Do północy trwała wyprawa ratunkowa po samotnego turystę, który utknął w fatalnych warunkach w rejonie Ornaku - informuje Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Po odnalezieniu, mocno wychłodzony i z niewielkimi odmrożeniami został sprowadzony przez ratowników do schroniska na Hali Ornak i dalej przewieziony samochodem do Zakopanego. W wyprawie wzięło udział 6 ratowników i pies lawinowy. - Apelujemy o rezygnację z wyjść w wysokie partie Tatr podczas powitania Nowego Roku. Silny wiatr i niska temperatura stwarzają bezpośrednie ryzyko hipotermii, odmrożeń i zamarznięcia. W obecnych warunkach czas oczekiwania na pomoc może wynosić wiele godzin - apelują ratownicy. oprac. r/


