STARE BYSTRE. Wyjazd na ruchliwą drogę wojewódzką nigdy nie był tu łatwy. Trzeba wpasować się pomiędzy przejeżdżające samochody, które nie zawsze zwalniają do przepisowej "pięćdziesiątki". A teraz widoczność zasłaniają jeszcze barierki.
Mieszkańcy alarmują: nowe barierki ograniczają widoczność. Choć radny Daniel Domagała domaga się ich natychmiastowej wymiany, Zarząd Dróg Wojewódzkich przekonuje, że wszystko wykonano zgodnie z przepisami.Radny: "To pułapka"
Sprawa to pokłosie budowy potrzebnego chodnika dla pieszych. Przy okazji drogowcy zainstalowali - zdaniem niektórych - zupełnie niepotrzebne barierki. Te mają chronić przechodniów przed stoczeniem się do przydrożnego rowu.
Jeszcze w listopadzie czarnodunajecki radny Daniel Domagała zwrócił się do burmistrza o interwencję w tej sprawie. Jak tłumaczył, wysokie, ocynkowane barierki stwarzają ogromne zagrożenie dla zmotoryzowanych. I proponuje ich likwidację, albo zamianę na inne, biało-czerwone, które mają mniej poprzeczek i tym samym w mniejszym stopniu zasłaniałyby pole widzenia kierowcy.
"Na tym skrzyżowaniu już były dawniej wypadki, jeden właśnie dlatego, że dziewczyna nie zobaczyła nadjeżdżającego samochodu od strony Czarnego Dunajca. Wiele miesięcy była w szpitalu i kilka lat dochodziła do zdrowia. Teraz widoczność tam jest o wiele gorsza" - przekonuje w interpelacji.
Drogowcy: "Jest bezpiecznie i zgodnie z prawem"
Urząd zgodnie z kompetencjami przekazał sprawę do zarządcy drogi. Odpowiedź z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie, nie pozostawia jednak złudzeń - urzędnicy nie planują zmian.
Drogowcy przeprowadzili kontrolę w terenie i stwierdzili, że inwestycja powstała poprawnie. Według nich barierki są "niezbędne dla bezpieczeństwa pieszych w rejonie cieku wodnego". Co więcej, projekt uzyskał pozytywne opinie od policji i Powiatowego Zarządu Dróg.
Zmian więc nie będzie, za to urzędnicy przypominają kierowcom, że na skrzyżowaniu stoi znak "STOP", który bezwzględnie nakazuje zatrzymanie pojazdu. Dodatkowymi argumentami za bezpieczeństwem w tym miejscu mają być: prosty odcinek drogi, skanalizowane skrzyżowanie oraz obowiązujące ograniczenie prędkości do 50 km/h.
A co na to sami kierowcy? czy zdarzyło się Wam niebezpiecznie "wychylać się" na tym skrzyżowaniu?
Józef Figura











