29.12.2025, 09:45 | czytano: 1713

Tatrzański Park Narodowy w Czarnym Dunajcu? Radni wciąż się tego obawiają...

Czy torfowiska na Baligówce mogą się stać częścią TPN? Zdj. archiwum
Choć zaprzeczenia pojawiały się już wcześniej, to wciąż trwają dywagacje na temat tego, o czym rozmawiano na czarnodunajeckich torfowiskach z ministrą środowiska.
- A dlaczego nas nie zaproszono? - irytują się opozycyjni radni.
Paulina Hennig-Kloska przyjechała na Podhale 23 października. Okazją było podpisanie w Rabce-Zdroju umowy o stworzeniu klastra energii, na który samorządy, w tym Czarny Dunajec, pozyskały 33 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy. Głównym celem wizyty były uroczystości w Zakopanem, związane z obchodami 70-lecia powstania Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Baligówka wyspą TPN?


Podczas wizyty ministra z delegacją oraz burmistrzem Marcinem Ratułowskim spotkali się także na czarnodunajeckich torfowiskach. Jak relacjonował burmistrz, głównym tematem rozmów był wciąż niedokończony projekt rewitalizacji, który doprowadził do dewastacji unikalnego miejsca. Miało też paść pytanie w sprawie stworzenia na torfowiskach enklawy Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Przypomnijmy, że TPN rozważał objęcie tego terenu ochroną w formule "wyspy" parku oddalonej od jego obecnych granic. Parkowcy tłumaczyli, że torfowiska są wyjątkowo cenne przyrodniczo, a TPN ma doświadczenie w ochronie przyrody oraz zarządzaniu ruchem turystycznym. To mogłoby ograniczać presję na Tatry poprzez "rozproszenie" ruchu na Podhale.
Pomysł spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem samorządowców.

Co mam podejrzewać?


Radni obawiają się, że przy okazji spotkania nie rozpoczęły się już konsultacje dotyczące rozszerzenia parku o czarnodunajecka Baligówkę.

- Kto brał udział na spotkaniu na torfowiskach? Tam był obiad, wiele osobistości. Co przeszkadzało zaprosić osoby z pozostałych miejscowości? Może te głosy byłby pomocny? Nie wiem, co mam podejrzewać? Czyście coś uzgodnili czy nie? Z tego co wiem, był poruszany temat poszerzenia parku. Nie trzymajcie ludzi w niepewności. Czasem to tak wygląda, jakby burmistrz robił nam na złość - "wszystkiego nie powiem, wy się domyślajcie" - dopytywał podczas grudniowej sesji radny Tadeusz Czepiel.

Będą konkrety - będą rozmowy


Wiceburmistrz Michał Jarończyk przekonywał, że żadnych ustaleń nie było, choć rzeczywiście był poruszany temat poszerzenia TPN.
Przekonywał jednak, że były to ogólne rozmowy bez konkretnych ustaleń, stąd radni nie byli zapraszani.

- Dla mnie dopiero na pewnym poziomie konkretności można rozmawiać o tym na sesji, trzeba to przygotować, gdy jest fundament rozmowy. Na spotkaniu wyraźnie padło, że jeśli będzie jakiś pakiet wsparcia, to wówczas najpierw spotkamy się z władzami gminy. Wcześniej trzeba spotykać się i rozmawiać na pewnym poziomie ogólności. Teraz nie ma konkretów - nie ma tematu.
fi/
Może Cię zainteresować
komentarze
Grule ze solom29.12.2025, 15:57
Im dalej od zakopiańskiej kliki tym lepiej
Hole29.12.2025, 12:00
Jako mieszkaniec Dunajca i nawet właściciel działek Borach, mam mieszane odczucia. Ale raczej tam gdzie jest park narodowy, biedy nie ma . Są turyści i to fajni bardziej świadomi , jest robota dla dla ludzi w samym parku , Państwo też musi zainwestować w infrastrukturę. To wszystko jest kasa dla mieszkańców . W latach 30 w USA był wielki kryzys, i jednym z elementów wyjścia z tego kryzysu był plan Franklina D. Roosevelta , który przekierował kasę na rozbudowę Parków Narodowych. I już dawno wiadomo że ten element New Deal był bardzo skuteczny. Wiem że nie każdy zna historię USA , albo studiował ekonomię ale takich właśnie inwestycji potrzebuje nasza gmina. Inną sprawą jest to , że póki jest obecny Burmistrz to nic nie będzie transparentne i nie dowiemy się prawdy.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl