OCHOTNICA DOLNA. "Ostatnie wydarzenia to dla nas ważna lekcja. Ryzyko podobnych, znacznie dłuższych blackoutow jest u nas bardzo wysokie" - komentuje wójt Tadeusz Królczyk ostatnie przerwy w dostawie prądu.
"Sytuacja energetyczna w naszej gminie ustabilizowała się. Po trudnym weekendzie i mrozach, dostawy prądu zostały przywrócone do praktycznie wszystkich gospodarstw" - informuje samorządowiec.Jednak w najbliższych dniach mogą wystąpić planowane przerwy w dostawie energii. "Są one konieczne, by zastąpić rozwiązania tymczasowe stałym zasilaniem". Na osiedlu Jaszcze zasilanie odbywa się w trybie awaryjnym, z wykorzystaniem agregatów prądotwórczych. Wójt prosi o ograniczenie zużycia energii do niezbędnego minimum, aby nie przeciążać sieci.
"Ostatnie wydarzenia to dla nas ważna lekcja. W ten weekend doświadczyliśmy tego czego Ukraina doświadcza praktycznie każdego dnia od czterech lat. Ryzyko podobnych, znacznie dłuższych blackoutow jest u nas bardzo wysokie. Zwłaszcza że ostatni, odparty ale potężny, atak hakerski na polski system energetyczny miał miejsce zaledwie przed miesiącem. Po prostu "ktoś" chciał nam wyłączyć prąd na święta i sylwestra. Warto po tym weekendzie zadać sobie kluczowe pytania o domową odporność: jak bardzo mój dom i moja praca są uzależniona od prądu, czy posiadam alternatywne źródło ciepła niezależne od prądu, czy mam przygotowany zapas wody, latarki i sprawne baterie, czy potrafię zabezpieczyć byt rodziny, gdyby przerwa w dostawie trwała dłużej np. 2 tygodnie?" - napisał Tadeusz Królczyk w mediach społecznościowych.
s/



Skoro piszesz że tak było i że nie zmyślasz, to na pewno tak było jak twierdzisz, no bo przecież trzeba Ci wierzyć. A tak w ogóle to z tym wójtem faktycznie coś dziwnego się dzieje, np. samego siebie się dopytuje czy jego dom i praca uzależnione są od prądu, zapytuje się, samego siebie również, czy ma alternatywne źródło ciepła, publicznie zastanawia się czy ma przygotowany zapas wody, zastanawia się w mediach społecznościowych czy aby potrafi zabezpieczyć byt rodziny przez dwa tygodnie - po co on traci czas żeby się tak przed wszystkimi wywnętrzać, niech lepiej robi to co jako wójt ma robić, co nas obchodzą jego prywatne problemy, na dodatek tak prozaiczne jak zakup bateryjki.