13.02.2026, 14:06 | czytano: 3300

Mamy jubileuszowy rok Królewskiego Wolnego Miasta Nowy Targ. Organizatorzy obchodów - zaskoczcie nas!

Spektakl prezentowany na Rynku 30 lat temu/ kadr z nagrania TvP2
FELIETON. "Patrzę na ramowy program tegorocznych obchodów. Faktycznie mamy ramkę w postaci opatrzenia cyklicznych, powtarzających się co roku imprez - okolicznościowym logotypem. Dobry ruch, spina graficznie rok. Ale wygląda to tak, jakby wszystkie i tak zaplanowane na ten rok koncerty, wystawy, zawody, turnieje podpięto pod jubileusz tylko dlatego, że odbędą się A.D. 2026" - pisze Sabina Palka.
Pewnie to niesprawiedliwe, ale innego punktu odniesienia nie ma. Tegoroczne zapowiadane obchody lokacji Miasta można będzie porównać tylko do jednej imprezy zorganizowanej z tej samej okazji. Było to 30 lat temu. Pech chce, że tamto wydarzenie - szczególnie spektakl na Rynku - pamiętam. I od porównań nie ucieknę.
Przez kolejne lata albo zapominano o jubileuszu, albo zaznaczono go symbolicznie - okolicznościową wystawą, koncertem, trzema zdaniami na sesji, krótką notatką na stronie Urzędu Miasta, że "dziś przypada".... W ubiegłym roku zapowiedziano, że skoro w 2026 przypada okrągła rocznica - to zorganizowane zostaną obchody.

Przyczepiłam się do tej zapowiedzi, pytając co kilka tygodni "jaki program, co planujecie" - bo usłużna pamięć natychmiast podsunęła mi wspomnienia tamtych odchodów: zaprzężone w cztery konie karety, którymi wjechali na Rynek europejscy władcy, wielkie platformy, na których aktorzy i statyści tańczyli, inscenizacja pożaru, który w przeszłości niemal strawił Miasto, epidemia zarazy, monumentalna scena, gdy z ul. Szaflarskiej "wpłynął" na Rynek transatlantyk. I Mikołaj Grabowski wołający z pokładu "wszyscy do Ameryki? Wsiadajcie", a potem wymieniający nazwiska tych, którzy przed laty emigrowali.


Spektakl podzielony był na "obrazki", przypominające różne wydarzenia z przestrzeni ponad sześciu wieków. Jerzy Stuhr jako Kazimierz Wielki faktycznie był wielki. Z wysokości kilkunastu metrów, z kosza wysięgnika spowitego w królewską purpurę - odczytał akt lokacji. Zbigniew Zamachowski w roli starosty nowotarskiego przekomarzający się z Piotrem Cyrwusem na temat przyjeżdżających do Nowego Targu władców - Zygmunta Luksemburczyka, królowej Barbary, Eryka Duńskiego i polskiego władcy. W postacie historyczne wcielili się Zbigniew Wodecki, Grzegorz Turnau, Krzysztof Globisz, Jerzy Trela, Dorota Segda, Renata Dancewicz i inni krakowscy aktorzy. Nie zabrakło aktorów-amatorów z grup działających przy nowotarskim ówczesnym MOK i grupy z Limanowej.

Były akcenty regionalne - jak fragment wesela góralskiego. Wystąpili członkowie nowotarskich zespołów Śwarni, Hyrni, a także zespoły regionalne z Lipnicy Wielkiej i Szczawnicy.

Pokazano sceny nawiązujące do czasów wojny, PRL, stanu wojennego, tzw. zimy stulecia - tu cały Rynek ku uciesze widzów utonął w pianie ochoczo rozprowadzanej przez strażaków do wysokości niemal metra. To akurat pamiętam, bo byłam jedną z wielu osób siedzących na krawężniku przy południowej pierzei Rynku. Żadne z nas nie zdążyło wstać, nim piana gaśnicza pokryła nas po czubek głowy. Nie było narzekań, ale śmiech i próby zrzucenia z siebie mocno pachnących detergentem baniek - na sąsiadów.


Spektaklowi towarzyszyła orkiestra "na żywo". Mocnym elementem widowiska było pierwsze publiczne wykonanie hymnu Nowego Targu. Bo nie wiem, czy wiecie Nowotarżanie - mamy własny hymn. Nie jest to melodia, którą słyszymy co 3 godziny z wieży Ratusza. To pieśń z tekstem Bronisława Maja. Zaśpiewała ją pochodząca z Nowego Targu sopranistka - Zofia Kilanowicz.
Widowisko zaprezentowane 30 lat temu, wieczorem 28 lipca na nowotarskim Rynku wyreżyserował Jerzy Zoń. Pomysłodawcą przedstawienia "Nowy Targ" był Jan Kanty Pawluśkiewicz, który skomponował muzykę. Przygotowania do spektaklu trwały rok. Rejestrowało go 14 kamer telewizyjnych. Pokazano je w TvP prawie miesiąc później. Kto ciekawy - znajdzie w sieci spore fragmenty. Starczy wpisać do wyszukiwarki: "650 lecie Nowego Targu".

Dziś patrzę na ramowy program tegorocznych obchodów. Faktycznie mamy ramkę w postaci opatrzenia cyklicznych, powtarzających się co roku imprez - okolicznościowym logotypem. Dobry ruch, spina graficznie rok. Ale wygląda to tak, jakby wszystkie i tak zaplanowane na ten rok koncerty, wystawy, zawody, turnieje podpięto pod jubileusz tylko dlatego, że odbędą się A.D. 2026.

Kulminacja obchodów 680-lecia nadania praw miejskich Nowemu Targowi przypadnie na czerwiec. W zapowiedziach nic zaskakującego - konferencja, uroczysta sesja, msza w intencji, odczytanie aktu lokacji. Przepraszam - jest nowy akcent wspólne świętowanie "bycia miastem" z Bytowem i Bydgoszczą - bo te dwa grody też mają 680-lecie. Może być fajnie. Ale nie wiemy jeszcze jak to będzie wyglądać. Będzie historycznie, współcześnie, regionalnie, futurystycznie?

Mówiłam, że to może niesprawiedliwe porównywania i zbyt duże oczekiwania. Ale 30 lat temu wysoko postawiono poprzeczkę. Organizatorzy tegorocznych obchodów nie unikną porównań. Stąd moja prośba: zaskoczcie nas! Bardzo proszę.

Sabina Palka
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Remember14.02.2026, 11:40
Mecz piłkarski Podhala z dobrą zagraniczną drużyną, koncert zagranicznej gwiazdy muzycznej, piknik lotniczy wysokich lotów, największy redyk w Polsce itd.. Czy burmistrz podoła wyzwaniu?
Oko14.02.2026, 10:54
Miasto i tutejszych mieszczan niszczyły pożary, choroby, wojny..a dziś jest to zalegający w mieście nowotarski smok(g) i pyły przekraczające 300 krotnie dopuszczalne normy.Wladze pochwalą się za kolejne 30 lat jak bezradnie wspieraly ,,życie" mieszkańców osaczając ulice płatnymi parkingami i autostradą w najbardziej delikatnej i wrażliwej części miasta? Jak nie reagowały na bezczeszczenie miejsc historycznie ważnych dla miasta jak więzienie - miejsce męczeństwa i śmierci ludu Podhala zamienione przez starostwo na urząd ?Warto o tym wspomnieć w zapisie historycznym . Można używając współczesnych form wypowiedzi artystycznej bardzo trafnie taki obraz zaaranżować. To współczesne przełożenie dawnych pożarow i chorób trawiących królewskie miasto Nowy Targ i jego mieszkańców.
Han14.02.2026, 09:41
1996 chyba już na zawsze pozostanie punktem odniesienia. Przy każdym bardziej okrągłym jubileuszu liczę po cichu na powtórkę, no ale...
P.14.02.2026, 07:52
"His", nie ma Pan/Pani racji. Proszę poszukać, jest mnóstwo artykułów i publikacji o Nowym Targu. A potem pisać zarzuty
Nostalgia13.02.2026, 23:47
Wtedy prawie 6 letnie dziecko, ale pamiętam i hymn i pianę, bo cały spektakl robił przeogromne wrażenie.. Dziś takie coś już się nie powtórzy, bo wszystkim i wszystkimi rządzi kasa, która przysłania kulturę, kunszt, pomysł, kreatywność. Jako kraj nie byliśmy w unii więc nie było wszelakich dotacji, funduszy a była bieda, bezrobocie.. jednakże takie widowiska potrafiły powstać bo ludziom się chciało, byli kreatywni nie patrzyli tylko ile można zarobić. Dziś nie ma nawet tworców którym chciałoby się
wymyślić coś równie zapierajacego dech w piersiach i opiewającego w kulturę. A jakby nawet byli to miasto by się im nie wypłaciło. No bo kasa kasa kasa. Eh.
widziane z boku13.02.2026, 23:44
A może z okazji rocznicy pojawią się może jakieś nowe publikacje i wystawy historyczne, z profesjonalnymi osobami oprowadzającymi, np. profesorami historii pobliskich uczelni, które rzuciłyby snop światła z zupełnie innego kierunku na te prawie siedem wieków, ukazując zarazem być może zupełnie inny obraz Nowego Targu? Owszem, ci wielcy władcy znani z historii powszechnej zapewne gościli tu, ale handel, targ, to nie była raczej ich domena, oni raczej przebywali jeżeli już to w pobliskim Czarnym Dunajcu i odleglejszym trochę Starym Sączu, gdzie jak sama nazwa wskazuje, mieścił się sąd i to on potrzebował władcy, czekał na jego przybycie z cięższymi wyrokami. Targ natomiast tworzyli Żydzi i okoliczni górale, dlatego być może tę scenę historii jaką jest historia Miasta, dałoby się jakoś, niczym w teatrze obrotowym, obrócić co nieco i zobaczyć historyczne wydarzenia z innej perspektywy: okoliczni rzemieślnicy, handel z włoskimi dostawcami, sposoby dokonywania transakcji, nieodłączne spory z których relacje być może zachowały się w kronikach lokalnych właścicieli ziemskich, kupców, dokumenty parafialne, być może konfrontacja jakaś z relacjami z tych samych wydarzeń na sąsiednich Węgrzech, korelacje lub ich brak, itd. itp. To wszystko mogłoby być ciekawe.
Paweł P.13.02.2026, 23:44
A może wspomnąć o wiele skromniejszych i mniejszych obchodach 660 lecia w roku 2006, a w szczególności o spektakl w MOK który przedstawiał historię powstania miasta Nowy Targ oraz przemarsz orszaku królewskiego z Rynku do MOK. Zamiast narzekać to potrzeba zorganizować obchody na miarę możliwości miasta oraz inwencji twórczej mieszkańców Królewskiego Miasta Nowy Targ.
Wspomnienia13.02.2026, 21:03
To były inne czasy, lata ludzi którzy po czasach zniewolenia Prl cbcieli coś zrobić, ludzi którzy do wszystkiego co robili dodawali element pasji. Było więcej wydarzeń o zasięgu ogólnopolskim ; 1992 premiera w Nspj Nieszporów Ludzmierskich,-wtedy też powstała jedna z pierwszych telewizji kablowych w Polsce, teraz jak się słyszy kula u nogi samorządu. Likwidacja kablówki ostatecznie zakończy czas tamtych ludzi którzy tworzyli dla nas lepsze miasto. Krótko, bo można byłoby pisać bardzo dużo. Ci ludzie tworzący tamten Nowy Targ zostali zapomnieni, a jednak te obchody stanowią historyczne tło co stworzyło tamto pokolenie.
0bserwator13.02.2026, 21:01
Brawo i podziekowania dla Pani red. Sabiny Palka za wspanialy artykul . Cudowne wspomnienia . Pamietam doskonale te czasy . Radnych , ktorzy zyli w zgodzie i pracowali nie za takie diety jak obecni radni ,byli to faktycznie ludzie udzielajacy sie spolecznie , ktorym zalezalo na dobru tego miasta . Pamietam pochod radnych razem ze wspolmazonkami w strojakch historycznych byla to naprawde cudowna nie zapomniana impreza na miescie . Przyznac trzeba , ze my jako mieszkańcy jestesmy juz przyzwyczajeni do tych imprez , ktore przedstawiL WydziaL Promocji ,co roku nic sie nie zmienia . Burmistrz moglby sie zastanowic czy nie trzeba zmienic pracownikow w Wydziale Promocji bo chyba nie maja juz innych pomysłow . Pamietamy , ze impreze z przed trzydziestu lat zazdroscil nam nawet Krakow .
PwK13.02.2026, 19:05
I te ogniska rozpalone w kilku miejscach i bicie w bębny na larum, bo czarna ospa i samoloty latające tak nisko, że ryk silników odbijał się w rynku jak w studni - spotęgowany pogłosem.
Stasiu Obrochta13.02.2026, 18:19
Czekam, bardzo ciekaw jestem, czym nas zaskoczą włodarze MIASTA!
takie czasy13.02.2026, 17:06
Byłem wtedy na Rynku.Niesamowite. Nie to co teraz ,,Jarmark Podhalański kicz,,. To się już nie powtórzy,szkoda.Takich prawdziwych(nie dla kasy) wtedy radnych,Burmistrza już nie będzie.Szkoda.
kj 198313.02.2026, 15:21
Wstążki powieszą
pik13.02.2026, 14:45
Wydział promocji w naszym Mieście to jest największy balast od pierwszego dnia urzędowania obecnego Burmistrza.
His13.02.2026, 14:44
Nowy Targ ma piękną długą, historię. Szkoda, że tak mało ludzi w regionie zdaje sobie z tego sprawę a samo miasto tej pamięci nie pielęgnuje.

Ciekawe czy ktoś w ogóle wie, że Nowy Targ miał prąd na ulicach wcześniej niż Kraków? Miasto posiadało wlasną elektrownie, browar itd.

Albo, że istniała Rzeczpospolita Nowotarska lub Podhalańska (różnie nazywana), w kontrze mieszczan do ówczesnej ostrej polityki podatkowej? Zbuntowane miasto musiał dopiero spacyfikować Jan III Sobieski 7(!) chorągwiami pancernymi?

Czasem ta pamięć o historii jest nawet deptana jak chociażby budynek katowni i więzienia, który obecnie jest jakimś urzędem... Tak samo nie ma ani jednej tablicy pamiątkowej o obozie pracy przymusowej czy likwidacji getta. A to tylko II Woja Światowa.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl