KROŚCIENKO. Maluchy mają miejsce do zabawy, a ich rodzice szanse, by móc spokojnie pracować bez obaw o bezpieczeństwo swych pociech.
Nowy obiekt powstał dużej mierze dzięki unijnej dotacji. W ramach prac powstała placówka wyposażona w salę edukacyjną, zaplecze sanitarno-szatniowe oraz niezbędną infrastrukturę. Dzieci mają też do dyspozycji duży plac zabaw o powierzchni 170 m kw.- Wysokość uzyskanego dofinansowania stanowiła istotne wsparcie w realizacji zadania i pozwoliła na stworzenie w pełni wyposażonej placówki dla najmłodszych mieszkańców gminy - czytamy na profilu społecznościowym gminy.Utworzenie pierwszej tego typu placówki w gminie umożliwiły środki z rządowego programu Aktywny Maluch 2022-2029 oraz Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Całkowity koszt inwestycji przekroczył 2 mln 150 tys. zł. Urzędnicy pozyskali na ten cel dofinansowanie w wysokości około 1,65 mln zł, co pokryło znaczną część wydatków.
Oficjalne przecięcie wstęgi nastąpiło w poniedziałek, 2 lutego, a oprócz samorządowców i lokalnych oficjeli nie zabrakło miejscowej posłanki PiS Anny Paluch.
A ile zapłacą rodzice?
Zgodnie z uchwałą Rady Gminy, miesięczny koszt pobytu dziecka w placówce wynosi 1500 zł. Kwota ta w całości mieści się w limicie rządowego dofinansowania "Aktywnie w żłobku", co oznacza, że po dopełnieniu formalności w ZUS, rodzice nie zapłacą czesnego z własnych środków. Jedynym regularnym kosztem pozostaje wyżywienie, którego maksymalną stawkę radni ustalili na 25 zł dziennie.
fi/



Jesteś chyba w błędzie. Natomiast wydaje mi się że te "unijne pieniądze" to są właśnie dokładnie te pieniądze które rząd PiS dostarczał do unii, a które unia nam blokowała z politycznych powodów żeby ludzie przestali popierać PiS. Czy słyszałeś coś o zjawisku 'lag behind'? To są pieniądze które jeszcze rząd PiS w polskich składkach rok w rok dostarczał do unii, przecież wiemy jak tak się te sprawy z dofinansowaniami wleką, obecny premier prawdopodobnie wciąż dysponuje polskimi składkami wniesionymi jeszcze przez rząd PiS, tak mi się wydaje, udowodnij mi że jest inaczej a wtedy przyznam Ci rację.
@ piotrek:
To był bezczelny argument 'ad personam' z Twojej strony, to po pierwsze. A po drugie przyjmij do wiadomości że mamy w Polsce rozległą listę obiektywnych przyczyn dla których dynamika przyrostu demograficznego zaczęła spadać. Nas po 1989 roku rzucono niczym królika doświadczalnego na naprawdę głębokie wody: ostra transformacja ustrojowa, drenaż młodych rąk do pracy, bezrobocie, niskie płace, długi okres potrzebny na uzyskanie stabilności zawodowej bez której polskie kobiety należałoby nazwać raczej nieodpowiedzialnymi gdyby się decydowały na rodzenie dzieci bez pewności pracy, do czasu jak rząd PiS właśnie dał młodym rodzinom dodatek 500 plus wielodzietne rodziny tak de facto były karane za posiadanie dziecka, te czynniki miały swój ogromny wpływ na obecną sytuację demograficzną. Gdy inne niż PiS partie w Polsce na głowie stawały żeby pozbawić nas potencjału demograficznego, to właśnie PiS jako jedyna rzeczywista siła z polityczną sprawczością starała się przeciwdziałać tym niekorzystnym procesom i to jest obiektywny fakt, już nawet historyczny. I więcej Ci powiem: oglądam czasami zachodnie audycje, w których motywem przewodnim jest płacz i biadolenie że co to teraz będzie, olaboga, koniec świata, bo te inne zachodnie nacje nagle dostrzegły że ich kończący renomowane studia syn czy córka tak łatwo nie znajdą pracy, bez zdolności kredytowej raczej nie mają szans na własne mieszkanie żeby wyjść z domu, założyć rodzinę, itd. itp., czyli oni sami teraz mają dokładnie to co zmajstrowali nam 37 lat temu, jednym słowem i naprawdę bez cienia Schadenfreude, zadziałała tu zasada 'do ludzi wraca'. U nas w Polsce przynajmniej coś się z tym problemem usiłuje robić, czego dowodem ta właśnie nowa placówka.