Tupot dziesiątek małych kierpców, radosna muzyka i sala wypełniona po brzegi - tak Jabłonka świętowała jubileusz zespołu Mały OwCoK. Przez pięć lat grupa stała się nie tylko wizytówką regionu, ale przede wszystkim jedną wielką, góralską rodziną.
Sala Orawskiego Centrum Kultury w Jabłonce rzadko widzi takie tłumy. Na widowni zasiedli rodzice, dumni dziadkowie oraz przyjaciele zespołu, którzy przyszli podziękować młodym artystom za ich pasję. Widowisko przygotowane z okazji 5-lecia istnienia grupy udowodniło, że orawskie dziedzictwo ma przed sobą świetlaną przyszłość.Na scenie zaprezentowały się obie grupy zespołu - młodsza i starsza. Dzieci zachwyciły widzów autentycznością i naturalnością, z jaką kultywują lokalne tradycje. Jubilatów wsparli goście z Rdzawki - zespół góralski "Powicher", który wniósł na orawską scenę dawkę energii z pogranicza Podhala i Zagórza.Jednym z momentów wieczoru była projekcja filmu wspomnieniowego. Krótkie nagrania pokazały drogę, jaką zespół przebył od pierwszych prób do dzisiejszej formy.
Sukces Małego OwCoKa to przede wszystkim zasługa instruktorów, którzy wkładają serce w każdą próbę. Ogromne brawa zebrała Jadwiga Kozak, którą członkowie zespołu nazywają motorem napędowym całego zamieszania. Podziękowania popłynęły również do Iwony Plaszczak oraz Pawła Czai.
opr. fi/





































