- Gdy go zobaczyłem, zastanawiałem się, kiedy ostatni raz mieliśmy taki budżet. W 2025 roku było 59 mln zł dochodów, teraz to 80 proc. tej kwoty, a jeśli chodzi o wydatki to tylko 62%. Czy to dobry trend? - zastanawia się radny Błażusiak. - To dobry budżet - ripostował wójt Stanisław Tkaczyk.
Dyskusja nad planowanym budżetem była krótka. Być może dlatego, że wójt po prostu zaakceptował poprawki zaproponowane przez radnych podczas prac komisji. I tak tegoroczne dochody to 47,6 mln zł, zaś wydatki mają zamknąć się kwotą 46,9 mln zł. Na inwestycje trafi 4,3 mln zł. Budżetowa nadwyżka to 750 tys. zł.Radni nie zmniejszając kwot sporo poprzesuwali w budżetowych rubrykach.
Zmniejszyli wydatki w sumie o 910 tys. zł, z czego na działalność urzędu gminy ucięli 130 tys. zł, w tym o 30 tys. zł obcięli wydatki na komisję urbanistyczno - architektoniczną, o 70 tys. okroili wydatki na umowy-zlecenia i o 30 tys. zł zmniejszyli budżet na podróże służbowe. Kolejne 30 tys. zł uszczupli pulę wydatków na nadzory autorskie nad programami, a wydatki na oświetlenie ulic mają się zmniejszyć o 200 tys. zł.
W zamian zwiększyli wydatki między innymi na remonty dróg (400 tys. zł), projekt kanalizacji w Grywałdzie (20 tys. zł) czy regulację gruntów w Grywałdzie (30 tys. zł.).
90 tys. ma trafić na projekt regulacji Biały Potok i mostku w Krośnicy. 40 tys. kosztować ma zakup i montaż lamp.
Zwiększy się też budżet centrum kultury (60 tys. zł) oraz dotacja dla klubu sportowego (50 tys. zł). 160 tys. zł gmina wyasygnuje na odnowienie budynku PTTK w Krościenku, a 80 tys. zł na budowę tężni na Zawodziu. W sumie zwiększenie o 910 tys. Po tym wniosku i autopoprawce wójta - budżet został przyjęty.
- To budżet bardzo dobrze zrobiony, poprawki też. Usiądziemy z radnymi końcem marca, gdy będziemy znać dokładne kwoty jakimi będziemy dysponować z wolnych środków. Zwołam spotkanie byśmy najpilniejsze rzeczy wykonali i te środki przeznaczyli - podsumował wójt.
Mniej optymistycznie do projektu nastawiony był Józef Błażusiak, który zauważył, że budżet jest znacznie "chudszy" niż ten z poprzedniego roku.
- Gdy go zobaczyłem, zastanawiałem się kiedy ostatni raz mieliśmy taki budżet. W 2025 roku 59 mln zł. dochodów teraz 80% z tego, a jeśli chodzi o wydatki to tylko 62%. Czy to dobry trend? Uważam, że jeśli będą wolne środki to powinniśmy przygotowywać projekty. Sąsiednia gmina na wydatki majątkowe przeznacza 26 mln, my... 4. Wiem, że mają być projekty na kanalizację, ale trzeba pracowników zmusić do tego by robili projekty i przetargi - apelował.
Wójt tłumaczył, że w minionym roku nie było wiele środków na projekty. A wniosek, który gmina złożyła został odrzucony z braku projektu.
- Jak teraz nie przeznaczymy pieniędzy na projekty to możemy zapomnieć o zadaniach. Musimy się na tym skupić, by w kolejnych latach mieć na wykonawstwo. Jak nie będziemy mieć przygotowanych projektów nie będzie dofinansowania - skwitował Stanisław Tkaczyk.
- I na tamten moment jedyna możliwość. Nie otrzymaliśmy ich, bo nie było projektu. Minął prawie rok, jakie kroki zostały poczynione by zwiększyć szanse na pozyskanie dofinansowania? Prosiłem o zabezpieczenie środków i ich nie widzimy - dodał radny.
- Myślę, że one znajdą się niebawem. Musimy je wspólnie znaleźć - przekonywał wójt.
- Pamiętał pan, by zabezpieczyć środki dla swego doradcy, a zapomniał o mieszkańcach ulic pańskiego matecznika - uciął Królczyk.
Radni ostatecznie przegłosowali tegoroczny budżet jak i Wieloletnią Prognozę Finansową.
fi/



