Poszło o pismo sołtysa Rogoźnika w sprawie dołożenia się do cmentarnego ogrodzenia.
Rogoźnik należy do gminy Nowy Targ, a Stare Bystre jest częścią czarnodunajeckiego samorządu. Z miejscowego, komunalnego cmentarza korzystają mieszkańcy obu miejscowości. Komisja skarg i petycji przyznała, że skarga jest bezzasadna, bo wniosek dotyczył przyszłorocznego budżetu, stąd urząd nie musiał mu odpowiedzieć w ciągu jednego miesiąca. O tym, że problem trzeba było załatwić w inny sposób zwrócił uwagę radny Tadeusz Czepiel.
- Może pod względem prawnym jest to prawidłowe, nie neguję - tłumaczy. - Ale lata temu dawaliśmy na ten cmentarz 50 tys. zł i staraliśmy się dogadywać. Co przeszkadzało, by odpisać: pracujemy nad budżetem. Ten wniosek dotyczył lepszego zaspokojenia potrzeb ludności. Przy odrobinie dobrej woli można było to załatwić. W Starem Bystrem mają trzy parafie. Jest niesmak, że aż rada gminy musi w takim trybie o tym rozstrzygać. Nie można było doprowadzić do tego, by jeden i drugi włodarz się spotkali w obecności proboszcza, rady parafialnej? Trzeba było, żeby skargi płynęły? - zauważył.
- Wystarczyła odrobina dobrej woli. Sam się zastanawiam czy ludzie ze Starego Bystrego są tam chowani czy nie? Jeśli tak, to dlaczego naszych mieszkańców nie chcemy wspierać - dopytywał Paweł Dziubek.
Tymczasem wiceburmistrz Michał Jarończyk przekonuje, że rozmowy były prowadzone.
Ostatecznie skarga sołtysa Rogoźnika została odrzucone 14 głosami. Po trzech radnych było przeciw i wstrzymało się od głosu.
fi/




pozdrawiam