Świąteczny odpoczynek przerwała seria syren alarmowych. Od Białego Dunajca, przez Zakopane, aż po Nowe Bystre i Witów - Straż Pożarna walczyła z ogniem w kilku miejscowościach. W piątkowy wieczór długo prowadzone były działania na strzelnicy.
Druga połowa 26 grudnia upłynęła pod znakiem walki z żywiołem. Zaczęło się od interwencji przy ul. Jana Pawła II w Białym Dunajcu, gdzie płonęła altana. Istniało realne ryzyko, że ogień przejdzie na pobliski domek letniskowy, ale sprawna akcja ratowników zapobiegła nieszczęściu.Chwilę później kolejny zespół strażaków pędził do Witowa, by ratować tamtejszy szałas.Wieczorem w samym Zakopanem ogień pojawił się w jednym z przewodów kominowych. Przyczyną były płonące sadze - to jedna z najczęstszych przyczyn zimowych pożarów pod Tatrami. Ul. Bulwary Słowackiego została na czas akcji zamknięta.
Zwieńczeniem tej feralnej serii jest pożar w Nowem Bystrem, który wybuchł tuż przed godziną 22:00. Ogień zajął strzelnicę. Na miejsce skierowano liczne siły ratownicze, w tym kilka jednostek OSP z okolicznych miejscowości.
e/s



