NOWY TARG. W trakcie poniedziałkowej sesji radni mają zdecydować o tym, jakie inwestycje mają być realizowane w przyszłym roku. Wśród propozycje są dwa zadania, co do realizacji których burmistrz i radni go popierający oraz przeciwnicy - mają inne wizje.
Chodzi o wieżę widokową na Łapsowej Polanie oraz budowę kładki - albo mostu - z Niwy przez potok Czarny Dunajec. Wieża widokowa - atrakcja, czy kłopotTemat budowy wieży widokowej wraca, bo chociaż radni stojący w kontrze do pomysłu burmistrza przegłosowali, że z proponowanych dwóch wież w Gorcach zgadzają się tylko na jedną - na Długiej Polanie, to burmistrz bazując na głosach mieszkańców i osób, które prowadzą tu działalność turystyczną i hotelarska - niechętnie z pomysłu rezygnuje. Miastu udało się pozyskać spore, bo ponad 80-procentowe dofinansowanie do budowy obiektów. Termin na ostateczną decyzję, czy Nowy Targ rezygnuje z dofinansowania minie 19 grudnia.
Od początku zdecydowane "nie" dla wieży widokowej artykułował Szymon Fatla. Radny jest przewodnikiem górskim i tłumaczy, że takie konstrukcje to raczej kłopot, niż atrakcja.
- Główny argument jest taki, że od kilku lat mimo starań o powstanie wieży - burmistrz nie zrobił nic by przygotować tam w terenie infrastrukturę na przyjazd turystów. Nie ma parkingów, nie ma komunikacji miejskiej i nie ma zmiany MPZP by takie parkingi legalnie mogły powstać na prywatnych działkach. Po drugie - wieża widokowa tworzy dominantę w krajobrazie i go zaburza. Ponadto w trakcie jej budowy wymaga powstania drogi dojazdowej dla ciężkiego sprzętu. Jak pokazują przykłady w naszym rejonie taka droga zostaje już na zawsze i na takiej drodze później jeżdżą samochody, quady, motory i straż leśna sobie z tym nie radzi. Wieża widokowa to atraktor, który skupia ruch turystyczny w jednym punkcie - moim zdaniem Łapsowa Polana to jedno z ostatnich spokojnych miejsc w Gorcach po naszej stronie, więc warto je takim zachować - argumentuje radny Fatla.
Innego zdania jest Adam Hajnos. - Wieże widokowe stanowić będą atrakcję i dla nas, mieszańców, i dla turystów. To też postulowany przez wszystkich - wkład w rozwój turystyki w Mieście. Wieża na Łapsowej Polanie byłaby kolejnym etapem wycieczek rodzinnych. Dojście na polanę jest stosunkowo proste nawet z małymi dziećmi, a potem jeszcze kilka minut - pokonanie tych 400 metrów i dotarcie do kolejnego fajnego miejsca. Nie każdy ma siłę iść na Turbacz. Co do parkingów - rozumiem obawy, ale po decyzji o budowie wieży widokowej problem rozwiązałby się sam. Mieszkańcy sami zadbaliby o miejsca parkingowe dla gości i turystów Przykładem jest Brama w Gorce, gdzie powstały parkingi i nie było potrzeby ingerencji samorządu. Ważna jest też kwestia pozyskanego dofinansowania w wysokości 85 procent. Miasto nie musiałoby inwestować dużych środków, by powstała fajna atrakcja i punkt na mapie turystycznej. Trochę mi szkoda i zazdroszczę pobliskim wsiom, że potrafią się fajnie rozwijać turystycznie, a my zostaliśmy zakładnikami wewnętrznej polityki w Radzie. To jest przykre - podsumowuje radny Hajnos.
Przeprawa przez Czarny Dunajec - kładka czy most
- Mieszkańcy oczekują kładki i tam nie ma zainteresowania mostem - więc nie będziemy robić mostu przeciwko ludziom. Poza tym kładka jest realna jeśli chodzi o koszty budowy i o to, by inwestycja powstała teraz. Most jest "melodią przyszłości", może być mowa o budowie mostu dopiero po latach, a mieszkańcy chcą połączenia z centrum już teraz i chcą by to było połączenie rekreacyjne dla rowerów, wózków i dla pieszych. To prawda, że most daje większe możliwości, ale teraz mamy taką sytuację w budżecie, że nie jesteśmy w stanie tam mostu wybudować - mówi radny Grzegorz Luberda.
- Most jest lepszym rozwiązaniem, niż kładka bo daje kolejną możliwość przekroczenia rzeki w tym miejscu. Na pewno nam to niejako rozproszy bardziej ruch, bo myślę, że każda kolejna przeprawa w Nowym Targu dużo nam da. Tymczasem kładka raz na dobre zablokuje możliwość zrobienia czegokolwiek więcej. Zostaniemy tylko z kładką w terenie, po którym - jeśli myślimy o kolejnej obwodnicy Nowego Targu - to ona nam te plany zablokuje. Jestem w stanie zrozumieć argument, że ograniczają nas pieniądze, ale pozostaje pytanie: czy nie będzie nas to potem bardziej trzymać pod względem urbanistycznym? Postawimy kładkę i na niej się skończy. Trzeba patrzeć szerzej - tłumaczy z kolei radny Maciej Fryźlewicz.
s/





F . Tak trzymać widac ,że pan myśli.
Kładki to nawet nie odsnieza , bedzie zapomniana od jesieni do wiosny . A co do rowerów to gdzie jest ścieżka przez osiedle Grel bo ja nie widzialem nawet w pobliżu.
Skończył by się też problem z wjazdem na ul Grel ,bo wtedy byłoby bardzo malo aut jadących tamtędy
Sw Anna też by odpoczęła.
Most bo z niego będą korzyści