13.12.2025, 13:22 | czytano: 4199

Dziś pierwszy pociąg przejechał do stacji Rabka-Zaryte. Od niedzieli ruszają regularne połączenia (zdjęcia, film)

Na razie pociąg retro, ale od niedzieli do Zarytego będa docierać regularne
W sobotnie przedpołudnie na stacji Rabka-Zdrój pojawiły się damy i dżentelmeni w strojach z epoki świetności uzdrowiska. Wszystko po to, by po chwili wsiąść do pociągu retro, który zawiózł ich do nowo oddanej stacji kolejowej.
- Dla nas jako gminy jest to moment przełomowy. Przez długi okres pociągi na tej stacji nie przejeżdżały, ale rozwój infrastruktury kolejowej spowoduje, że duża część mieszkańców przesiądzie się do pociągu. Planowany docelowo czas przejazdu do Rabki z Krakowa spowoduje, że wielu mieszkańców będzie jeździć koleją - podkreśla Leszek Świder, burmistrz Rabki-Zdroju.
Inwestycja zmieniła uzdrowisko. Lata budowy i związanych z nią problemów i lokalnych konfliktów uprzykrzyły życie mieszkańców i nie tylko. Jednak inwestycja wraz ze swym dwupoziomowym przejazdem ma także poprawić bezpieczeństwo, w efekcie burmistrz liczy, że do Rabki napłynie także duża grupa turystów.

-To duży krok w kierunku nowej linii kolejowej która ma skrócić czas przejazdu z Krakowa do Zakopanego. To będzie czas niespotykany - 90 min. To będzie otwarcie dla całego Podhala pod względem rozwoju gospodarczego - przekonuje Piotr Grawicz z PKP PLK.

- Infrastruktura kolejowa pełni funkcje mostu między ludźmi i to jest część tego mostu, który będzie łączył historie mieszkańców z historia kolei - przyznał Krzysztof Kulpa, dyr. kontraktu z firmy Budimex, wykonawcy odcinka.

Projekt kolejowy Podłęże - Piekiełko ma radykalnie skrócić czasy przejazdu między Krakowem, Podhalem i Nowym Sączem. Po zakończeniu inwestycji podróż pociągiem ma stać się realną alternatywą dla samochodu i autobusów.

Znacząco skróci się także czas przejazdu z Krakowa na Podhale. Po zakończeniu projektu pociąg z Krakowa do Zakopanego ma dojeżdżać w około 90 minut, podczas gdy dziś podróż zajmuje zwykle ponad 3 godziny, a w sezonie turystycznym bywa jeszcze dłuższa.
Lepsze czasy przejazdu odczują również pasażerowie na krótszych odcinkach. Z Krakowa do Limanowej podróż ma trwać około 45 minut, a z Krakowa do Rabki-Zdroju około 60-65 minut. Skrócą się także dojazdy pomiędzy miejscowościami regionu, m.in. między Nowym Sączem, Limanową i Podhalem.
Osiągnięcie takich parametrów umożliwi budowa nowych, prostszych odcinków linii kolejowej, tuneli pod Beskidami oraz pełna modernizacja istniejącej infrastruktury. Pociągi pasażerskie będą mogły rozwijać prędkości do 160 km/h, a miejscami nawet więcej.

Józef Figura

Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Hanka16.12.2025, 05:56
Dziękuję za miły reportaż.
zorycianin15.12.2025, 08:14
Kurde a ka gość z kiełbaskami? Ni ma, a myślałem cosi przekąsić za darmo..
mieszkanka13.12.2025, 22:10
Medialnie to już drugi raz otwierają ten sam odcinek, propaganda !!!!!
gazda13.12.2025, 18:23
Policzyć pasażerów ilu będzie jeżdziło tym pociągiem. By nie było więcej obsługi jak pasażerów,by nie trzeba było dokładać finansowo do tego pociągu na tej trasie.
piotrek13.12.2025, 17:48
@ szkodnickt - jaśka wyroby już się popsuły jakościowo , nie to co na początku jak się klienta chce złapać ...
płacz i płać13.12.2025, 15:50
Teraz trzeba by pomyśleć o SCT wzorem Krakowa,żeby krakusy płaciły za wjazd starymi struclami.
Szkodnickt13.12.2025, 15:44
No i dobrze! W końcu będzie można podjechać "ciapągiem" do Zarytego, do Pana Gacka po wyroby :) Przydałoby się zwrócić uwagę na stan elewacji rabczańskiego dworca, zwłaszcza od strony małej gastronomii "Dworcowa" oraz brak wykończenia początku peronu. Niby "pierdoły" a wygląda to fatalnie i psuje efekt końcowy. A skoro już udało się zmodernizować ten kawałek trasy i rabczański dworzec kolejowy, należałoby "iść za ciosem", spróbować pozyskać nowe środki, krajowe lub europejskie, zrównać z ziemią "Manhattan", połączyć ten teren z obecnym parkingiem przy PTTK i wybudować tam dworzec z prawdziwego zdarzenia, skupiający w jednym miejscu pociągi, autobusy dalekobieżne, lokalne busy czy taksówki. Turysta nie lubi "plątać się po wsi jak smród po gaciach" w poszukiwaniu interesującego go środka transportu, chce mieć wszystko "pod nosem" a i dla "tubylców" stanowiłoby to spore ułatwienie. Tym bardziej, że - zgodnie z założeniami - w związku z budową całej, nowej trasy kolejowej, turystów z każdym rokiem ma w Rabce tylko przybywać. Do 2030 roku zostało jeszcze trochę czasu i warto sprytnie go wykorzystać! Natomiast plac obecnego tzw. "dworca autobusowego" można wtedy przeznaczyć na parking dla odwiedzających rabczański park, co wszystkim wyszłoby tylko na zdrowie. Howgh Robcany!
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl