10.02.2026, 14:28 | czytano: 1423

Chronią pieszych, a zagrażają kierowcom? Radny interweniuje w sprawie barierek w Starem Bystrem

Czy skrzyżowanie w Starem Bystrem jest bardziej niebezpieczne niż przed montażem barierek? Zdj. Józef Figura
STARE BYSTRE. Wyjazd na ruchliwą drogę wojewódzką nigdy nie był tu łatwy. Trzeba wpasować się pomiędzy przejeżdżające samochody, które nie zawsze zwalniają do przepisowej "pięćdziesiątki". A teraz widoczność zasłaniają jeszcze barierki.
Mieszkańcy alarmują: nowe barierki ograniczają widoczność. Choć radny Daniel Domagała domaga się ich natychmiastowej wymiany, Zarząd Dróg Wojewódzkich przekonuje, że wszystko wykonano zgodnie z przepisami.

Radny: "To pułapka"


Sprawa to pokłosie budowy potrzebnego chodnika dla pieszych. Przy okazji drogowcy zainstalowali - zdaniem niektórych - zupełnie niepotrzebne barierki. Te mają chronić przechodniów przed stoczeniem się do przydrożnego rowu.

Jeszcze w listopadzie czarnodunajecki radny Daniel Domagała zwrócił się do burmistrza o interwencję w tej sprawie. Jak tłumaczył, wysokie, ocynkowane barierki stwarzają ogromne zagrożenie dla zmotoryzowanych. I proponuje ich likwidację, albo zamianę na inne, biało-czerwone, które mają mniej poprzeczek i tym samym w mniejszym stopniu zasłaniałyby pole widzenia kierowcy.

"Na tym skrzyżowaniu już były dawniej wypadki, jeden właśnie dlatego, że dziewczyna nie zobaczyła nadjeżdżającego samochodu od strony Czarnego Dunajca. Wiele miesięcy była w szpitalu i kilka lat dochodziła do zdrowia. Teraz widoczność tam jest o wiele gorsza" - przekonuje w interpelacji.

Drogowcy: "Jest bezpiecznie i zgodnie z prawem"


Urząd zgodnie z kompetencjami przekazał sprawę do zarządcy drogi. Odpowiedź z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie, nie pozostawia jednak złudzeń - urzędnicy nie planują zmian.

Drogowcy przeprowadzili kontrolę w terenie i stwierdzili, że inwestycja powstała poprawnie. Według nich barierki są "niezbędne dla bezpieczeństwa pieszych w rejonie cieku wodnego". Co więcej, projekt uzyskał pozytywne opinie od policji i Powiatowego Zarządu Dróg.
"Przeprowadzona wizja lokalna nie wykazała występowania ograniczeń widoczności pojazdów nadjeżdżających od strony Czarnego Dunajca ani innych czynników mogących negatywnie wpływać na bezpieczeństwo ruchu drogowego" - czytamy w odpowiedzi ZDW.

Zmian więc nie będzie, za to urzędnicy przypominają kierowcom, że na skrzyżowaniu stoi znak "STOP", który bezwzględnie nakazuje zatrzymanie pojazdu. Dodatkowymi argumentami za bezpieczeństwem w tym miejscu mają być: prosty odcinek drogi, skanalizowane skrzyżowanie oraz obowiązujące ograniczenie prędkości do 50 km/h.

A co na to sami kierowcy? czy zdarzyło się Wam niebezpiecznie "wychylać się" na tym skrzyżowaniu?
Józef Figura
Może Cię zainteresować
komentarze
Sąsiad10.02.2026, 21:48
Ja proponuję tam jeszcze dać fotoradar. Po pierwsze w dzisiejszych czasach to absurd żeby na trasie Orawa miasto nie było tego zacnego urządzenia a po drugie na tej trasie nie ma również tak idealnego miejsca typu teran zabudowy i za moment znowu teren zabudowany.
Malowana rura10.02.2026, 20:06
Te barierki nie chronią ani pieszych ani rowerzystów.
Stanowią zagrożenie. Wolę wpaść do płytkiego rowy niż wyrżnąć głową w stalową rurę.
Głupota.
klient10.02.2026, 19:15
W Łopusznej wyjazd z Groszka jest to samo. Przez barierki nic nie widać.
Grule ze solom10.02.2026, 18:02
Podhalańskich kierowców o ich ułańskiej fantazji nie ogarnie ograniczenie prędkości. Zrobić rondo bo tylko to uspokoi zapędy lokalnych rajdowców w 20-letnich Audi i BMW.

Szybcy i ze wsi muszą jechać co najmniej 2x tyle co mówią przepisy. A jak parkować to tam gdzie nie wolno żeby czasem nie trzeba było przejść pieszo więcej niż 20 metrów.

Takimi raz podhalańskich "szoferów" co prawo jazdy znaleźli w czipsach. Szczególnie KTT co widać na rondach czy drodze co ma więcej niż 1 pas.
Mistrz kierownicy 210.02.2026, 16:26
I ma czelność podawać za przykład wypadek z ogromnym pojazdem do przewozu betonu. Powinna go policja tam imiennie zaprosić by pokazał czy widzi auta z lewj czy nie widzi. Jak nie widzi to zatrzymać prawo jazdy i skierować na powtórny egzamin.
Dunajcanka10.02.2026, 16:21
Mało kto z kierowców respektuje znak STOP w tym miejscu więc może więcej ostrożności i będzie dobrze.
Mistrz kierownicy10.02.2026, 16:16
Wreszczie jest to zrobione tak, że ci tzw.posiadacze praw jazdy muszą się tam zatrzymać.Do tej pory to tylko w biegu popatrzył w lewo i wiooo! Jeszcze niech się nauczą skręcać z głównej na S. Bystre bo nagminnie ścinają, jak chcę skręcić na Dunajec to strach dojechać do osi jezdni bo by cie rozjechali.A i jeszcze jedno rowerzystom ze ścieżki też trzeba trąbić, bo mają znak stop i ustąp.
Kamil10.02.2026, 15:36
Tam jest STOP. Te barierki mogą przeszkadzać jedynie tym którzy chcą wjechać szybko bez zatrzymywania się w wyznaczonym miejscu. Jeśli się zatrzymujesz to widoczność jest normalna, ktoś kto nie da tam rady nie powinien wsiadać do auta jako kierowca
Ja10.02.2026, 15:27
Nie ma tam żadnego problemu z widocznością. Szukanie dziury w całym.
GW10.02.2026, 15:03
Wie że w gminie do niczego się nie nadaje to szuka dziur w całym
Jasiek10.02.2026, 14:46
Stoczyć się do rowu może jedynie pijany, a takiemu jak powszechnie wiadomo nic się nie stanie (bo ciało giętkie i elastyczne). Trzeźwemu rów może uratować życie, skacząc jak samochód wpadnie w poślizg na drodze. Ale teraz jest barierka, do której zostanie przygnieciony. Czyli jednak nie potrzebne.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl