Wierni Archidiecezji Krakowskiej w odpowiedzi na apel kardynała Grzegorza Rysia zebrali 5,7 mln złotych. Te pieniądze to realna szansa na przetrwanie zimy dla tysięcy osób w stolicy Ukrainy, która zmaga się z tragicznymi skutkami wojny i brakiem prądu.
Wszystko zaczęło się od dramatycznej wiadomości, którą kardynał Ryś otrzymał pod koniec stycznia od arcybiskupa Swiatosława Szewczuka. Duchowny z Kijowa relacjonował wówczas "piekielną noc" przy dziesięciostopniowym mrozie. Metropolita krakowski natychmiast wezwał wiernych do działania, podkreślając, że nie możemy pozostać obojętnymi na los sąsiadów zza wschodniej granicy. Cała taca zebrana w niedzielę 1 lutego we wszystkich kościołach archidiecezji w tym także Podhala zasiliła fundusz pomocowy.Wsparcie liczone w kilowatach
Pomoc nie kończy się na samych liczbach, ponieważ Caritas niemal natychmiast zamieniła gotówkę na konkretny sprzęt. Do Kijowa dotarło już 31 generatorów prądu o dużej mocy oraz 172 mniejsze agregaty, które pozwalają przywrócić życie w budynkach użyteczności publicznej. Na miejsce wysłano również 900 nagrzewnic, 200 stacji ładowania oraz kilkanaście ton żywności. Transporty zawierają także artykuły przemysłowe niezbędne do wyposażenia tak zwanych Punktów Niezłomności. To właśnie tam, przy rzymsko- i greckokatolickich parafiach, mieszkańcy Kijowa mogą się ogrzać, zjeść ciepły posiłek i naładować telefony.
- W najbliższych dniach planujemy kolejne transporty z agregatami i produktami zamówionymi przez naszych Braci z Kijowa. Gorąco dziękujemy za przekazany dar serca i solidarność z cierpiącymi z powodu zniszczeń wojennych mieszkańcami Kijowa i okolic - usłyszeli dziś wierni w krótkim komunikacie kurii odczytanym w kościołach całej archidiecezji.
Pomoc trwa
Mimo sukcesu zbiórki, akcja trwa nadal. Każdy, kto chce wesprzeć mieszkańców Kijowa, wciąż może dokonywać wpłat bezpośrednio na konto Caritas Archidiecezji Krakowskiej lub poprzez stronę internetową organizacji. Wystarczy w tytule przelewu dopisać hasło "Kijów", aby mieć pewność, że pomoc trafi do osób walczących o przetrwanie w niszczonym wojną mieście.
Ofiary można składać poprzez stronę internetową Caritas Archidiecezji Krakowskiej lub przelewem na konto:
Caritas Archidiecezji Krakowskiej
Bank Spółdzielczy Rzemiosła Kraków (PLN)
nr 58 8589 0006 0000 0011 1197 0001
Z dopiskiem: Kijów
opr. fi/




1. moja rodzina dokonała wpłaty na konto Caritas na ten cel,
2.również moi znajomi wpłacili (i na konto/i na tacę w niedzielę).
Dlaczego? Bo po chrześcijańsku jest pomóc tym, którzy tam marzną/cierpią z powodu imperialnych ambicji Putina.
Odsyłam do Ewangelii św. Mateusza i słów Jezusa:
"Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili". To wszak fundament chrześcijańskiej etyki miłosierdzia.
Szczycicie się, że nie wpłaciliście bo coś tam. Ok. Ja to szanuję, ale dlaczego w was tyle niechęci do myślących w tej kwestii inaczej? A niechęci sporo, bo śledzę - od apelu bp Rysia - artykuły na ten temat i komentarze pod nimi - także na tym portalu.