To miało się stać miesiąc temu, jednak wówczas radni w Rabce-Zdroju mieli wiele wątpliwości. Choć te pozostały, podwyżka okazała się nieunikniona.
Przed miesiącem kontrowersje wzbudzała podwyżka stawki do 37 zł i ulga dla kompostujących odpady zielone w wysokości 5 zł. Wówczas radni domagali się 10 zł ulgi i uchwałę odrzucili, dając sobie czas na przedyskutowanie sprawy. Ile nas to kosztuje?
Ile gminę będzie kosztować wywóz śmieci, wciąż nie wiadomo, bo pierwszy przetarg został unieważniony i konieczny będzie kolejny. Jeśli i ten nie przyniesie efektu, można będzie powierzyć odbiór śmieci tak jak w tym roku - własnemu Zakładowi Komunalnemu. Wiadomo jedynie, że z budżetu trzeba będzie dopłacić, bo gdyby chcieć zbilansować system to opłata od mieszkańca musiałaby wzrosnąć co najmniej do 47 zł.
- A ile dopłacimy z budżetu, jeśli nie podniesiemy stawki? - dopytywała podczas sesji radna Ewa Dyrda.
Jak wyjaśniał burmistrz Leszek Świder, przy planowanym koszcie całości w wysokości 6,2 mln zł z opłat zbierze się 4,6 mln, a jeśli zmienimy stawkę na proponowaną zbierze się 5,2 mln zł, czyli dalej trzeba będzie dopłacać do systemu, ale "tylko" milion złotych.
Mniej szkła, więcej kompostu
Podczas dyskusji wróciły głosy, że trzeba pomyśleć o usprawnieniu systemu i szukania tu oszczędności. Ewa Dyrda zaproponowała, by w przyszłym roku zastanowić się nad zmianą regulaminu i zmniejszyć częstotliwość wywozu szkła. W zamian jednak proponuje zmniejszenie stawki o połowę dla osób z niepełnosprawnością.
Jak się okazuje, najwyższą stawkę odbioru śmieci płaci zaledwie 15% mieszkańców. Mieszkańcy domów jednorodzinnych, którzy kompostują odpady zielone mają ulgę w wysokości 10 zł. To najmniej w województwie. Jak zauważył Paweł Rogowiec - w Muszynie kompostujący mogą liczyć na upust zaledwie 1 zł. I proponował również zmniejszenie ulgi także w Rabce.
- Gdyby nie było żadnej ulgi i wszyscy płaciliby tyle samo - wystarczyłoby 39 zł i system się bilansuje. Ale, że przyjęliśmy takie założenie, by mieszkańcy kompostowali - idziemy w tę ulgę, by mieszkańców zachęcić. Tylko 5 zł ulgi to za mało, tym razem proponuję 7 zł. - zapowiedział burmistrz w nowej propozycji uchwały.
Po głosach radnych pytających, dlaczego mieszkańcy bloków mają płacić o 2 zł mniej niż właściciele domów jednorodzinnych burmistrz złożył autopoprawkę zrównującą stawki. Dla wszystkich niekompostujących obowiązująca stawka wynosić będzie 37 zł.
Zamiast spółki zakład budżetowy?
W dyskusji powrócił pomysł zmiany rabczańskiego Zakładu Komunalnego ze spółki w zakład budżetowy.
Wobec tego pomysłu oponował radny Marek Ciepliński, który najpierw złożył wniosek, by nikt mu nie przerywał, a potem opowiedział o swoich przemyśleniach po rozmowach z dwoma ekspertami.
- Spółka przynosi zysk, a przekształcając ją w zakład budżetowy - nie może generować zysku. I kładziemy sobie kłody od nogi, bo w efekcie to my będziemy do niej dopłacać z budżetu. Teraz ZK może prowadzić działalność komercyjną, stawać w przetargach. Apeluję, by troszeczkę wiedzieć na ten temat, bo ekonomia będzie brutalna - podkreślił.
Przewodniczący Rafał Hajdyła przerwał jednak radnemu podkreślając, że ma jedynie przygotować projekt uchwały pod dyskusję i będzie się ona toczyć w przyszłości, na razie jednak domagał się, by nie odbiegać od tematu sesji.
- Szukaliśmy rozwiązania, przedstawiłem propozycję i ona będzie analizowana. Dziwię się, że pan to od razu ją neguje. Zaprosimy osoby, które takie jednostki prowadzą. Może nie mam racji, ale szukamy rozwiązania. Jak nie, to trzeba powiedzieć swoim wyborcom - skoro produkujemy tyle śmieci to trzeba za nie zapłacić. A idąc do wyborów zapewnialiśmy, że nie będziemy zadłużać gminy - przekonywał Rafał Hajdyła.
Ostatecznie uchwała podnosząca stawki za śmieci została przyjęta - za głosowało 9 radnych, trzech było przeciw i trzech wstrzymało się od głosu.
Tym samym w Rabce-Zdroju od nowego roku za odbiór śmieci trzeba będzie zapłacić 37 zł od osoby, a jeśli ktoś kompostuje odpady zielone - 30 zł.
fi/



