26.11.2025, 13:33 | czytano: 2730

Da się nie podnosząc podatków, mieć dwa razy wyższy przychód? Spytkowice pokazują, że da się

Spytkowice. Zdj. Józef Figura/archiwum
To miał być tylko abolicyjny eksperyment, ale jego efekty przeszły najśmielsze wyobrażenia.
W minionym roku wójt miał już na stole przygotowaną uchwałę w sprawie podwyżek lokalnych podatków - od nieruchomości i środków transportu. Wyliczenia były w miarę precyzyjne - operacja miała przynieść realny przychód do budżetu gminy wysokości około 70 tys. zł. Jednak w ostatniej niemal chwili Bartosz Leksander wycofał wówczas projekt uchwały podwyższającej podatki o kilka procent. W zamian zaproponował... abolicję. Teraz, po roku, przedstawił efekty. I znów nie podniósł podatków.
- Listopad to czas, gdy gminy podejmują uchwały podatkowe. U nas ich nie ma, co znaczy, że po raz kolejny ich nie podnosimy. W zeszłym roku daliśmy mieszkańcom szansę na abolicję. Przeprowadzona akcja przyniosła zaskakujące skutki in plus! - chwali się wójt Spytkowic.

Ostatnia podwyżka podatków lokalnych odbyła się w 2022 i dotyczyła stawek obowiązujących w roku następnym. Jednak rok później wójt doszedł do wniosku, że problemem jest nie tyle stawka, co jej ściągalność. I nie chodzi tylko o celowe uchylanie się, ale niezgłaszanie np. kolejnych nieruchomości.

W efekcie od początku roku do urzędu spłynęło blisko 100 deklaracji korygujących ze strony tych, którzy mieli coś do uzupełnienia. Tym sposobem wpływy podatku od nieruchomości od osób. fizycznych wzrosły o 57 tys. zł., a od firm o 92 tys. zł.

- Przygotowując podwyżkę spodziewaliśmy się dodatkowych 70 tys. zł., a mamy przeszło dwa razy więcej nie podnosząc podatków! - podkreśla Bartosz Leksander.
Po wprowadzeniu deklaracji korygujących jakie złożyli mieszkańcy, okazało się, że w gminie "przybyło" m.in. 8600 m kw. budynków mieszkalnych i 11 tys. m. kw. przeznaczonych pod działalność gospodarczą.

- Cała sprawa ma jeszcze jeden aspekt. Chcemy pokazać, że jesteśmy gminą przyjazną, ekonomiczną, która umie liczyć i chce się dzielić z mieszkańcami i tym samym pozyskać nowych inwestorów i mieszkańców. Pozostaje zaprosić do nas tych, którzy chcą z nami współpracować - nie kryje entuzjazmu Bartosz Leksander.

Myliłby się jednak ten, kto pomyślałby, że żadnych podwyżek w Spytkowicach nie będzie. Podczas dzisiejszej sesji radni podnieśli bowiem opłatę za śmieci do 31 zł. Ale więcej o tym napiszemy w kolejnym artykule.
fi/
Może Cię zainteresować
komentarze
Prezydent co ułaskawia przestępców28.11.2025, 00:38
/.../ polecam, aby najpierw zapytać ekspertów z zakresu finansów publicznych i podatków lokalnych, żaden cud nie nastąpił, ustalanie podatków i ich dochodzenie to obowiązek gminy, a nie realizowanie tych obowiązków to naruszenie dyscypliny finansów publicznych, z artykułu wynika, że można podejrzewać, iż były w tym zakresie w gminie poważne zaniedbania, przestańcie pisać o jakichś abolicjach, bo przepisy o podatkach i opłatach lokalnych nie znają takiego pojęcia, gmina ma obowiązek dochodzenia podatków i to za okresy nieprzedawnione, czyli do 5 lat wstecz wraz z odsetkami, a nawet nakładać kary za nierzetelne deklarowanie wysokości podatków, jeśli wójt tego nie robi a opowiada bzdury o jakichś abolicjach to znaczy, że może świadomie naruszać przepisy, uważałabym co się mówi, bo można się nieźle skompromitować i narobić sobie kłopotów
Gość26.11.2025, 15:43
A to nie efekt "zmian" w podatkach. Gminy wiejskie zorientowały się, że nie pobierały od lat podatku za budowle, np. ogradzania. Pod pretekstem zmian w podatkach kazali przedsiębiorcom zacząć deklamować budowle. Co np. Nowy Targ robił i pobierał podatek od zawsze. Chwalenie się czymś czego nie robili od lat, raczej nie jest powodem do dumy, tylko uszczupleniem budżetu przez ostatnie lata.
Audytor26.11.2025, 15:15
To tylko świadczy o niekompetencji urzędników, braku kontroli podatkowej i nie znajomości Ordynacji Podatkowej - co skutkuje naruszeniem dyscypliny finansów publicznych! Nadmienię że zgodnie z przepisami, nieopodatkowane nieruchomości powinny być opodatkowane 5 lat wstecz!

Totalne zaniedbanie obowiązków, a gość oczekuje medalu! Wstyd się przyznać do takich błędów.
Mieszkaniec26.11.2025, 15:12
Nie ma się czym chwalić, bo wynika, że lata nie pracowaliście państwo sumiennie i w końcu zaczęliście weryfikować informacje składane przez podatników. Wynika z tego, że przez lata zaniechaliście czynności sprawdzających i kontroli podatkowej. Raczej należałoby się wstydzić a nie chwalić, że przez lata zaniechaliście poboru podatków. Są gminy, które przez lata wzywają, kontrolują i sprawdzają
Niestety26.11.2025, 15:08
Widzę, ze niektórzy nie odróżniają przychodów od dochodów. Co to za wójt który nie wie czym sie różni przychód od dochodu. Panie Wojcie 100 deklaracji korygujących serio ??? Tzn że do tej pory pracownicy nie pracowali zbyt sumiennie, i przykre bo sa gminy ktore sumiennie wykonują swoje obowiązki i nie chwała się, ze przez lata systematycznie im dochody rosną i co roku majądodatkowe przypisy. Nie ma jak najpierw urząd zawalił a później chwali się efektami.
Prawda26.11.2025, 15:06
Takie postępowanie ujawnia wyłącznie zaniedbania ze strony urzędu oraz wskazuje na liczne błędy popełnione przy prowadzeniu rozliczeń podatkowych, świadcząc o nierzetelności w weryfikacji faktycznego stanu rzeczy, a obecnie ogranicza się wyłącznie do naprawiania tych wcześniejszych błędów.
piotrek26.11.2025, 14:49
no , ten aleksander to czarodziej ...
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl