Już w najbliższą sobotę w hali sportowej przy Szkole Podstawowej w Poroninie odbędzie się pierwsza w historii gminy Poronin gala boksu - Nemo Car Center Poronin Boxing Night. Początek o godz. 19:30.
- Zdecydowanie traktuję występ w rodzinnym Poroninie jako coś więcej niż tylko kolejną walkę. Mam tu wielu kibiców, którzy wspierają mnie od początku, więc cieszę się, że właśnie przed nimi mogę pokazać się na zawodowym ringu - mówi Klemens Szczepaniak (6-0, 2 KO) przed galą "Nemo Car Center Poronin Boxing Night", która odbędzie się 13 grudnia. Transmisja w TVP Sport.- Wcześniej nie było pięściarskich zawodów w Poroninie. Za moich czasów Zakopane w boksie olimpijskim też raczej nie było miejscem walk. Musiałem dużo jeździć, swój boks rozwijałem i testowałem poza Podhalem. A dziś bilety na galę w Poroninie wyprzedały się w 24 godziny. Zainteresowane boksem jest tutaj naprawdę duże, ale przyjdzie też wiele osób stricte żeby zobaczyć mój pojedynek. Myślę, że gdyby było drugie tyle biletów to też by się sprzedały - powiedział Klemens Szczepaniak z Tymex Boxing Promotion.Obecnie Klemens Szczepaniak miesza i trenuje w Zakopanem, ale z wielkim sentymentem wspomina Poronin, określając miejscowość "bliskim mu miejscem". - Chodziłem tutaj do szkoły, dorastałem, a na tej samej hali, na której teraz będę walczyć, grałem kiedyś w piłkę na lekcjach WF-u. Mam wiele wspomnień związanych z tym miejscem. A jeśli chodzi o odczucia innych, co do Poronina... Od końca XIX wieku Poronin przyciągał już turystów. Wielu też wybitnych Polaków przyjeżdżało tu, by odpocząć, korzystać ze spokoju i piękna Tatr.
W głównych walkach tatrzańskiej gali Tymexu Klimek Szczepaniak spotka się z noszącym przydomek "Syn Boga" Ukraińcem Semenem Morozem (8-3, 7 KO) oraz Kamil "Kundzia" Kuździeń (13-0, 3 KO) z Hubertem Kwapiszem (7-0-1, 2 KO) o pasy kategorii super średniej - organizacji WBA Baltic i Mistrza Polski.
- O rywalu wiem tyle, że jest wysoki, leworęczny i boksuje z kontry. To mocny zawodnik, który na pewno stawi mi opór, ale właśnie na takich pojedynkach mi zależy. Żeby się rozwijać. Moja walka została zakontraktowana na 8 rund - przyznał Klemens Szczepaniak, który wcześniej toczył walki 4- i 6-rundowe.
Jeśli gala u podnóża Tatr - "Nemo Car Center Poronin Boxing Night" - to oczywiście nie może zabraknąć wyjątkowego góralskiego, tatrzańskiego klimatu. - U mnie jak zawsze pojawi się delikatny akcent z góralszczyzny tzn. charakterystyczna piosenka na wejście i parzenice na spodenkach. Myślę, że już sama lokalizacja u podnóża Tatr i obecność lokalnych kibiców, którzy są naprawdę żywiołowi, stworzy wyjątkowy klimat - zapowiada były Wicemistrz Polski w boksie olimpijskim (kat. półciężka).
Zupełnie inny wymiar będzie miał pojedynek z Semenem Morozem, który na co dzień walczy w Czechach. - Największe znaczenie dla mnie ma to, że na gali będzie moja żona i teściowa, moje największe życiowe wsparcie, moja prawdziwa rodzina. Kobiety, które są ze mną w każdej sytuacji i dzięki którym mogę iść do przodu, niezależnie od tego, co się dzieje w sporcie czy poza nim. Gdyby nie one, wiele rzeczy w moim życiu i w karierze wyglądałoby zupełnie inaczej. Ich obecność daje mi spokój, siłę i ogromną motywację do walki - podsumował Klemens Szczepaniak.
13 grudnia na gali w Poroninie na ringu zobaczymy także m.in. Damiana Wrzesińskiego, Stanisława Gibadło i debiutującego w gronie zawodowców Tymex Boxing Promotion Mateusza Pędraka, aktualnego Młodzieżowego Mistrza Polski.
Materiały prasowe, oprac, r/



