśla, to droga wewnętrzna, wyłączona z użytku poza sprzętem leśnictwa. Ona istniała wcześniej, jednak była momentami stroma, wąska i niebezpieczna. Droga zresztą dalej niż do Hereścioka nie prowadzi, gdyż teren jest zbyt stromy. Miejsce docelowe jest objęte ochroną Natura 2000, jednak zdaniem nadleśniczego prowadzona wycinka będzie innego rodzaju, dostosowana do wymogów. Zresztą same cięcia w planowane mają być tam w perspektywie "nie najbliższych lat".

- To nie jest tak, że to będzie droga niedostępna. Będą mogli z niej korzystać turyści czy rowerzyści jak z każdej drogi leśnej - zauważa Krzysztof Przybyła.



To zróbmy to inaczej...


Czytelnik ma jednak zupełnie inną propozycję - ograniczyć tam wycinkę lasu, a w zamian przygotować trasy rowerowe, single tracki czy szlaki narciarstwa biegowego i ścieżki spacerowe.

- Tym, bardziej że są tam idealne warunki na narty biegowe, śnieg zalega dłużej i nie byłoby problemu takiego jak na lotnisku, że trasy działają dwa tygodnie i są często niszczone, bo biegną po prywatnych gruntach. Przecież najbardziej znane trasy biegowe w Polsce, w Jakuszycach znajdują się na terenach zarządzanych przez lasy państwowe - przekonuje.

Zauważa przy tym, że coraz trudniej o zgodę i wytyczenie tras na terenach prywatnych czego przykładem jest burza wokół tras w Obidowej, gdzie jeden z właścicieli zawęził drogę tak, by ratrak nie mógł przejechać.

Ustawa nie pozwala...


- Nie ma w lasach zakazu poruszania się rowerów, w zasadzie mogą poruszać się wszędzie. Nie dopuszczamy jednak budowania nielegalnych ścieżek, nie wolno niszczyć gleby, wyjątkiem jedynie są prace związane z gospodarką leśną - przekonuje nadleśniczy.

I choć singletracki cieszą się wielką popularnością w Rabce, na Krzywoniu, w lesie należącym do Lasów Państwowych, to Krzysztof Przybyła uważa, że zgoda Lasów Państwowych była tylko na dwie trasy, a są cztery.

Sprawa budowy nowych tego typu ścieżek w nadleśnictwie, póki co, wydaje się mało realna.

- Jeden aspekt to moja prywatna opinia - jestem "za". Jeźdźmy, bo po co ten las jest? Nie ma przepisu zabraniającego poruszania się rowerem po lesie. Problem jest inny. W ustawie o lasach, poza prowadzeniem gospodarki leśnej nie możemy niszczyć ściółki czy przyczyniać się do erozji gleby. To temat dla posłów. Jak się zmieni legislacja to możemy oddać tereny pod singletracki - mówił nadleśniczy podczas jednej z tegorocznych sesji nowotarskiej rady miasta.



Wygląda więc na to, że w świetle ustawy - wyrycie szerokiej, sześciometrowej drogi w środku lasu jest zgodne z ochroną przyrody, a wytyczenie metrowej ścieżki dla rowerów - już nie. Ale to już kwestia dla ustawodawcy w Warszawie...

Józef Figura
Może Cię zainteresować
komentarze
nowotarzanka29.11.2025, 16:45
Gospodarka rabunkowa Panie Lesniczy
Przyrodnik28.11.2025, 09:54
Tak jak pisałem wcześniej za poprzedniej władzy nie było takiej dewastacji przyrody, jak nadleśniczy zaznaczył od 2 lat budują, czyli??? To co się dzieje w Gorcach, przy żółtym szlakiem to jest Holocaust roślin zwierząt, w imię czego? Pieniądza?? A rowery im przeszkadzają, które niszczą ściółkę?? 5 rowerów dziennie, singiel który ma 30 cm szerokości i parę naturalnych lub dobudowanych z drewna ziemi hopek. A tony betonu, sztuczne zwierzaki itd itp nie przeszkadza, luuuudzie kiedy wiosna ludów??????!!!!
Obidowianin27.11.2025, 22:29
Panie Nadlesniczy,gmina w Obidowej stworzyła regulamin że zakaz wjazdu rowerów na drogę trasę, sami sobie przeczycie, zamykać tą durna obidowiańską trasę
NVT27.11.2025, 12:57
Komunizm jak się patrzy. Ok idzie dopiero się budzą, bo myśleli że UE to jakiś cud. Macie tych samych od dekad na stołkach, jedynie co się zmienia to fasada. A ja się zastanawiam czy mi pozwolenie dadzą by do bacówki dojechać. Takiego państwa i prawa nie ma co szanować.
Matt27.11.2025, 12:46
Tu przeryli tyle terenu a sie bałwany leśne czepiają jak jedziesz qadem czy smochodem do swojego lasu biznesmeni za piątke
PawełJumper27.11.2025, 10:45
Pan Krzysiu to dobry chłop i ma racje. Im mniej singieltackow- tym mniej w lesie buraków. Problem jest inny od lat, ze gorce są dewastowane i kazdy mysli ze może tam robic co chce! Nielegalne bacowki, jazda motorami, autami- wszyscy nawaleni!!! A Policja przymyka oko. Gory sa dla Turystow i milośnikow nie dla bananowych dzieci!
Hastian27.11.2025, 07:22
Niestety byliśmy tam z wnuczką w sierpniu. Katastrofa. Jakiś wysypany zmielony dolomit kłębi się za każdym rowerzystą na szlaku. Nie można oddychać. Rozpyla się na kilka metrów po bokach.
Okoliczne władze mają świetny pomysł na pozbycie się turystów pieszych.
Koszmaru opisanego w artykule nie da się opisać.
Ruska łonuca27.11.2025, 00:07
Odrazu kanalizę i światłowód i prąd pociagnac
Oczywiście dla borsukow
jezdzym na rowerze26.11.2025, 22:19
haha "Nie dopuszczamy jednak budowania nielegalnych ścieżek, nie wolno niszczyć gleby, wyjątkiem jedynie są prace związane z gospodarką leśną" większej głupoty daawno nie słyszałem. Pół lasu przeorane na droge taką że wycieczki autokarowe można organizować, setki drzew ścięte i ściągane na dół, nieposprzątane często ale to rowerzyści niszczą glebę bo jeżdżą po 1km odcinku szerokości może 30cm, jak dobrze liście spadną to nawet nie poznasz że ścieżka wyjeżdżona. Chyba nie wiele czeka ten kraj skoro możesz roznieść pół lasu "bo prace leśne" ale żeby z niego korzystać w sposób ułamkowo zbliżony do tychże właśnie bo to niszczenie. Paranoja a do wszystkich którzy za tym stoją to "niech wam jastrząb dzieci porwie" s****ncko haftuuuu
Tomáš26.11.2025, 21:57
Polska to kraj bezprawia i co zdziwieni, że wszystko niszczą ? Kochani, korupcja się szerzy i kasa na wpływa?Jaka przyroda,ludzi obudźcie się?
Tomáš26.11.2025, 21:39
Polska to kraj bezprawia i co zdziwieni, że wszystko niszczą ? Kochani, korupcja się szerzy i kasa na wpływa?Jaka przyroda,ludzi obudźcie się?
Uorcyk26.11.2025, 21:07
Musi zaglądnąć bieda do tylnej części ciała, zeby sie wróciła normalność, dawniej sie robiło w lesie, drzewo ryktowało, dzis nie wolno bo pon z paniom jadą na rowerze.
Dede26.11.2025, 21:01
Hmm ten "Ów czytelnik" to już nie wiem z czym ma problem niby nadleśnictwu wolno wszystko swojemu nic a jak ten swój grodzi szlak bo nikt nic z nim nie ustalał to znów ma problem... Lekko mówiąc poje....
leśny26.11.2025, 20:38
To jest skandal! Gdzie my żyjemy? W głowie się nie mieści co urzędasy z nami wyprawiają...
MAMUSIU RATUJ26.11.2025, 19:23
To zapewne przygotowania do obwodnicy Kowaniec-Niwa.
Gemski26.11.2025, 17:30
Majac w zasiegu reki jeden z najpiekniejszych krajobrazowo regionow w kraju,zamiast chronic go jak zrenicy w oku, robimy pod siebie.
Ni mniej ni wiecej !
Ps.Wszyscy wiemy co bedzie dalej.
z tąd26.11.2025, 17:28
Co to jest singletrack w Gorcach? Co to to? Po,góralsku po naszemu albo w języku Polskim? Przetłumaczcie mi to na nasze.
wyciag26.11.2025, 17:26
w Bialce T. wszystko wolno a tu blokady
Saba26.11.2025, 17:05
Pewno jakiś bogacz będzie budował tam dom jak w Harklowej gdzie natura 2000 i samowola swieci na zoczach i lekarz się śmieje bo karę to on wkalkulował w cenę
Exc26.11.2025, 16:59
Za chwilę będzie jak w Obidowej, wytyczą nielegalną trasę i mieszkańców będą wypędzac
ketling26.11.2025, 15:59
Teraz wywalic tam 100 metrowa wieze,vycap z piwem,o asfalcie nawet nie trzeba wspominac.A, infrastructure:domki dla obslugi, zaplecze gastronomiczne,slack line,place zabaw, itd.
Dewastacja na zyczenie !
takie czasy26.11.2025, 15:38
Nadleśnictwo w pierwszej kolejności powinno wyciąć,wywieźć suchary(nie zdrowe drzewa) z pod Turbacza,zrekultywować teren,nasadzić drzewa a nie stawiać jakieś pułapki na kornika z hormonami czy jakoś tak(chyba karmiki,kornik tam ma się świetnie się rozwija). Turbacz powoli przypomina Babią(łysą) Górę.Droga się przyda dla właścicieli wypasionych w wszystko wili w Gorcach bo muszą autem dojechać pod próg.Kiedyś te ,,wille,, nazywały się i były bacówkami,szło się do nich z ciężkim plecakiem, z prowiantem,latarkami,bateryjkami,radyjkiem,świeczkami i chlupiącym wiktem.
Gopodarka leśna26.11.2025, 15:05
Nadleśniczy tłumaczy jak może aby LP nie straciły dobrego wizerunku
szuser26.11.2025, 14:53
To jest szeroka droga dla czołgów i sprzętu wojskowego na przyszłą wojnę z Rosją, przed końcem świata w 2033r; w roku drugiego milenium męki, no chyba, że wybierzemy pokój.
Oszukana26.11.2025, 14:29
Mnie w moim lesie trzy razy odmówiono postawienia bacówki na własny użytek, a tu proszę, czuję się oszukana
K26.11.2025, 14:23
Droga do Hereścioka swoją drogą, ale to co się dzieje na zielonym szlaku, tzw. "przez Golgotkę" to jest dopiero dramat i pół metra (głębokości) błota.
Podleśniczy26.11.2025, 14:01
,,na smyka" wywiozę max 10 kubików
a na kołach 1000 !!!
nie rozumiecie ochrony przyrody ????
P.26.11.2025, 13:07
Całe Gorce do zurbanizowania, drogi, tunele, hotele, wyciągi, domy, szałasy i owce. Wtedy nikt nie będzie narzekał.
Adwokat26.11.2025, 12:23
Dobrze przepłacona osoba to powie nawet, że jedzenie trucizny jest zdrowe. Ręka rękę myje i ktoś widocznie ma w tym biznes. Zróbcie jeszcze tunel i cztery pasy ruchu. Polska dwóch standardów złodziei i ludzi, którzy uczciwie płacą na tych złodziei. Stworzyliście kraj, w którym uczciwą pracą niczego się nie osiągnie, a kombinatorstwem i kolesiostwem tak.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl