Na głównej drodze prowadzącej do Zakopanego od strony Nowego Targu kierowcy utknęli w długich korkach. Powodem nie jest wzmożony ruch turystyczny, lecz prace związane z przycinaniem przydrożnych drzew. Termin robót - tuż przed świętami - wzbudza duże emocje wśród zmotoryzowanych.
Na wjeździe do Zakopane od strony Nowy Targ od kilku godzin tworzą się długie zatory. Ruch odbywa się wahadłowo, a jeden z pasów jezdni w kierunku centrum miasta został czasowo zajęty przez ekipę wykonującą prace pielęgnacyjne przy drzewach rosnących wzdłuż drogi.Kierowcy stojący w korku nie kryją frustracji. Jak podkreślają, trudno było wybrać gorszy moment na tego typu prace. - Dwa dni przed świętami wszyscy wiedzą, że ruch w stronę Zakopanego będzie większy. To musiało się skończyć korkami - mówią zmotoryzowani.
Choć wycinka i przycinanie gałęzi mają poprawić bezpieczeństwo, wielu kierowców zwraca uwagę, że roboty można było zaplanować w mniej newralgicznym terminie. Tym bardziej, że przedświąteczny okres tradycyjnie oznacza wzmożony ruch na drogach dojazdowych pod Tatry.
e/r







