CZARNY DUNAJEC. Dawny dworzec PKP w Czarnym Dunajcu, który przez lata niszczał i straszył wybitymi szybami, nareszcie odzyskuje dawny blask. Prace przy rewitalizacji obiektu postępują, a ich efekty widać już gołym okiem. Budynek przestaje być ruiną - wkrótce ma się stać jednym z kluczowych punktów na turystycznej mapie regionu.
Ekipy remontowe wzmocniły konstrukcję obiektu poprzez podbicie fundamentów oraz zastosowanie nowoczesnego systemu izolacji ścian zewnętrznych. Na szczycie budynku widnieje już zupełnie nowa więźba dachowa przykryta dachówką ceramiczną. Robotnicy wstawili nową stolarkę okienną, która idealnie komponuje się z zabytkowym charakterem stacji. Wcześniej skuto stare tynki i docieplono stropy, co przygotowało wnętrza do kolejnych etapów wykończenia.Równolegle toczą się działania instalacyjne. Fachowcy ułożyli już znaczną część instalacji wodno-kanalizacyjnej oraz elektrycznej. Gotowe są także elementy systemu centralnego ogrzewania. Wszystkie te zabiegi sprawią, że obiekt będzie nie tylko estetyczny, ale też energooszczędny i funkcjonalny przez cały rok.Remont dawnej stacji to jednak coś więcej niż tylko odnowienie murów. Gmina planuje otworzyć tutaj centrum obsługi użytkowników Szlaku Wokół Tatr. Miejsce to stanie się bazą dla rowerzystów i turystów przemierzających pogranicze, oferując im niezbędną infrastrukturę i informacje o atrakcjach regionu.
Inwestycja ma kosztować nieco ponad 5 mln zł, a dofinansowanie jakie udało się otrzymać ze środków unijnych sięga 2,8 mln zł.
"Remont dawnej stacji PKP to nie tylko odnowienie zabytkowego obiektu, ale przede wszystkim nadanie mu nowej, ważnej dla mieszkańców i turystów funkcji. Powstanie tu centrum obsługi użytkowników Szlaku Wokół Tatr. To kolejny krok w kierunku wzmacniania potencjału historycznego, kulturowego i przyrodniczego naszej gminy" - podsumowuje na profilu społecznościowym Marcin Ratułowski, burmistrz Czarnego Dunajca.
fi/


