19.12.2025, 18:39 | czytano: 6924

Turystka wyproszona z autobusu i pozostawiona nocą w lesie. Pomogli jej zakopiańscy policjanci

zdj. ilustracyjne/ Podhale24
KOŚCIELISKO. Wczoraj po godzinie 22 policjanci otrzymali zgłoszenie od turystki, która oświadczyła, że z nieznanych jej powodów - kierowca autobusu wyrzucił ją z pojazdu w środku lasu, na przygodnym przystanku. Kobieta wystraszona sytuacją w jakiej się znalazła i odludnym miejscem wezwała policjantów na pomoc.
Patrol szybko odnalazł kobietę. Podczas ustalania tożsamości okazało się, że 32-latka mówi tylko w języku niemieckim i zapewne to było przyczyną nieporozumień z kierowcą autobusu. Turystka oświadczyła, że bilet, który posiadała najpewniej stracił ważność, lecz nie mogła wytłumaczyć tego kierowcy, że chce kupić nowy.
- Kierowca - jak stwierdziła - wyrzucił ją z autobusu i zostawił w lesie na przystanku. Przy pomocy translatora policjanci ustalili adres kwatery, w której kobieta się zatrzymała i wracając do Zakopanego przetransportowali turystkę we wskazane miejsce. Poświęcenie chwili na spokojną rozmowę, a w przypadku bariery językowej, rozmowy przy pomocy translatora jaki znajduje się w każdym smartfonie zapewne do tej sytuacji by nie doszło. Tym razem wszystko dobrze się skończyło. Przypominamy, aby o wszelkich niepokojących sytuacjach informować służby ratunkowe pod numerem alarmowym 112 - komentuje rzecznik KPP w Zakopanem asp. Roman Wieczorek.

s/
Może Cię zainteresować
komentarze
Józek22.12.2025, 12:21
W Polsce językiem obowiązującym jest język polski, nie angielski, niemiecki ani ukraiński! Jeśli się gdzieś wybiera, to albo należy nauczyć się przynajmniej kilku podstawowych zwrotów umożliwiających komunikację, albo skorzystać z tłumacza którego teraz praktycznie każdy nosi przy rzyci. Jeśli to kogoś przerasta, to może lepiej dla własnego dobra albo niech nie oddala się zbytnio od miejsca zamieszkania albo jeździ z opiekunem.
A wy, oburzeni na rzekome buractwo kierowcy, będąc gdzieś za granicą spróbujcie kupić bilet mówiąc po polsku, a jeśli wam się nie uda to wezwijcie policję i dajcie znać co z tego wyszło.
oli21.12.2025, 21:46
Co za turystka jak nie mówi po angielsku a wybiera się w podróż.Po niemiecku,co niektóry to chociaż rozumie,ale przez wściekłość nie będzie gadał.Może ten kierowca jest uprzedzony do zachodnich sąsiadów?
widziane z boku21.12.2025, 10:44
Mieszkaniec: Nie odchodź w środku polemiki! Wyrzucił ją w środku lasu, który jest określany jako przygodny, a zatem musiał ją najpierw zabrać żeby móc ją potem wyrzucić.
Sprawa jest wprawdzie głupia ale warta naszej uwagi. Można mi nie wierzyć że opisana podobna sytuacja miała miejsce, choć naprawdę byłem jej świadkiem, ale nie mam zamiaru sam siebie wydobywać za włosy z bagna, skoro na nic innego nie mogę się powołać jak tylko na swoją własną pamięć, ale uruchomiwszy ją w tym zakresie przypomniała mi się jeszcze inna podobna sytuacja wiele lat temu, tym razem, niejako dla równowagi, w autobusie dawnego PKS-u. Turystka na dworcu autobusowym w Zakopanem chciała się dowiedzieć czy dostanie się do Nowego Targu autobusem który miał tablicę: Zakopane - Kraków, ale do NT nie dotarła, przynajmniej nie tym kursem, ponieważ znała tylko j. angielski i non stop pytała 'do I get to Nowy Targ with this bus?', na co raczej krewki kierowca non stop odpowiadał 'mówcie po naszemu, bo w Polsce trzeba po naszemu mówić', kobieta dalej pytała po angielsku, więc zamknął jej przed nosem harmonijkowe drzwi autobusu i odjechał, czyli że ona została na dworcu, interwencja Policji nie była potrzebna, więc paradoksalnie prostactwo i arogancja kierowcy wyszły wszystkim na dobre, ale to jest przejaw wielkiego upadku kultury.
Nie po to aby żądać głów ówczesnych decydentów, nie o to chodzi, ale trzeba nam wrócić do tamtego momentu w czasie gdy PKS-y woziły przysłowiowe powietrze, a wszyscy piali z zachwytu jak to będzie wspaniale gdy zostaną tylko busy, i nagle skokowo dokonano likwidacji PKS, tymczasem potrzebny był dłuższy okres przejściowy żeby busy i PKS-y jeździły razem (tj. nie w prawie tych samych godzinach, bo nakładanie się rozkładów busów i pekaesów było jeszcze jednym czynnikiem niszczącym PKS, oczywiście nie krytykuję ani nie nawołuję tu do przywracania PKS-u, jedynie wskazuję na popełniony wówczas błąd w ramach analizy problemu), żeby busiarze mieli konkurencję i dzięki niej jako tako ucywilizowali się, zanim zostali sami na rynku usług dowożenia ludności. W tej chwili mleko się rozlało i przez to upadek cywilizacyjny naszego regionu postępuje szybciej niż mógłby postępować, a nie ma już powrotu do punktu wyjścia, raz pochopnie wyciśniętej pasty do zębów nie da się już włożyć z powrotem do tubki. Tak więc ten obszar ludzkiej działalności mamy już załatwiony, ale przecież są następne: zdrowie, ochrona środowiska, edukacja, itd., i być może odrobina refleksji, w połączeniu z próbą wyobrażenia sobie potencjalnych skutków planowanych przedsięwzięć, uchroni nas przed podobnie skokowymi zmianami w wielu innych newralgicznych dziedzinach.
mieszkaniec20.12.2025, 20:34
@widziane z boku
już nie chce mi się komentować głupiej sprawy, ani Ty ani ja nie znamy szczegółów zdarzenia tyle co z artykułu, a to według mnie beletrystyka o niczym zresztą jak i Twoje rzekome świadkowanie podobnej sytuacji. Według mnie kierowca po prostu nie zabrał pasażerki z przystanku na którym wsiadała, bo nie podejrzewam, aby wysadzał ją po drodze, zauważ, że w artykule mówi się o przystanku. Koniec tematu.Pozdrawiam.
Allah20.12.2025, 16:48
Do Papieros - ucz sie Koranu. Wierzący Arab nie może mieć więcej niż 4 zony.
widziane z boku20.12.2025, 16:29
Mieszkaniec, co powiesz na taką sytuację, której niegdyś byłem świadkiem w przepełnionym busie: na końcu kolejki do busa wsiada kobieta. Kierowca już od pewnego czasu głośno i wyraźnie mówi że nie ma czasu, że jest kilkanaście minut po odjeździe. Kobieta wyciąga jakiś dokument i żąda dla siebie zniżki. Kierowca odmawia (słusznie czy niesłusznie, nie wiem). Pozostali pasażerowie niecierpliwią się, ktoś mówi że nie zdąży na pociąg, ktoś inny do pracy, wszyscy naciskają na kierowcę żeby już jechał. Ludzi nie interesuje jak kierowca załatwi problem z kobietą, bodaj nich może ona jechać bądź nie jechać, płacić sto procent za przejazd lub nie. Kierowca faktycznie widzi że musi już jechać, bo inaczej spóźni się jeszcze bardziej na następnych przystankach. Tymczasem kobieta spuszcza nieco z tonu i zaczyna grzebać w torebce. Kierowca odbiera to jako sygnał że jednak zapłaci. Gdy bus rusza kobieta usztywnia swoje stanowisko i kategorycznie odmawia płacenia, wymachując najpewniej uprawniającym do zniżki dokumentem. Kierowca jest wściekły. Pozostali pasażerowie mają dość i powstaje przyzwolenie na wyproszenie kobiety z busa, który w międzyczasie odjechał od przystanku i np. znalazł się na odcinku drogi prowadzącej przez las.
A co by było gdyby kierowca po zajechaniu do Zakopanego zamiast na przystanek podjechał pod Policję, i to on, a nie kobieta, zawiadomił Policję o fakcie niezapłacenia za przejazd kobiety, co do której mógłby nawet w trybie roboczym domniemywać że w celu utrudnienia komunikacji udawała tylko cudzoziemkę, że zgrywała się i mówiła do niego językiem który był dla niego nieznanym, a on się spieszył.
A co do pieniędzy cyfrowych to jest zbyt rozległy problem, gotówka zresztą również.
mieszkaniec20.12.2025, 14:37
@widziane z boku
rozwodzisz się nad formami płatności, ochroną danych itp pierdołach a nie tego dotyczył artykuł, jak masz problem z kartą i ochroną swoich danych to noś sobie miedziaki w woreczku zwieszonym na szyi, nic mi do tego. Mój post dotyczył tego, iż nie wierzę w wyrzucenie tej pasażerki z autobusu, niby co w trakcie jazdy kierowca zabawił się w kontrolera, sprawdził jej bilet i wyrzucił z autobusu, to jakaś farsa. Najpewniej paniusia wsiadała do autobusu czy busa i przy wejściu nie zakupiła biletu więc została wyproszona z autobusu i tyle. Artykułu to beletrystyka i tyle, a jeżeli chodzi o blue taxi, to nie od tego jest Policja aby podwozić turystki do hotelu, nie było przestępstwa ani wykroczenia, a więc mogli wezwać taksówkę. Koniec kropka
maruda20.12.2025, 12:51
@s-400 Nie przyszło Ci do głowy, że dodzwoniła się na policję a tam ktoś dukał po niemiecku. Gdyby to była Twoja matka do miło by ci było gdyby ją ktoś pozostawił jak worek ze śmieciami przy drodze?
widziane z boku20.12.2025, 11:55
Mieszkaniec: Policjanci zrobili to co zrobili i nie nam kwestionować jakże potrzebnego im obecnie autorytetu w ich ciężkiej, odpowiedzialnej i potrzebnej pracy. Bardzo dobrze zresztą że podwieźli ją do Zakopanego. Natomiast piszesz, cytuję: 'gdyby pokazała kartę bądź gotówkę', zupełnie tak jakby nie było żadnej różnicy pomiędzy tymi dwoma formami płatności, a tak nie jest, przynajmniej nie wszędzie. Problem ten będzie narastał. Karta to obnażenie swoich danych osobowych, które w Niemczech są (albo do niedawna przynajmniej były) znacznie bardziej pieczołowicie chronione w miejscach publicznych, nie tak jak większość z nas, bo my za 3o% zniżki na jednorazowy zakup pizzy byle komu udostępniamy wszelkie swoje dane. Co do gotówki natomiast to coraz częściej w autobusach miejskich pojawiają się bezgotówkowe automaty do sprzedawania biletów i wtedy gotówka jest w tętniącym życiem i biznesem wielkim mieście dokładnie tak samo przydatna jak była przydatna Wawrzyńcowi Żuławskiemu gdy po wyjściu z pociągu wyruszał na zdobywanie jakiegoś, jednego z wielu w jego wspinaczkowej karierze, górskich szczytów (o czym jako autor pisał w jednej ze swoich wielu książek).
Wracając do meritum: busiarz nie ma czasu na dyskusje i polemiki ze swoimi potencjalnymi pasażerami: wsiada - płaci, nie płaci to wysiada, w czym problem?
S-40020.12.2025, 10:44
Mam podobne wątpliwości jak SQ9 za bilet ciężko było zapłacić ale jakoś nie znajomość języka nie była problemem aby wezwać Policje
Pijawka20.12.2025, 10:07
Przegra w sądzie i zapłaci
Sprzedając bilet zawarł umowę czyli miał ją zawieść a wyrzucił.
Bilet jest umową,nadto pasażerowie na ,,gapę" bez biletu nie są objęci ubezpieczeniem ani odszkodowaniem bo i na jakiej podstawie
widziane z boku20.12.2025, 09:11
"Tyle w temacie" - no i bardzo byś się zdziwił jak po zakończonym sukcesem egzaminie z kultury osobistej potencjalni kierowcy na masową skalę uciekaliby od busiarstwa, w którą to profesję niejako wpisana jest pewna doza buty, arogancji i chamstwa (ludzie chcą wyłudzić zniżki lub bezpłatny przejazd, chcą przez pół godziny objaśniać swoje uprawnienia i przepisy, itd., a busiarz ma niedoczas i z tyłu głowy troskę żeby trzymać się rozkładu). Mieliśmy PKS, pewne, stabilne, zinstytucjonalizowane linie połączeń autobusowych ...
Natomiast nie ma obowiązku, z tego co mi się wydaje, posiadania, na dodatek przy sobie i naładowanej, komórki lub smartfona, a już tym bardziej nie ma obowiązku ściągania sobie jakichś programów tłumaczących na nią, to jest tylko i wyłącznie dobra wola właściciela komórki, a nawet jeszcze więcej, obywatela do tego by w ogóle kupił sobie komórkę, zamiast komórki może on sobie kupić rower albo oryginalną góralską cuchę za parę tysięcy, nic nam do tego; zupełnie nie rozumiem dlaczego wszyscy tak od razu dośpiewują sobie to że 'o, komórkę to każdy musi mieć', i z automatu przechodzą do czczych dyskusji o tym jaką kto ma tę swoją komórkę wypasioną). Ta Niemka powinna była sobie zdawać sprawę z tego że znajduje się w obcym kraju, w którym notabene jeszcze wiele innych rzeczy funkcjonuje inaczej niż u siebie w domu.
Jeszcze jedno: ten busiarz postąpił 'nie po góralsku', vel 'po niegóralsku' (sic), ponieważ prawdziwy góral jest ciekaw świata, innych nowych ludzi, kultur i języków (vide istne zatrzęsienie niemieckich słów i zwrotów w gwarze), jest dociekliwy i pasjonuje się nietypowymi problemami, a przede wszystkim jest gościnny względem obcych, wśród których Niemcy bynajmniej nie są nacją na ostatnim miejscu poważania, przy czym nie do końca chodzi o pieniądze, górali po prostu ciągnie do rozmów, poznawania obcego świata, są otwarci, a potem potrafią się zdobyć na dystans do głupich rzeczy jeśli takowe im się przytrafiły, nie mają problemu wymyślać kawałów i dowcipów na temat swoich interkulturowych wpadek. Z tego incydentu żaden żart niestety nie powstanie ...
mieszkaniec20.12.2025, 08:08
Wsiadając do busa kupuje się bilet u kierowcy, a więc cały ten artykuł jest o wszystkim i o niczym. Co najwyżej turystka wsiadała na przystanku, na którym zapewne została, bo nie uiściła zapłaty za przejazd. Pomijam fakt, czy wersja z niemożnością dogadania się z kierowcą jest prawdziwa czy też, nie, gdyby pokazała kartę bądź gotówkę całej sprawy by nie było i artykułu również. Tak na marginesie policjanci powinni paniusi wezwać taksówkę a nie bawić się w blue taxi.
tyle w temacie19.12.2025, 23:18
Kierowcy busów i autobusów , to powinni zostać przeszkoleni w zakresie kultury bycia i obsługi pasażerów, bo tego im wielu brakuje. Większość jest O.K. , ale są i tacy , którzy powinni się wstydzić swojego zachowania , niestety .
@@@19.12.2025, 22:44
Bo kierowca pewnie potrafi tylko zrozumiec ,,Fur Deutschland,, i kiedy zorientował sie ze mówi po niemiecku to pokazał jakim jest prostakiem
malkontent19.12.2025, 22:41
Dzisiaj wycieczka na CPN.Pytam z Japan ,Korea nie Indonesia.Na KRAKÓW.????
Max19.12.2025, 22:33
SQ9 W dzisiejszych czasach nic nie jest dziwne,nie wiadomo na kogo trafisz,idiotów nie brakuje.Nic mnie już nie zdziwi w tych dzisiejszych czasach.
Papieros19.12.2025, 22:04
Gdyby to była Arab ze swoimi siedmioma żonami to by ich nie wyrzucił tylko liczył na łapówki
jahu19.12.2025, 22:01
mogła tylko wyciągnąć pieniądze lub karte to by zrozumiał
SQ919.12.2025, 21:14
Zadaje sobie pytanie - czy to w ogóle prawda? Coś mi to dziwnie wygląda. Dzięki skądinąd właściwej reakcji Policji "zagubiona" w nocy turystka nie znająca j. polskiego uzyskała darmowy transport ... . Hmmmm....
Adam19.12.2025, 20:41
Buractwo kierowcy i tyle
Józek19.12.2025, 20:08
Kierowca dobrze zrobił.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl